SCUDETTO


MN: Milan zakładnikiem strategii RedBird. Gdzie pasja i zwycięstwa?

13 kwietnia 2026, 14:36, Redakcja Aktualności
MN: Milan zakładnikiem strategii RedBird. Gdzie pasja i zwycięstwa?

Milan jest zakładnikiem konserwatywnej polityki RedBird, która ma niewiele wspólnego z piłką nożną rozumianą jako sport napędzający pasję i dusze kibiców. Nikt nie zaprzecza, że skończyły się czasy Berlusconiego, Morattiego i Agnellego – wielki biznes piłkarski już dawno opuścił Włochy i przeniósł się gdzie indziej – ale nie można też zaprzeczyć, że to wręcz absurdalne, iż historyczny klub taki jak Milan stracił prawo do marzeń o zwycięstwach. Sam Cardinale mówi, że jego celem jest uczynienie ligi bardziej konkurencyjną, a nie to, by Milan zawsze wygrywał. Bo inaczej byłoby nudno. Powtarzał to wielokrotnie w różnych wywiadach na przestrzeni lat. Ale brak zwycięstw też jest nudny. A skoro od ostatniego triumfu minęły już 4 lata, to czy nie najwyższy czas coś z tym zrobić?

Najpierw Elliott, a potem RedBird przywrócili klubowi nowoczesną i samowystarczalną strukturę, gdy ten tkwił jeszcze w piłkarskim "mezozoiku". To zasługa, której nikt nie neguje. Ale co dalej? Dalej nic... Klub utknął, będąc zakładnikiem systemu zainteresowanego jedynie utrzymywaniem się na powierzchni, nigdy prawdziwym przełomem. I tak inne drużyny grają, by wygrywać, a Milan, jak przyznaje sam jego prezydent (kiedy nie mówi o stadionie), celuje w miejsca premiowane Ligą Mistrzów. Bo to pozwala utrzymać się na powierzchni. Ale kibic Milanu, jak każdy kibic, nie chce tylko przetrwać. Chce, by robiono wszystko, by pokonać innych i zwyciężać.

RedBird przejął mistrzowski Milan i pozbawił go ambicji, pasji oraz sportowego rozwoju. Liczby mówią same za siebie i są przerażające. Milan inwestuje, i to sporo, ale robi to źle i chaotycznie.

WYDATKI TRANSFEROWE
2022/2023: 62 mln euro
2023/2024: 132 mln euro
2024/2025: 139 mln euro
2025/2026: 170 mln euro

Łącznie: 503 mln euro (średnio 125 mln euro na sezon).

PRZYCHODY Z TRANSFERÓW
2022/2023: 11,11 mln euro
2023/2024: 74,32 mln euro
2024/2025: 53,66 mln euro
2025/2026: 176,20 mln euro

Łącznie: 314 mln euro.

RedBird, z Giorgio Furlanim na czele jako dyrektorem zarządzającym, nieustannie coś buduje i burzy na nowo. W efekcie Milan przestał być drużyn, stał się przystankiem, maszyną do generowania zysków kapitałowych, narzędziem finansowym, trybikiem w systemie, który nie pozwala patrzeć wyżej. Inwestuje się tyle, ile się zarabia, kupuje kolejnych zawodników, dywersyfikując inwestycje niczym w świecie finansów, by zmniejszyć ryzyko i zwiększyć potencjalny zwrot. Z tej perspektywy wszystko wygląda świetnie: klub znów notuje zyski, budżet płac jest pod kontrolą, UEFA i tzw. Financial Fair Play nie stanowią już zagrożenia. Scenariusz wręcz idealny.

Z drugiej strony mamy drużynę, która w ciągu ostatnich trzech lat została kompletnie przemeblowana: częste zmiany trenerów, ciągłe roszady w składzie. Brakuje stabilnych punktów odniesienia, a jeśli już są, to tylko tymczasowe. Brakuje tożsamości, więzi z kibicem. Ten prawdziwy kibic, ten najbardziej oddany, który wie, na którą trybunę spojrzeć wchodząc na San Siro, jest traktowany jak problem. Milan chce klientów: ludzi chętnych wydawać pieniądze i obojętnych na wyniki. Wystarczy spojrzeć na mecz Milan – Udinese 0:3 z ostatniej soboty: stadion niemal opustoszał jeszcze przed końcem meczu. Czy taki model jest na dłuższą metę do utrzymania?

Może wydawać się obsesyjne wracanie do zwolnienia Paolo Maldiniego w 2026 roku, ale to właśnie od tego momentu zaczęła się sportowa równia pochyła klubu. Słowa, które wypowiedział w słynnym wywiadzie po zdobyciu mistrzostwa, dziś brzmią bardziej aktualnie niż kiedykolwiek. Klub obrał zupełnie przeciwny kierunek i efekty są widoczne. A skoro Maldini został zwolniony bez większego namysłu, to jak to możliwe, że obecni działacze (z Furlanim na czele) nadal pełnią swoje funkcje mimo kolejnych sportowych upokorzeń?

Problemem nie jest sam model działania, lecz sposób jego realizacji i ludzie, którzy go wdrażają. Dopóki Amerykanie będą rządzić Milanem, dopóki nie zostanie położony fundament pod nowy stadion i będą mogli na tym zarobić, klub pozostanie zakładnikiem tego sposobu myślenia. Może skutecznego na Wall Street, ale na San Siro już bliskiego załamania. Kibice są coraz bardziej rozczarowani tym Milanem pozbawionym pasji, ambicji i wizji. Co stanie się z takim Milanem pozbawionym pasji, ambicji i wizji, gdy zabraknie kibiców?


#

5 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Jaca23
Jaca23
13 kwietnia 2026, 15:54
Pasja i chęć do wygrywania odeszła razem z Maldinim. Teraz mamy korpo klub dla którego liczy się tylko zielona tabelka w Excelu
4
Marcos Salinas
Marcos Salinas
13 kwietnia 2026, 15:42
Jak się spojrzy na wydatki to nam nie ma ani kszty konserwatywnej polityki. Problem w tym, że te okienka są wymierną zarządzania typowego włoskiego właściciela - tu przepłacić za niepasującego wonderkida, tam skorzystać z ''okazji'' w postaci odpadu z PL, gdzie ten schemat już przestał działać, bo piłka poszła w stronę ujednolicenia. Ogółem brak jakiejkolwiek myśli przewodniej pod taktykę, ustawienie czy styl trenera.
Edytowano dnia: 13 kwietnia 2026, 15:43
0
mikj
13 kwietnia 2026, 15:34
Kogo obchodzi Finansowe Fair Play w 2026? Każdy robi wałki na lewo i prawo, wystarczy wiedzieć komu posmarować żeby to nie ujrzało światła dziennego. Czy jest jakiś długoterminowy plan na Milan? Tak, jest to generowanie zysku wszelkim kosztem, wyniki sportowe są tu drugoplanowe o ile nie wpływają negatywnie na wysokość przychodu. Sportowy plan na ten klub umarł w momencie, w którym zwolnili najważniejszego człowieka w historii tego miejsca. Serio, zwolnienie Maldiniego to jak wywalić Kaczyńskiego z PiSu albo Strasburgera z Familiady. Niektórym się to może podobać ale umówy się że o duszy i misji świadczą właśnie takie jednostki. Maldini jest twarzą Milanu i nie ma, po prostu nie ma żadnego argumentu, żeby budować cokolwiek bez jego udziału w większym czy mniejszym stopniu.

W dzisiejszym Milanie ambicja i historia jest warta tyle ile ma wpisane w Excelu - nie mniej, nie więcej. O ile cena tego pierwszego się waha, o tyle tego drugiego z upływem czasu maleje.
2
kasperczan
kasperczan
13 kwietnia 2026, 14:48
Konserwatywna polityka? Placenie za gruz jak Morata, Royal czy Fullkrug swiadczy raczej o braku jakiejkolwiek polityki
0
ósmy
13 kwietnia 2026, 14:42
Nie zgadzam się z pierwszym zdaniem.
Mało tego, twierdzę, że jest kompletnie na odwrót odnośnie dzisiejszego spojrzenia na rozwój klubu, a konserwatywnym myśleniem w Milanie, które niby ma prezentować RB.
Edytowano dnia: 13 kwietnia 2026, 14:46
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się