Bezbramkowy remis na San Siro...
MILAN – JUVENTUS 0:0
AC Milan zremisował z Juventusem w meczu 34. kolejki Serie A. Na przestrzeni całego spotkania nie padły żadne bramki.
Trzeba było trochę poczekać, zanim mecz się jakkolwiek rozkręcił. Przez większość pierwszej połowy gra toczyła się tak naprawdę wyłącznie w środku pola. Najlepiej świadczy o tym fakt, że do 10 minuty nie padł żaden strzał - choćby niecelny. Dopiero po upływie tych 10 minut swoich sił spróbował jeden z graczy Juventusu, ale został zablokowany.
Gra zrobiła się bardziej dynamiczna na przełomie pierwszego i drugiego kwadransa. W 26. minucie turyński zespół wykonał rzut wolny. Goście wywalczyli jednak wyłącznie rzut rożny, który zakończył się oddaleniem gry z pola karnego Milanu. Później dwie sytuacje podbramkowe stworzyli sobie podopieczni Maximiliano Allegriego. Najpierw prostopadłe podanie dostał Pulisic, ale zagranie było zbyt mocne i piłka opuściła plac gry. W 35. minucie "Rossoneri" byli jeszcze bliżej zdobycia bramki. Rabiot próbował zaskoczyć bramkarza strzałem z granicy pola karnego, ale trafił prosto w Di Gregorio. Minutę później przenieśliśmy się na drugą stronę boiska. Conceição zagrał piłkę w pole karne, dopadł do niej Thuram, który trafił do siatki, ale odgwizdano spalonego. Później "Stara Dama" miała jeszcze jedną dogodną sytuację. Swoich sił z ostrego kąta spróbował Conceição, ale wybronił to Maignan. W przerwie na tabeli widnieje bezbramkowy remis.
Druga część rywalizacji rozpoczęła się w podobnym stylu, jak pierwsza - bardzo spokojnie, z niewielką liczbą podbramkowych sytuacji. I choć oczywiście ostatecznie oba zespoły miały w przeciągu tych trzech kwadransów swoje pojedyncze ofensywne zrywy, to tak naprawdę do końca żadna z drużyn nie przejęła inicjatywy, a gra toczyła się głównie w środku pola. W 50. minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Alexis Saelemaekers. Belg odnalazł się w polu karnym Juventusu, ale piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. I wydaje się, że to był moment w którym Milan był najbliżej zdobycia gola na przestrzeni całego meczu. Później już nieco częściej zagrożenie stwarzali Turyńczycy. W 68. minucie piłkę w pole karne wrzucił jeszcze Ricci, ale sytuację szybko wyjaśnili obrońcy ekipy gości. W 74. minucie wydawało się, że formacji obronnej Milanu wyrwie się Conceição, który omal nie znalazł się w sytuacji sam na sam. Skutecznie w ostatniej chwili interweniował jednak Pavlović. Dwie minuty później swoich sił spróbował Koopmeiners, oddając strzał bezpośrednio z rzutu wolnego, z ostrego kąta - nieskutecznie. W 85. minucie do futbolówki po dobrej wrzutce doszedł David, ale nie trafił czysto w piłkę i nie stworzył ostatecznie żadnego zagrożenia. Ostatnia akcja podbramkowa w tym spotkaniu miała miejsce w 4. minucie doliczonego czasu gry, kiedy piłkę w szesnastkę z bocznej strefy boiska wrzucił Yildiz. Nie znalazł się jednak żaden zawodnik, który byłby w stanie wykończyć tej sytuację.
AC MILAN 0:0 JUVENTUS
Żółte kartki:
AC Milan - Bartesaghi 38', Estupiñan 75'
Juventus - Cambiaso 21', Boga 72', Locatelli 86'
AC MILAN (3‑5-2): Maignan; Tomori, Gabbia, Pavlović; Saelemaekers, Fofana (Ricci 67'), Modrić (Jashari 80'), Rabiot, Bartesaghi (Estupiñan 46'); Pulisic (Füllkrug 62'), Leão (Nkunku 80').
Ławka rezerwowych: Pittarella, Terracciano; Athekame, De Winter, Estupiñan, Odogu; Jashari, Loftus-Cheek, Ricci; Füllkrug, Gimenez, Nkunku.
JUVENTUS FC (3-4-2-1): Di Gregorio; Kalulu, Bremer, Kelly; McKennie, Locatelli, Thuram (Koopmeiners 71'), Cambiaso (Holm 71'); Conceição (Zhegrova 80'), Boga (Yildiz 80'); David (Vlahović 88').
Ławka rezerwowych: Perin, Pinsoglio; Gatti, Holm; Koopmeiners, Kostić, Miretti; Openda, Vlahović, Yıldız, Zhegrova.
Sędzia: Simone Sozza (Seregno)
Stadion: Stadio Giuseppe Meazza (Mediolan)
W sumie po wyborze trenera każdy spodziewał się, jak będzie wyglądał ten sezon. Przede wszystkim Max miał awansować do LM + ogarnąć defensywę i wszystko wskazuje na to, że swoje cele wypełni. Dać mu kilku lepszych wykonawców i w przyszłym sezonie też pewnie zrobi top 4. Na dłuższą metę trzeba będzie poszukać innych rozwiązań, ale nie wyobrażam sobie zmiany trenera w najbliższych miesiącach. Niby ciężko się na to patrzy, ale z taką kadrą i tak uważam, że Allegri robi dobrą robotę. Obronę dostał właściwie taką samą jak w zeszłym sezonie (zabrali mu Thiawa, którego chciał zostawić), wahadła "wzmocnili" Estupinanem, przeciętnym Alexisem, który wrócił z wypożyczenia i nieokrzesanym Athekame, a do ataku nie sprowadzili żadnej 9tki i chłop musi sobie radzić z Leao na szpicy, bo reszta wypada jeszcze gorzej. Do tego Pulisic jak na złość wpadł w niewytłumaczalny dołek (przez pół sezonu sam ciągnął ofensywę). Ilu z naszych piłkarzy nadaje się do gry na najwyższym poziomie? Mike, Rabiot, 40-letni Modrić, Pulisic w formie i Leao, ale w innym systemie i jak mu się chce. Reszta to na ten moment co najwyżej gracze do rotacji. Maxowi można wiele zarzucić i pewnie dałoby się wyciągnąć kogoś, kto wycisnąłby z tej drużyny więcej, ale jak mamy czytać o wyborach między Lopeteguim a innym Tedesco, to już zostawmy tego Allegrego i załatwmy mu 2 porządnych obrońców, wahadłowych, pomocnika i 9tkę.
Ten trener nic nowego nie wprowadza w grze.
Grają cały czas ten sam piach i zero poprawy.
Czy przegrywają czy wygrywają grają to samo w tym samym tempie.
Zero jakichkolwiek widocznych nowych zagrań, schematów czy elementu zaskoczenia.
Druga sprawa, to aż wydaje się wręcz absurdalne, że nagle 5 powiedzmy „napastników” nagle straciło talent do strzelania bramek.
Milan jest tak brzydki, że aż mnie serce boli.
Ale to już robota zarządu, allegro chciał obrońcę i napastnika to dostał fullkruga....
Pomyśleć że ja specjalnie wykupiłem subskrypcje na Polsat Box Go, żeby w spokoju ogladać mecze zamiast walczyć z reklamami i wyskakującymi nowymi stronami na strumyku tylko po to, zeby ogladac milan (i czasem opcjonalnie popatrzec na siatkarzy i inne mecze)
Oby doczłapac do konca sezonu (jak oni wypadna poza top4 to ja nie wiem...)
Leao tak grającego jak dzisiaj nie widziałem chyba jeszcze w tym sezonie. Skoncentrowany, swobodny - i przede wszystkim: grający głównie na skrzydle w swoim dawnym stylu.
24/27 udanych podań (przy czy jedno z nieudanych to świetna prostopadła piłka do Bartesaghiego, gdzie młody zglitchował zamiast wyjść po prostu 1 na 1 z bramkarzem)
2/2 udane dryblingi
A sytuacja wykreowana do Saleamakersa no to czapki z głów.
Z resztą - wg SofaScore - nasz najlepszy gracz z pola wspólnie z Pavlovićem.
Jak w takiej roli Portugalczyk dogra sezon to może być asem w talii na pozostałe spotkania.
Gdyby nie zmarnowana setka to też dobry (wreszcie) występ Alexisa.
No i Estupinian - w normalnych warunkach - powinien chyba na końcówkę sezonu na stałe posadzić Bartesaghiego na ławkę. Davide jest większy i... tyle. Pod względem reszty atrybutów to między nimi obecnie jest przepaść - i to pamiętając, ze Ekwadorczyk absolutnie idealny nie jest.
Uważam też, że to kolejny mecz rangi premium w tym sezonie, który zagraliśmy dobrze - Juventus był bezzębny. Umówmy się: w 3/4 spotkań w sezonie skupienie się tylko na destrukcji jest karygodne i to jest kolosalny głaz do ogródka Allegriego. Ale na mecze takie jak dziś to dobre nastawienie - nie dać nic zrobić rywalowi, samemu stworzyć jakieś sytuacje - i jak wpadną to wygrać, a jak nie to zremisować. Milan dziś wyższe xG niż goście, którzy poza jałowym posiadaniem piłki, w zasadzie nie tworzyli nic.
Oczywiście, po drugiej stronie nieco "różowego" odbioru spotkania, oprócz Bartesaghiego, Pulisić i - mimo jakichś tam starań - Fulkrug. Amerykanin dziś - nawet jak na swoją ostatnio "nienajwyższą" dyspozycję - dużo poniżej poziomu. Niemiec natomiast - niestety na swoim standardowym. Natomiast odbieram to jako - dostał dziś szansę bo ostatnio mega rozczarował konkurent - czyli Gimenez.
Oby udało się to top4 ugrać, a idealnie jak na spokojnie i przed ostatnią kolejką.
Nie wiem po co allegri wpuszcza to miernoctwo na napad , ja juz wole ogladac Rafe albo pulisica niz fullkruga bo oni maja takie cos ze akcje zrobia czasem z niczego albo zrobia jedna a porzadna a ten nje gra nic a kompletnje nic
Chętnie obejrzę te 10 sek jeszcze raz
jak chłop nie potrafi wygrac pojedynku fizycznego z rywalami, to chcesz go na Bremera wystawiać ? ;]
Klepiemy wolno, czemu nie ma 2-3 zagrywek???zero ręki trenera jak wfista który rzuca piłkę i kopanina,poprzeszkadzają sobie.
Saelemakers powinien to wsadzić i byłby ulubiony wynik maxa, ale osiągnął to co chciał czyli 3 pkt przewagi nad juventusem i utrzymanie status quo
Leao dziś podwajany od początku, a inni zero korzyści z tego.
Saelsmaekers bez niespodzianki, marnowanie piłek to jego znak rozpoznawczy.
Nasze zmiany nie wprowadziły żadnej jakości.
O Barte/estu to nawet nie będę pisał bo szkoda strzępić ryja.
Pewnie mecz był na 401. :P
ale to, że przestaliśmy wrzucać jak jest Niemiec to klasyka :)
Takie gówno dwa razy w tygodniu może być nie do przetrawienia.
A może będzie tak, że dwa minusy dadzą plus?
Pulisica też nie
Leao też nie
Zobaczcie co ta drużyna ofensywnie kreuje
Gówno - tak samo jak gra
Tylko dlaczego postow ze Rafa gra ciulowo jest 11 w ciagu 3 dni a o fullgrugu nkunku pulim czy santim raz na tyg ?
Rafa sie broni liczbami
Puli sie broni nie wiem , kilometrami i liczbami w sumie tez
Ale to jakie miernoctwo gra fullkrug to szkoda gadac
Wchodzi Fulkrung - napastnik żyjący z takich wrzutek
Nagle jest wylew i Milan nie wrzuca nic w pole karne
Jak oni chcą uratować włoską piłkę to muszą porzucić te gadki o włoskim DNA i skończyć z dinozaurami na ławce.
Mecz slaby, oby tylko Modricowi nic nie bylo.
Zawsze moglo byc gorzej.
Może i na zero z przodu, ale na zero z tyłu
Juve bardziej musiało, nic nie zrobiło de facto