HELLAS WERONA – AC MILAN 0:1
Milan – Juventus bez kompletu publiczności? Taki scenariusz zaczyna być w pełni realny, po tym jak między końcówką poprzedniego tygodnia a początkiem obecnego wydawało się, że czeka nas kolejny w tym sezonie komplet widzów. Wielki mecz o kwalifikację do przyszłorocznej Ligi Mistrzów może więc nie zobaczyć pełnego stadionu San Siro, a przyczyny tego można znaleźć w kilku czynnikach.
99 euro za miejsce na trzecim pierścieniu niebieskim – to najniższa cena biletu w wolnej sprzedaży na Milan – Juventus. Różne sektory, które wciąż są dostępne przed meczem, pokazują problem, na który kibice wielokrotnie zwracali uwagę w trakcie sezonu, czyli politykę cenową biletów na wielkie spotkania. 139 euro to obecnie najtańszy dostępny bilet dla potencjalnego widza – kwota, która nawet przy historycznym starciu dwóch włoskich gigantów sprawia, że wielu decyduje się nie iść na stadion.
Końcówka sezonu, brak trofeów do zdobycia, rozczarowanie związane z koniecznością oglądania, jak rywale zza miedzy zdobywają mistrzostwo w najbliższych dwóch kolejkach. Taka sytuacja sprawia, że kibice nie chcą wydawać dużych pieniędzy na mecz, który będzie ciekawy, emocjonujący, ale niekoniecznie "magiczny". Zwycięstwo oznacza niemal pewną Ligę Mistrzów, remis pozostawia sprawę otwartą, a porażka to kolejny zawód ostatniego okresu. Początkowe prognozy wskazywały na komplet publiczności, kolejny w tym sezonie. Dziś jednak stoimy przed scenariuszem, w którym mecz dwóch gigantów włoskiej piłki odbędzie się bez pełnych trybun.
Ciekawe jaki jest stosunek lokalsów, do ludzi przyjezdnych, którzy traktują to jako duże wydarzenie w swoim codziennym życiu.
A to tez jest wloski klasyk , wiadomo ze poziomiem pilkarskim odjezdzaja ale za to na trybunach to juz u nas jest zabawa a tam piknik