Bezbramkowy remis na San Siro...
MILAN – JUVENTUS 0:0
Parafrazując starą piosenkę, można by zanucić: "Furlani, zmień mi wizerunek". I rzeczywiście o to chodzi, bo jeśli w Milanie jest jakaś pewność, to taka, że nadchodzące lato będzie czasem rewolucji. Rewolucji, która obejmie cały ofensywny sektor zespołu Allegriego, nieprzypadkowo skrytykowany w całości po sezonie, w którym napastnicy Rossonerich mocno rozczarowali. Zacznijmy od tych, którzy zostaną: na ten moment, mimo zahamowania w sprawie przedłużenia kontraktu, jedynym, który może nadal nosić czerwono-czarną koszulkę w przyszłym sezonie, wydaje się Christian Pulisic. Amerykanin po znakomitym początku sezonu stopniowo przygasł, ale wciąż pozostaje kartą, na którą Massimiliano Allegri wierzy, że będzie mógł postawić. A pozostali? Wszyscy znajdą się na rynku – od Leão po Füllkruga (który nie zostanie wykupiony), aż po Nkunku i Gimeneza. Jak w starym filmie, zostanie tylko jeden.
Skoro czterech będzie mogło odejść, jasne jest, że ktoś musi przyjść. Najczęściej wymieniane w ostatnich dniach nazwiska są dwa i oba są bardzo wysokiej klasy. Pierwsze to Alexander Sørloth, o którym już wspominano. Norweski napastnik, klasyczna "dziewiątka", ma ograniczone miejsce w Atlético Madryt przez Lookmana i Álvareza i chciałby zmienić otoczenie. Los Colchoneros nie będą się sprzeciwiać jego odejściu, zawodnik już powiedział "tak" Milanowi, więc pozostaje jedynie uzgodnić cenę. Rossoneri są gotowi wyłożyć około 20 milionów euro. Być może to tylko punkt wyjścia do negocjacji, które według planów Milanu powinny jednak zamknąć się poniżej 30 milionów euro.
Drugie nazwisko to Joshua Zirkzee i wpisuje się ono w szerszy plan, obejmujący także Rafaela Leão. Portugalczyk podoba się Manchesterowi United i chętnie spróbowałby sił w Premier League. Milan jednak żąda za jego sprzedaż 50 milionów euro w gotówce. United rozważało sprawę i wróciło z propozycją, włączając właśnie byłego gracza Bolonii jako część ewentualnej wymiany. To naturalne, że w momencie, gdy trzeba odbudować cały atak, taka opcja przykuła uwagę działaczy Milanu. Zirkzee pozostaje profilem cenionym w Serie A, gdzie ma za sobą świetny sezon w Bolonii, a jego cechy pozwalałyby mu nawet grać obok napastnika takiego jak Sørloth. Innymi nazwiskami, które mogłyby zostać włączone w transakcję jest defensywny pomocnik Manuel Ugarte, oraz skrzydłowy Marcus Rashford, którego transfer z Barcelony za 30 milionów euro nie jest pewny. Trzy różne opcje, które mogą znaleźć się na stole w potencjalnych negocjacjach. Czy tak się stanie? Nie sposób dzisiaj powiedzieć, ale sugestia jest z pewnością intrygująca – podsumowuje w środowym wydaniu La Gazzetta dello Sport.
To musi być jakaś bardzo stara piosenka
jak dopłacą za leao dobry hajs to miałoby to sens, bo i tak nie przejdziemy na 3 napastnikow przy allegrim, więc lepiej budować skład pod niego niż udawać, że leao jest srodkowym napastnikiem.