0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Alessandro Nesta, jeden z najlepszych obrońców w historii piłki nożnej, zarówno we Włoszech, jak i w Milanie, udzielił wywiadu Cronache di Spogliatoio. Były środkowy obrońca, dziś trener, opowiedział o swojej karierze, wracając do jej najważniejszych etapów, w tym sukcesów (i porażek) z zespołem Rossonerich oraz z reprezentacją narodową. Poniżej fragment jego wypowiedzi z długiej rozmowy.
"Milan Berlusconiego wyprzedzał nawet to, co widzimy dzisiaj. Gdy przyjeżdzałeś do Mediolanu, opłacali ci dom wraz z architektem, który mówił, żebyś sam wybrał wszystkie meble: czegoś takiego nie ma nawet dziś, w 2026 roku. Berlusconi mówił, że piłkarz nie powinien martwić się o nic – powinien myśleć tylko o dobrym treningu i wygrywaniu meczów. Robił to dla piłkarzy, magazynierów, ogrodników, kelnerów, kucharzy... Gdy pytano, gdzie chcieliby pracować, ludzie odpowiadali: Milanello. Dziś tak nie jest, bo nikt nie ma takiej mentalności – był wyjątkowy. Wielu ma budżet, ale nie ma tej wizji, którą miał on. Tam, gdzie on był szefem, ludzie byli szczęśliwi: sprawiał, że dobrze się czułeś, pamiętał nawet imię twojej żony...".
To akurat zrobiło mi dzień, miłego piątku!