SCUDETTO


Hellas – Milan: fatalne wejście Gimeneza, wściekłość Allegriego i groźba szybkiem zmiany

20 kwietnia 2026, 10:30, Redakcja Aktualności
Hellas – Milan: fatalne wejście Gimeneza, wściekłość Allegriego i groźba szybkiem zmiany

Massimiliano Allegri przeżył w niedzielę dość nerwowy mecz i od samego początku sprawiał wrażenie rozdrażnionego sposobem, w jaki jego drużyna zarządzała różnymi sytuacjami boiskowymi podczas wywalczonego z trudem zwycięstwa na stadionie Hellasu Werona. Pewne jest jednak to, że w jego Milanie napastnicy sprawiają mu ostatnio sporo problemów, zarówno pod względem skuteczności, jak i samej gry, o czym świadczy złość szkoleniowca dotycząca występu Santiago Gimeneza.

Wejście Gimeneza i zejście Leão
Jest 63. minuta meczu Hellas Werona – Milan, gdy tablica świetlna sygnalizuje zmianę: Santiago Gimenez za Rafaela Leão. Portugalczyk nie jest zadowolony z zejścia, ale zostaje pocieszony przez sztab. Potrzebny jest napastnik, który będzie regularnie atakował przestrzeń (tak tłumaczono decyzję Portugalczykowi, która siada na ławce i ogląda kolegów aż do końcowego gwizdka).

Wkład Bebote był jednak zdecydowanie poniżej oczekiwań: jedynym jego pozytywnym zagraniem było prostopadłe podanie w samej końcówce, które niemal wystawiło Bartesaghiego do strzelenia gola i mogło częściowo uratować jego występ, dotąd oceniany negatywnie. Pomijając spalonego przy anulowanym golu Gabbii – sytuację czysto przypadkową – jego mecz to: jeden wygrany pojedynek z ośmiu, zero wygranych starć, dwie straty piłki i wrażenie zawodnika stale wyłączonego z gry.

Sytuacja w końcówce i niemal dokonana zmiana
W końcówce dochodzi do kluczowego momentu. Po kolejnym przegranym pojedynku Massimiliano Allegri wybucha i przywołuje Füllkruga: chce zdjąć Meksykanina, który wszedł zaledwie dwadzieścia minut wcześniej i wprowadzić w jego miejsce Niemca. Analiza jest prosta: jeśli wystawiam napastnika, który ma utrzymywać rywali z dala od naszego pola karnego, odpowiednio operować piłką i pracować w ataku na wolne pole, nie mogę mieć na boisku zawodnika o takim wkładzie. Sytuacja uspokaja się po kilku sekundach: sztab i trener konsultują się i ostatecznie decydują się zostawić na boisku zawodnika z numerem siedem. Mimo to występ Meksykanina, jak się wydaje, bardzo rozczarował Allegriego, który z pewnością dokona ocen przed kolejnymi meczami ligowymi.


#

23 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Pavlović31
20 kwietnia 2026, 14:24
Czyli tak jak było przed operacją. No dobra, ale od nowego sezonu to już będzie na poważnie....... :D
1
Elrysiek22
20 kwietnia 2026, 14:44
Jest gorzej niż przed operacją to jest najlepsze xdd
0
kusniak_22
kusniak_22
20 kwietnia 2026, 14:08
Akurat Gimenez nie grał przez większość sezonu więc można było przewidzieć, że nic wielkiego nie pokaże, aczkolwiek piłka mu w kilku momentach odskakiwała jak amatorowi...
0
Pavlović31
20 kwietnia 2026, 14:24
No właśnie grał chyba tak jak przed przerwą.
1
Victor Van Dort
Victor Van Dort
20 kwietnia 2026, 13:30
Pamiętam końcówkę pierwszej kadencji Maxa w Milanie, pamiętam doskonale odczucia które mi towarzyszyły na finiszu jego obecności zanim zamienił AC Milan na Juventus. Dziś czytajac komentarze w których kibice wyrażają swoją dezaprobatę dla stylu gry i wrażeń jakie niesie ze sobą oglądanie Milanu mam Deja vu, niczym kopiuj wklej z tego co wtedy czułem i sam pisałem oglądając sfrustrowany grę Milanu. To było 12 lat temu, przygoda trenera Massimiliano z Milanem zakończyła się po wyjazdowej porażce 3:4 z olo-lolo Sassuolo, różnica była taka, że wtedy Max miał jeszcze włosy;) A tak bardziej serio to w klubie była zapaść organizacyjna i finansowa a do tego słabo mu się wtedy układała współpraca m.in., z Baśką, jak wiemy kolejne lata po jego odejściu, dla Milanu w przeciwieństwie do Maxa nie były zbyt dobre. Styl nudny, meczący, toporny wręcz przebrzydły miałem go dość i też bardzo chciałem jego odejścia choćby na jego miejsce miał przyjść byle jaki trener wybrany przez maszynę losującą... Miałem po dziurki w nosie tamtego Milanu. Od tego czasu dużo się zmieniło, Milan był w całkowitej zapaści strukturalnej i bez perspektyw na poprawę aż do czasu pojawienia się Elliotta i Maldniego. Do dobrych rzeczy człowiek szybko się przyzwyczaja a jeszcze szybciej wyrabia w sobie przekonanie, że one mu się po prostu należą i one (dobre rzeczy) są dane na zawsze. Era z Piolim była wspaniała mimo, że nie wszystko było idealne, raz że trzeba było wygrzebać się z bagna organizacyjno-finansoaego to jeszcze chęć pozbycia się Milanu przez Elliott, zablokował możliwość dokonywania kolejnych kroków w drodze do tego żeby Milan wrócił tam gdzie chcemy go widzieć, czyli top 10 zespołów w Europie z realnymi szansami i argumentami w dwumeczu z każdym zespołem ze starego kontynentu. Przyjście RedBird, choć początkowo można było się łudzić na postęp względem Elliotta, okazało się ciosem mokra, brudną i skapcaniałą szmatą w twarz kibica. Zwolnienie Maldniego czyli osoby która wie co jest potrzebne do tego aby być na szczycie, było jasnym sygnałem w którą stronę zmierza klub pod rządami Cardinale, chwilę to trwało zanim "udało się" Furlanienu i reszcie tych gamoni rozyebac to co z mozołem przy dużych wyrzeczeniach zbudowali poprzednicy, ale w końcu dopięli swego, a zwieńczeniem ich rządów było kompromitujące i haniebne 8miejsce zajęte przez AC Milan na koniec poprzedniego sezonu. Dlatego przez wzgląd na chronologię zdarzeń i pewne doświadczenie związane z tym, że człowiek po prostu się starzeje nie jestem aż tak bardzo krytyczny względem Maxa. Raz że doskonale wiedziałem co znaczy zatrudnienie go i jak będzie się oglądało grę ustawiona przez Allegriego a dwa bo patrzę na to wszystko z perspektywy doświadczenia i procesu. Z tego też względu nie uważam że można porównać końcówkę Pioliego i obecna sytuację Maxa. Pioli przeszedł swój proces i miał w Milanie swój cykl który nie do końca z jego winy doszedł do ściany bo formuła się wyczerpała będąc odcięta od dostępu do świeżej krwi, czyli kolejnego kroku ze strony zarządu. Zwyczaje przez wzgląd na blokadę związana ze zmianą właściciela, Elliott nie chciał inwestować chcąc sprzedać, a Red Bird nie chciał kontynuować tego co zaczął Elliott z Maldinim, bo przecież nie będą im durnie i prostaki z Europy bez dyplomów z Harvardu mówić jak mają prowadzić klub sportowy, po prostu chcieli realizować swoją wizję. Mając na uwadze chronologię zdarzeń wolę stabilizację niż kolejne wywracanie wszystkiego do góry nogami, ważne będzie letnie okienko i ruchy które wykona zarząd. W tym sezonie mieliśmy rewolucje i trzeba iść dalej, a nie znowu robić burzyć żeby zaczynać od początku. Od startu tej edycji rozgrywek cel był oczywisty, czyli top4 a , że pierwsza część sezonu była ponad stan to wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i im bliżej końca tym większe poczucie rozczarowania, ale trzeba pamiętać, że nie startowaliśmy z pole position. Mądry zarząd powinien dać narzędzia trenerowi i dopiero wtedy jeśli zawiedzie i nie dowiezie, myśleć o zwalnianiu go co nie przeszkadza żeby nieoficjalnie bardzo dyskretnie i bardzo wstępnie szukać opcji zastępczej, tj. kogoś kim w przyszłości można było by zastąpić Maxa. To co może dawać nadzieję to rachunek sumienia i przewartościowanie sobie pewnych kwestii przez zarząd, bo choć nigdy nie posypali głowy popiołem tak jak powinni, to nie da się nie zauważyć wyraźnej zmiany w ich podejściu do prowadzenia Milanu, co oczywiście wynika z bólu doopy po utracie przychodów z LM w której w tym sezonie nie graliśmy. Zatrudnienie Maxa (jest jaki jest ale cel zrealizuje) i Tare który nie jest nieomylny ale przynajmniej solidny i obeznany ze specyfiką i realiami SerieA, transfery Modrica czy Rabiota, przedłużenie "Magic Maika", usunięcie się w cień Ibry to są oznaki zejścia na ziemię naszego zarządu, oczywiście nie można nie doceniac działań na rzecz nowego stadionu to są pozytywne aspekty choć oczywiście wciąż jest daleko do doskonałości. Uważam że zwalnianie Maxa w tym momencie było by brakiem przyzwoitości i mogło by przynieść więcej szkody niż pożytku, bo ta drużyna potrzebuje przebudowy ale nie rewolucji. Nie ma gwarancji że w następnym sezonie Milan będzie grał już zawsze przebrzydłe mecze kiedy na ławce będzie Max, przecież w bieżącym sezonie początek nie był taki zły, dobre mecze z czołówką dla mnie są bardzo ważne, przeplataliśmy je rozczarowaniami (remisami) ze slabiakami, ale do diabła cały sezon gramy bez uczciwego napastnika i do póki Puli i Leao coś grali to jakoś to szło. Wiec awansujmy do tej LM, zróbmy dobre transfery uzgodnione z trenerem i wtedy jeśli dalej będziemy grać taką padaczkę można myśleć o zastępowaniu Maxa.
1
zuperhero
zuperhero
20 kwietnia 2026, 14:07
spoko analiza ale jaki to ma związek z tym newsem?
0
imperator5000
imperator5000
20 kwietnia 2026, 13:11
Spójrz Pan w lustro Panie Allegri. Z jakiegoś powodu wszyscy nasi napastnicy wyglądają jak pół-amatorzy i to nie Gimenez ich tak poustawiał.
0
acmti__
acmti__
20 kwietnia 2026, 12:24
Jesteśmy wykastrowani z ofensywie i to nie jest problem jednego zawodnika...
0
Diavo
Diavo
20 kwietnia 2026, 12:23
Co ma robic napastnik? Strzelać gol za golem
Co robi napastnika u Maxa? Broni piłki xd
1
Elrysiek22
20 kwietnia 2026, 12:05
Pan wywiadzik
1
Rafał0209
20 kwietnia 2026, 11:53
Ten co kocha grać najnudniejszą piłkę świata, na ciągłym wstecznym, a impulsywny i nerwowy przy linii, jakby chciał dominować nad każdym, już dawno mnie nie wzrusza ta fruwająca marynarka. ma do wszystkich pretensje tylko nie do swojego stylu. ofensywa złożona z Pulisica Leao Nkunku Gimeneza Niemca. powinna zjadać tą ligę ofensywnie. a prawdą jest że ma mniej o 30 bramek od Interu. i żaden ale to żaden gracz w ofensywie się nie sprawdził. rozumiem jakby to był pojedynczy przypadek, ale kiedy cała ofensywa leży a z dwóch najlepszych skrzydłowych Ligi top10 graczy ligi. zrobić przeciętniaków potykających o własne nogi. to czyja to wina.
4
Zuber
Zuber
20 kwietnia 2026, 11:47
Dobrze, że Pulisić zagrał dobry mecz, dlatego zszedł dopiero pod koniec meczu. Gimenez chociaż dał jedną dobrą piłkę, bo Amerykanin oprócz biegania nie daje nic. Jak tak ma wyglądać nasza gra to tu może wejść nawet Mbappe i nic nie zrobi. Fajnie, że będzie LM, szkoda że odpadniemy z niej pierwsi. Dziwnym trafem wszyscy napastnicy grają wielkie gówno po dłuższym trenowaniu taktyki, kogo to może być wina? Ciężko zgadnąć, chyba trzeba zatrudnić Sherlocka, żeby rozwikłał zagadkę. Ja się pytam gdzie jest te 20 goli RLC i Fofany? xD Powiem więcej tutaj nawet 3-4 dobre transfery nic nie dadzą i gra będzie wyglądać tak samo. Goście sobie wzięli najgorszego trenera do swojej wizji klubu, która polega na kupowaniu młodych zawodników i ich rozwijaniu. Allegri to póki co zwija potencjał każdego zawodnika, który tu gra oprócz bloku defensywnego.
Edytowano dnia: 20 kwietnia 2026, 11:49
4
Rafalzki
Rafalzki
20 kwietnia 2026, 11:05
czy ja wiem czy taki fatalny? Po pierwsze Allegri ma pretensje do piłkarzy o to, że nie spełnia się jego mokry sen o zwycięstwach 1:0. Futbol się zmienia, to co Allegri robił doskonale dekadę temu dzisiaj już tak nie działa i trener widzi winę we wszystkim i wszystkich tylko nie w sobie i swoim ohydnym i archaicznym sposobie gry...
Co do Gimeneza, trochę na obronę. Po pierwsze cała drużyna zagrała słaby mecz. Desperacko broniliśmy się przed Hellasem... Tylko indolencja strzelecka Verończyków pozwoliła szczęśliwie ocalić te 3 punkty.
Po drugie Meksykanin wszedł w momencie kiedy było oczywiste, że bronimy, nawet nie prubujemy już atakować. Po trzecie jedna z tych jego strat ( nie wiem czy piszący aktykuł miał na myśli właśnie tę o której piszę) wynikała z fatalnego podania do niego, nie pamiętał kto go wrzucił na tą minę, chyba wspaniały Alexis. Santi musiał gonić do piłki od pola karnego przeciwnika jakieś 10-15 metrów, tak to była wspaniała piłka od Belga... Moim zdaniem pisanie o napastniku, że był fatalny kiedy ten wszedł na boisku kiedy już zaplanowaliśmy obronę Częstochowy jest nieco na wyrost. Owszem nie pomógł jakoś wybitnie ale był po prostu tak samo słaby jak reszta w tym meczu...
Edytowano dnia: 20 kwietnia 2026, 11:07
2
savicevic88
20 kwietnia 2026, 11:01
Wędka po 20 minutach byłaby wymowna xD
0
zuperhero
zuperhero
20 kwietnia 2026, 10:58
chapeau bas dla feynordu że za takiego placka wzieli +30mln, tak się robi pieniążki. mam tylko nadzieję że zarząd przełknie gorycz porażki i sprzeda santiago z oczywistą stratą w następnym oknie, bo realnie nikt nie da więcej niż 15-20mln, zamiast próbować negować rzeczywistość, że 'jeszcze się go odbuduje' i forsować meksykanina w następnym sezonie lub próbować wcisnąć go po cenie zakupu(bo na to już nikt się nie nabierze)
2
Corsa
Moderator Corsa
20 kwietnia 2026, 12:12
Santi nie jest żadnym plackiem, zwyczajnie nie pasuje do Milanu i tyle.

Został kupiony na siłę, bez żadnego planu, bo nikt inny nie był dostępny, a presja kibiców rosła.

Chłopak odejdzie gdzieś do Hiszpanii czy Bundesligi, trafi na odpowiednie dla siebie środowisko i znowu będzie strzelał.
2
kamilus
20 kwietnia 2026, 12:21
@Corsa
"Santi nie jest żadnym plackiem, zwyczajnie nie pasuje do Milanu i tyle."

Pytanie czy przy tak obecnie grającym Milanie jest w ogóle na świecie ktoś, kto by pasował? Bo mi zaczyna się wydawać, że nasza "ofensywna impotencja" bierze się z tego, że Max stawiając przede wszystkim na defensywę wpływa na wahadłowych i pomocników tak, by ci przede wszystkim bronili, co sprowadza się do tego, że jak atakujemy to najczęściej zaledwie kilkoma zawodnikami, a przed sobą mamy 7-8 przeciwników. Do tego nasi wahadłowi nie potrafią dryblować, więc jesteśmy skazani na wrzutki, w których to nasi gracze również nie błyszczą i jako wynik dostajemy to, co widzimy podczas meczów.
2
zuperhero
zuperhero
20 kwietnia 2026, 14:03
corsa, wymień mi jakąkolwiek płaszczyznę w której Gimenez błyszczy- w sensie fizyczność/szybkość/technika/przegląd pola/drybling/finalizacja/gra głową/gra tyłem do bramki/...
1
k__f__c
20 kwietnia 2026, 14:09
Jak na wymagania klubuz czołówki ligi to jest plackiem. Zwłaszcza jeśli nie jest w top formie fizycznej
0
Corsa
Moderator Corsa
20 kwietnia 2026, 14:12
@kamilus, znajdą się tacy napastnicy - Kane, Haaland itd. czyli totalnie poza naszym zasięgiem.

Jak słusznie zauważyłeś - problemem jest trener i jego ulubiona taktyka. Jeśli Max nie zmieni czegoś i nie porzuci tego stylu, to nasze ataki nadal będą wyglądać tragicznie.

@zuperhero, identycznie było z CDK, nie miał absolutnie żadnych cech, które mogłyby go obronić, ale wystarczyło, że przeszedł do Bergamo i nagle okazuje się, że chłopak potrafi grać i to całkiem nieźle.
0
ósmy
20 kwietnia 2026, 10:44
Allegri umie budować napastników.
Co widać na przykładzie Leao, Pulisica, Nkunku czy Fullkruga.
Tylko Gimenez jest kiepskim wyjątkiem w tym zestawieniu napastników 2026.
Edytowano dnia: 20 kwietnia 2026, 10:47
4
k__f__c
20 kwietnia 2026, 10:37
Ale jak to, przecież on ma taki talent tylko trener go blokował
2
kamilus
20 kwietnia 2026, 10:40
Jeśli to nie wina Maxa, to zapewne Furlaniego.
2

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się