0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Leão krytykowany, Leão mający problemy, Leão nie sprawdzający się jako "dziewiątka". A przede wszystkim – Leão wygwizdywany. Mimo to Rafa Leão ma realne szanse, by znów wyjść w pierwszym składzie także w niedzielne popołudnie w Weronie. Tydzień Milanu dopiero się zaczyna, ale na horyzoncie widać jedną pewną decyzję i jedną bardzo możliwą. Dość pewne jest to, że Allegri wróci do ustawienia 3-5-2. Hipoteza, której nie można lekceważyć: Rafa od pierwszej minuty razem z Nkunku albo Pulisicem.
Patrząc wstecz na miniony weekend, pozostaje jedno pytanie: dlaczego Allegri wystawił Leão jako numer 9 przeciwko Udinese? Decyzja o przejściu na trójząb ofensywny dojrzewała już w poprzedni weekend, kiedy Milan (w meczu z Napoli) miał spore problemy. Trójząb mógł być rozwiązaniem, by pomieszać karty, dać więcej opcji w ataku i zmienić atmosferę wokół drużyny. W tygodniu Allegri testował różne warianty, także ustawienie z Leão na środku oraz Pulisicem i Nkunku na skrzydłach. W godzinach poprzedzających mecz postawił jednak na ostrożność, wybierając Saelemaekersa, ale Rafa i tak wygrał rywalizację z Gimenezem i Füllkrugiem, czyli klasycznymi napastnikami.
Powody? Po pierwsze: sposób, w jaki Allegri postrzega "dziesiątkę" – dla niego od początku sezonu to napastnik centralny, a nie skrzydłowy (skrzydłowi u Maxa muszą dużo pracować w defensywie, a Rafa nie przepada za tym...).
Po drugie: chęć obdarzenia Leão zaufaniem, bo historycznie gra lepiej, gdy trener daje mu ciągłość i pewność miejsca w składzie. Po trzecie: forma fizyczna Gimeneza, który po długiej przerwie (od końca października do połowy marca, operacja kostki) wciąż nie jest na poziomie kolegów.
Nieprzypadkowo pierwszą zmianą w ataku był Füllkrug, a nie Santi. W przerwie Allegri zdjął Athekame i wprowadził Niemca z charakterystyczną przerwą między zębami, a nie blond Meksykanina – potrzebował obecności w polu karnym. Nie chodziło już o równowagę, tylko o rozstrzygnięcie meczu. W tym momencie Max przesunął Rafę na lewe skrzydło, jak za najlepszych czasów i być może nieprzypadkowo właśnie tam Leão miał swoje nieliczne dobre momenty w tym spotkaniu. Nie miał jednak tej dynamiki co w najlepszych dniach, ale mimo wszystko posłał na głowę Füllkruga jedno z najgroźniejszych dośrodkowań popołudnia. To, że Niclas nawet nie trafił w bramkę, wpisuje się w scenariusz bardzo słabego dnia. Kibice Milanu mają jednak jedno wielkie życzenie na weekend: wszystko, tylko nie zobaczyć znów Rafy na lewym skrzydle. Oznaczałoby to bowiem, że Milan w Weronie znów rozpaczliwie potrzebuje gola w drugiej połowie... a przynajmniej przeciwko ostatniej drużynie w tabeli fani woleliby uniknąć palpitacji serca.
Moim zdaniem rozwiązaniem jest tutaj sprzedaż Leao, żeby nie musiał grać, bo jak usiądzie na ławie to się obrazi, żeby nie musiał grać na środku, bo tam nie lubi. Kibice i tak przestali go „kochać”, bo jedyne sezony, w których grał dobrze, to te, w których walczył o nowy kontrakt, a w pozostałych po prostu mniej lub bardziej irytował i kolejny sezon moim zdaniem również będzie taki jak większość.
A cos slyszalem ze niby wystawili go na sprzedarz ale to chyba kocopoly sa
To już jakaś fobia z twojej strony na temat tego zawodnika. O mój Boże tylko nie Lewy co my POCZNIEMY !!!! Łepszy bęłdzię Hłimenez z łełało i n-akuku.
Oglądam wszystkie mecze Barcy. Myślę, że Flick myśli podobnie jak ja, dlatego jest rezerwowym i nie chcą przedłużyć umowy
@Demick
Jakoś Araújo potrafił na 9 sobie wywalczyć okazje. Lewy nie ma żadnej aury. Ciało zawodzi, to wychodzą braki w talencie do piłki. Zlatan miał akurat mnóstwo talentu. Gdyby przesiedział tyle lat w Bayernie, to też miałby takie wyniki bramkowe.
@Rafał0209
Jak na gościa z taką obsługą i 35 mln euro za sezon gry, to jest bardzo mało.
@DACM1988
Nikt cię nie zmusza do czytania. Pod każdym moim komentarzem, chodzisz i piszczysz jak panienka, że lewy dobry. Daj sobie siana i zaakceptuj, że ktoś ma inne zdanie
@Rossu
On będzie chciał minimum 10 mln na rok. Gdyby przyszedł jak Modrić z pasji za 2-3, to okej, ale to się nie wydarzy. Mogę się założyć, ze jeśli lewy przyjdzie to nie strzeli 10 bramek
Spoko masz prawo do własnej opinii, ale musisz wiecznie wszędzie o tym pisać jaki to Lewy jest zły i niedobry ... Poza tym w jakim świecie Ty żyjesz. Naprawdę sądzisz, że Lewy na dzisiejsze warunki Serie A nie byłbym wzmocnieniem ? Po prostu śmieszne. Nie porównuj nas do Barcelony, bo mamy do nich lata świetlne obecnie amigo. To, że tam idzie mu gorzej to zrozumiałe, ale we Włoszech gra się przecież na stojaka praktycznie. Spokojnie sobie da radę ba uważam, że na luzie byłby wstanie powalczyć o króla strzelców.
Tak jest zarówno w polityce, jak i w świecie filmu, czy w sporcie.
Kiedyś De Niro to był aktor z niespotykaną wtedy gracją, charyzmą i warsztatem aktorskim. Dziś aż przykro patrzeć na nowe produkcje z jego udziałem.
A dziś są kibice, którzy twierdzą że Allegri jest świetnym trenerem:)
Raczej są tacy kibice, którzy widzą, że cyrkiem zarządzają błazny, a nie dyrektor i wolą mieć jednego w miarę sprawnego akrobatę do obejrzenia niż 5, którzy nawet nie wiadomo, jak się tam znaleźli, bo jedyne co z akrobacji potrafią, to jaskółkę na jednej nodze.
Prawda jest taka, że Milan jest tragicznie zarządzany i wymiana betonowego Allegriego na wynalazki Furlaniego może być wymianą siekierki na kijek. I za rok będziecie płakać, że chlip chlip, Legia w strefie spadkowej... A nie, czekaj, Milan w strefie spadkowej. Jak wymieniać beton to na coś co da realnie szansę na poprawę wyników i gry. Raz, że póki Furlani i RB będą tym zarządzać to skończymy z kolejnym portugalskim Giampaolo, dwa, że piłkarze albo nie chcą przyjść do takiego cyrku albo jak są tutaj, to woleliby odejść. Póki RB z Furlanim będą zarządzać klubem i będą się upierać, żeby nie sięgać po trenerów, którzy wymagają konkretnych zawodników z konkretnymi cechami (patrz Conte - bo Allegri wbrew temu co się mówi, powie tylko jaką pozycję potrzebuje wzmocnić i kogo by chciał, ale nie będzie kręcił afery jak mu ściągną kogoś innego, kto niekoniecznie pasuje do pomysłu) dopóty w klubie będzie źle. I wymiana Maxa nic tu nie zmieni na plus.
Zarząd zarządem, ale ja piszę o warsztacie Maxa, któremu peron już dawno odjechał, a chłop jedzie na nazwisku.
Mamy naorawdę dobrą kadrę, a cały 2026r gramy fatalnie.
Zarząd może się i nie spisał, ale kadra i trener za 5 mln to powinni wygrywać z beniaminkami z palcem w nosie, a ne męczyć się jak ostatnio z Cremonese, które każdy leje.
Żadna w tym Zarządu wina, że Allegri nie zbudował żadnego piłkarza. Żadnego, chociaż warunki bez pucharów miał komfortowe. A ofensywę to nam wręcz wykastrował.
Ale tak samo tragicznie potrafiła grać kadra za Piolego, Maślaka czy Conceicao. Czy więc to problem trenera, kadry, zarządu czy może trochę wszystkiego?
Kadrę mamy pod nie wiadomo jakie ustawienie, zarząd miesza wśród piłkarzy, dyrektorów i trenera, co powoduje kwasy (Maldini, Theo, Fonseca, Calabria - oni wszyscy mówili, że dyrektorzy i właściciel delikatnie mówiąc nie pomagają), zamiast wziąć trenera do ogarnięcia po Piolim (był Conte) doprowadzili do większego burdelu ściągając trenerów z Portugalii, po czym wzięli jedynego sensownego trenera do zabezpieczenia top4, które rok wcześniej odjechało im z ich własnej winy. Nowy trener chce kadrę pod 3-5-2, budują mu pod 4-3-3 (gdzie - jak wcześniej - to ani kadra pod jedno ani pod drugie ustawienie), ten wydziwia ze skrzydłowymi na 9. Allegri nie jest super trenerem - ale nadal, patrząc na Serie A - jest jednym z lepszych. A to niestety źle świadczy o lidze ;)
Załamany bramkarz i trener z fryzurą boczną.
Pulisić strzelił gola ale tam w Stanach mają soccer i nie wiedzą że gole z główki się nie liczą.