HELLAS WERONA – AC MILAN 0:1
AC Milan pokonał Hellas Verona 1:0 w meczu 33. kolejki Serie A. Jedynego gola zdobył Adrien Rabiot, w pierwszej połowie rywalizacji.
Dla będącego w dołku Milanu, spotkanie z Hellasem wydawało się być dobrym momentem na przełamanie. Gospodarze na osiem ostatnich meczów odnieśli siedem porażek, więc inny scenariusz niż pewne zwycięstwo "Rossonerich" byłby dziś dużym rozczarowaniem. Mecz z początku był jednak dosyć wyrównany. Pierwsze dwa kwadranse nie wyłoniły strony dominującej i każda z drużyn co jakiś czas była w stanie zbliżyć się pod bramkę rywala. Milan pierwszą podbramkową sytuację wypracował sobie już w 70 sekundzie rywalizacji. Wbiegający w głąb pola karnego i mijający linię obrony Hellasu Leão otrzymał prostopadłe, górne podanie. Nie zdołał jednak sięgnąć piłki i akcję przerwał Montipò. Osiem minut później Portugalczyk znów znalazł się w polu karnym - tym razem mając już futbolówkę przy nodze. Stracił ją jednak przy nieudanej próbie minięcia obrońcy zwodem. Minutę później szczęścia, po drugiej stronie boiska, spróbował Edmundsson. Oddał silny strzał z dystansu, ale spudłował. W 21. minucie gospodarze przeprowadzili wymuszoną zmianę. Kontuzji doznał Daniel Oyegoke, który opuścił plac gry wyraźnie utykając. Zastąpił go Pol Lirola. Z biegiem czasu to "Rossoneri" zaczęli wypracowywać sobie nieznaczną przewagę z samej gry. W 25. minucie strzał bezpośrednio z rzutu wolnego oddał Bartesaghi, ale przestrzelił. Siedem minut później w polu karnym znalazł się Rabiot, który posłał uderzenie po ziemi w kierunku bramki Montipo. Cztery minuty przed końcem podstawowego czasu pierwszej połowy Francuz wykańczał kolejną akcję Milanu – i tym razem zrobił to skutecznie. Prostopadłe podanie w kierunku pomocnika posłał Leão, Montipò nie zdążył wybiec do piłki, co Rabiot wykorzystał pewnym strzałem po ziemi. Jednobramkowe prowadzenie gości utrzymało się już do przerwy.
W drugiej połowie Milan praktycznie nie istniał. Szczęśliwie Verona była bardzo chaotyczna i nieskuteczna w ofensywie, ale miała kilka niezłych okazji do wyrównania wyniku. W pewnym momencie wręcz przejęła inicjatywę, a goście marzyli tylko o tym, by utrzymać prowadzenie. Pierwszą okazję w 53. minucie wypracował sobie Belghali. Algierczyk oddał niecelny strzał z dystansu. Niedługo później pod bramkę rywala zbliżył się Milan, co na tym etapie spotkania było bardzo rzadkim widokiem. Piłkę w pole karne wrzucił Modrić, ale nie było nikogo, kto byłby w stanie wykończyć tę akcję. Gra coraz częściej toczyła się w okolicach szesnastki "Rossonerich". W 68. minucie ponownie uderzył Belghali, piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców gości, ale wybronił to Maignan. Chwilę później niezły strzał z ostrego kąta oddał Vermesan i piłka tylko nieznacznie minęła bramkę. W końcówce dwukrotnie bliski szczęścia był jeszcze Orban, który jednak najpierw nie trafił w posłaną w pole karne futbolówkę, a kilka minut później został zablokowany przez Modricia. Wcześniej, w 74. minucie, wydawało się, że Milan praktycznie zapewnił sobie komplet punktów. Saelemaekers zdecydował się na wrzutkę, piłkę w siatce po strzale głową zmieścił Gabbia, jednak arbiter dopatrzył się minimalnego spalonego. Ostatecznie bramka Rabiota pozostała jedyną w trakcie tego spotkania.
HELLAS VERONA – AC MILAN 0:1
Strzelcy bramek: Rabiot 41'
Żółte kartki:
Hellas Verona - Akpa Akpro 24', Al Musrati 85'
AC Milan - brak
HELLAS VERONA (3‑5-2): Montipò; Edmundsson, Nelsson, Valentini; Oyegoke (Lirola 21'), Akpa Akpro (Al Musrati 64'), Gagliardini (Lovrić 83'), Bernede (Isaac 82'), Belghali; Bradarić (Vermesan 46'), Orban.
Ławka rezerwowych: Perilli, Toniolo; Bella-Kotchap, Cham, Frese, Lirola, Slotsager; Al Musrati, Harroui, Lovrić; Ajayi, Isaac, Vermeșan.
AC MILAN (3-5-2): Maignan; Tomori, Gabbia, Pavlović; Athekame (Saelemaekers 63'), Fofana (Ricci 64'), Modrić, Rabiot, Bartesaghi; Leão (Gimenez 63'), Pulisic (Nkunku 80').
Ławka rezerwowych: Pittarella, Terracciano; De Winter, Estupiñan, Odogu; Jashari, Loftus-Cheek, Ricci, Saelemaekers; Füllkrug, Gimenez, Nkunku.
Sędzia: Daniele Chiffi (Padwa)
Stadion: Stadio Marcantonio Bentegodi (Werona)
Allegri powinien zostać zmieniony ale strach się bać jakiego Fonsece nam zarząd sprowadzi w jego miejsce
Idź do szkoły, wróć tu za kilka lat. Obniżasz poziom tej strony niebywale. Przypuszczam, że nawet w swoim nicku masz błąd ;p
Oddajemy 8 celnych strzałów na bramkę.
Patrząc na dzisiejszy mecz ze spadkowiczem utwierdzam się w przekonaniu, że jest coraz gorzej. Allegri po sezonie musi odejść, bo jeśli dojdzie LM, to nie tylko Włosi zobaczą jak jesteśmy bezjajeczni, ale tez i futbolowa Europa, kiedy przyjdzie nam się mierzyć z Bruggią, PSV, czy AS Monaco.
3 celne strzały i jeden rzut rożny grając ze spadkowiczem. Niebywałe.
Jeśli wierzyć temu varowi który pokazali to chyba legitny spalony, ze stopklatki i perspektywy powtórki akcji ciężko stwierdzić.
To jak trafić do celi z Kudłatym Hahah
fajnie fajniusio :)
...
A jeśli to nie oni są problemem, bo nie uwierzę, że ludzie, którzy piłkę trenują od dziecka, nie są w stanie pomknąć z nią w stronę bramki i przynajmniej oddać strzał.
Albo chociaż ustawić się mądrze w polu karnym gdy ktoś tam zagrywa piłkę.
A my gramy z zaciągniętym hamulcem ręcznym.
Więc to nie Puliego, ani nie Leao trzeba zwolnić, ale właśnie ten hamulec.
Bo tak szczerze, mam totalnie w dupie oglądanie tak grającego Milanu.
W punkt
Gdyby nam strzelili takiego jestem pewien ze by byl gol xd
Odpocznij sobie. Wulgaryzmy. Ostrzeżenie. // Corsa
Ktoś napisał, że inne drużyny się na nas specjalnie motywują. Nie, nikt się na nas specjalnie nie motywuje. My po prostu pozwalamy każdemu wejść nam na głowę. To jest styl Allegrego. Niech z nim idzie gdzieś indziej.
bo chyba nie liczysz, że wybiorą kogoś z topu trenerksiego :)
Niech przyjdzie ktokolwiek. Zawsze to szansa, że się trafi ktoś lepszy, bo gorszej piłki się raczej nie da grać (przypomina to schyłek Piolego i styl Giampaolo).
no trudno to będzie spierniczyć
Przecież szybciej sam sobie cofnę.
Też właśnie chciałbym zobaczyć tego spaleonego.
Sędzia w ogóle wskazał, że spalił Gimenez