0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Jeden krok naprzód, by potem zrobić trzy wstecz. Trzy – jak punkty, które Milan musi absolutnie zdobyć w niedzielę z Weroną. Na Stadio Marcantonio Bentegodi Allegri odłoży na bok ustawienie 4-3-3, widziane w meczu z Udinese, aby wrócić do bardziej sprawdzonego 3-5-2. Zresztą Maignan i jego koledzy muszą się zjednoczyć, a powrót do dawnych pewników może tylko pomóc. W obronie znów zobaczymy znajomą twarz: Matteo Gabbia, który ostatni raz pojawił się na boisku 18 lutego (Milan – Como 1:1). Od tego czasu minęło ponad półtora miesiąca, w którym Milan odniósł trzy zwycięstwa i poniósł trzy porażki.
W sobotę na San Siro dało się wyczuć pewien strach: utrata scudetto zdaje się odbierać drużynie odpowiednią motywację, która wyglądała na zniechęconą i niemal przestraszoną możliwością nieosiągnięcia jedynego realnego celu sezonu, czyli awansu do następnej Ligi Mistrzów. Jedynym lekarstwem, jak często powtarzają sami zawodnicy, jest praca. Dlatego Allegri zabrał drużynie jeden z dwóch dni wolnego, które pierwotnie były zaplanowane. Zespół odpoczywał tylko w niedzielę, by ponownie spotkać się w poniedziałek w Milanello, także w obecności Igli Tare. To właśnie Albańczyk reprezentował klub w tym delikatnym momencie sezonu, gdy walka o europejskie puchary jest bardziej zacięta niż kiedykolwiek.
Tylko dla mnie to nie chodzi o ustawienie formacji.
Fajnie i Gimenez pewnie znów cały mecz na ławce
Szczerze mówiąc jeśli Allegri nie wygra jakoś przekonująco z Juventusem powinien odejść do reprezentacji bo jednak nam by się przydał trener bardziej nowoczesny który otworzy szansę na grę w LM a nie tylko uczestnictwo (które mamy zagrożone)
Włosi! Włosi będą na tyle głupi! Defensywa i kontra może zadziałać w reprezentacji zwlaszcza ze by mieli raptem kilka treningów z Allegrim to by nie zapomnieli jak strzelać