SCUDETTO


Drożyzna odstrasza fanów? Milan – Juventus bez kompletu widzów na San Siro

24 kwietnia 2026, 11:24, Redakcja Aktualności
Drożyzna odstrasza fanów? Milan – Juventus bez kompletu widzów na San Siro

Milan – Juventus bez kompletu publiczności? Taki scenariusz zaczyna być w pełni realny, po tym jak między końcówką poprzedniego tygodnia a początkiem obecnego wydawało się, że czeka nas kolejny w tym sezonie komplet widzów. Wielki mecz o kwalifikację do przyszłorocznej Ligi Mistrzów może więc nie zobaczyć pełnego stadionu San Siro, a przyczyny tego można znaleźć w kilku czynnikach.

99 euro za miejsce na trzecim pierścieniu niebieskim – to najniższa cena biletu w wolnej sprzedaży na Milan – Juventus. Różne sektory, które wciąż są dostępne przed meczem, pokazują problem, na który kibice wielokrotnie zwracali uwagę w trakcie sezonu, czyli politykę cenową biletów na wielkie spotkania. 139 euro to obecnie najtańszy dostępny bilet dla potencjalnego widza – kwota, która nawet przy historycznym starciu dwóch włoskich gigantów sprawia, że wielu decyduje się nie iść na stadion.

Końcówka sezonu, brak trofeów do zdobycia, rozczarowanie związane z koniecznością oglądania, jak rywale zza miedzy zdobywają mistrzostwo w najbliższych dwóch kolejkach. Taka sytuacja sprawia, że kibice nie chcą wydawać dużych pieniędzy na mecz, który będzie ciekawy, emocjonujący, ale niekoniecznie "magiczny". Zwycięstwo oznacza niemal pewną Ligę Mistrzów, remis pozostawia sprawę otwartą, a porażka to kolejny zawód ostatniego okresu. Początkowe prognozy wskazywały na komplet publiczności, kolejny w tym sezonie. Dziś jednak stoimy przed scenariuszem, w którym mecz dwóch gigantów włoskiej piłki odbędzie się bez pełnych trybun.


#

14 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
AdrianoGalliani
24 kwietnia 2026, 14:00
Za Allegriego to nawet za darmo mi się tego nie chce oglądać, a co dopiero za to płacić.
0
OldSchool
OldSchool
24 kwietnia 2026, 13:54
Stosunek ceny jest wprost nieproporcjonalny do jakości oferowanego „produktu”.
Niech sie bujajo
0
_GAHU_
_GAHU_
24 kwietnia 2026, 13:33
Drożyzna? Myślę że bardziej to jednak nasza ,, porywająca" gra jest głównym czynnikiem.
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
24 kwietnia 2026, 13:07
Kto ma płacić za te bilety jeśli cały XXI w., to polityka niszczenia klasy średniej? Bogaci chcą i mogą, zatem stają się coraz bogatsi, a klasa średnia staje się coraz większym złudzeniem - ułudą, bo wystarczy jeden życiowy zakręt, by z klasy średniej stać się strukturalnym biedakiem. Już dziś 4 miliardy ludzi czyli ok 50% światowej populacji posiada 1-2% światowego majątku, podczas gdy z drugiej strony, kilka procent światowej populacji 7-9% posiada 80-85% światowego majątku. Jeśli nie stanie się nic nieoczekiwanego, a nic nie wskazuje na to, że coś się zmieni, to do końca tego stulecia, najbogatsi będą kontrolować 90-95% światowego majątku. Współczesny świat jest zepsuty, można go porównać do gry komputerowej w której żeby przejść kolejny poziom, musisz na każdym levelu pokonać czterech bossów którzy z każdym dniem stają się coraz silniejsi, jak w lustrze widać to od choćby na zapaści demograficznej która rozlewa się w świecie państw wysokorozwiniętych niczym zaraza. Można popatrzeć na to z perspektywy zwykłego kibica, który ma zapłacić za bilet. PKB według parytetu siły nabywczej (PPP) to wskaźnik, który brutalnie obdziera pensje z ich nominalnej wartości i sprawdza, na ile chleba, paliwa czy czynszu faktycznie ci starczy w twoim miejscu zamieszkania.Dla typowo zarabiającego Włocha i piszę o medianie zarobków, te 139 euro to wydatek odczuwalny. Przy medianie zarobków w okolicach 1800–2000 euro na rękę, taki bilet to około 8% jego miesięcznej wypłaty zatem (średnio zarabiający = mediana) Włoch, żeby kupić bilet musi pracować 1,8dnia, czyli po 3/4 drugiego dnia pracy ma już "zarobione" na ten bilet. "Średnio" zarabiający Polak musi przepracować całe dwa dni i dołożyć jeszcze połowę trzeciego dnia, aby pozwolić sobie na ten sam wydatek. Jeśli weźmiemy medianę zarobków, która realnie oddaje portfel większości ludzi, okaże się, że Polak musi oddać niemal 15% swojego miesięcznego dochodu by kupić bilet za 139euro. Dorzućmy do tego, aktualną formę drużyny i fakt, że ostatni gol na San Siro w pojedynku Milanu z Juve padł 8 października 2022 roku czyli 3,5 roku temu to naprawdę nie ma co się dziwić, bo sam bym się mocno zastanawiał czy aby na pewno warto pracować 2 dni żeby dać zarobić Cardianle a w zamian dostać bezbramkowy remis i anemiczną grę. Cały czas pamiętając, że mamy olbrzymie szczęście, że żyjemy w zjednoczonej Europie. Z perspektywy całego świata, bycie „średniakiem” w UE oznacza przynależność do ścisłej elity majątkowej globu. Większość dorosłych mieszkańców UE, którzy posiadają na własność mieszkanie (nawet z niewielkim kredytem) lub dom po rodzicach, automatycznie znajduje się w tym elitarnym gronie. Z drugiej strony połowa ludności świata dysponuje majątkiem mniejszym niż 2 800 USD. Osoba o najniższych kwalifikacjach w UE np. pracownik niewykwalifikowany zarabia statystycznie więcej niż 80% populacji Ziemi. Szansa na urodzenie się w UE wynosi zaledwie 5,6%. Oznacza to, że ponad 94% ludzi na planecie rodzi się w warunkach gorszych pod względem bezpieczeństwa socjalnego, wolności obywatelskich czy standardów sanitarnych niż najuboższy region Unii Europejskiej.
0
Rocker
Rocker
24 kwietnia 2026, 12:55
Ciekawy? Emocjonujący? Przecież to będą szachy i czekanie aż ktoś się odsłoni, a nikt tego nie zrobi.
1
b4ry
24 kwietnia 2026, 12:54
A może po prostu ludzie nie chcą oglądać antyfutbolu? Jakby drużyna u siebie nie przegrywała z Cremonese, Parmą czy Udinese tylko wygrywała z nimi po 3-4:0 to by chętnych na bilety było 100tys osób
0
acmti__
acmti__
24 kwietnia 2026, 12:32
Mecze Milanu są tak porywające, że trudno przy tym wysiedzieć przed TV, a co mowa planować pod to jakąś konkretną wycieczkę :D
Ciekawe jaki jest stosunek lokalsów, do ludzi przyjezdnych, którzy traktują to jako duże wydarzenie w swoim codziennym życiu.
0
Ultras_milanu
Ultras_milanu
24 kwietnia 2026, 12:28
Nie no nie ma tak zle z tymi cenami , na el clasico sie placi 1000 euro za bilet , patrzylem
A to tez jest wloski klasyk , wiadomo ze poziomiem pilkarskim odjezdzaja ale za to na trybunach to juz u nas jest zabawa a tam piknik
Edytowano dnia: 24 kwietnia 2026, 12:29
0
carrygun
24 kwietnia 2026, 12:15
Za derby w marcu zapłaciłem 130 euro. Też 3-ci pierścień. Tutaj mowa o 99 euro najmniej (jak sprawdzałem wcześniej to były po 119, pewnie w zależności od statusu konta). Dla piknika jak ja, to nadal akceptowalna cena. Dla lokalsów pewnie faktycznie rozbój w biały dzień.
0
Von Strauss
24 kwietnia 2026, 12:14
Niech się nie skarżą, bo za rok RB wpadnie na "genialny" pomysł zaczerpnięty z koncertów i następne bilety będą miały dynamiczne ceny. I na takie spotkanie w LM bilety będą po 2137 euro xD
0
mikj
24 kwietnia 2026, 11:43
Każdą drożyznę można przeboleć jak oferuje się rozrywkę na najwyższym poziomie i walkę o najważniejsze cele. Milan o nic nie gra, więc ciężko się dziwić kibicom, że nie chcą za to płacić.
3
PatrzęKtoJakGraHA
PatrzęKtoJakGraHA
24 kwietnia 2026, 12:15
przecież gramy o puchar Zielonej Tabelki
0
JAJO
JAJO
24 kwietnia 2026, 11:28
Zbierają na nowy stadion albo na letnie mercato.
0
irus6663
irus6663
24 kwietnia 2026, 13:15
Raczej dla Cardynala
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się