Fatalna postawa i ligowa porażka z Sassuolo
Massimiliano Allegri zwrócił się we wtorek do drużyny przed rozpoczęciem treningu. Zwołał wszystkich na siłownię: cały skład, sztab, dyrektorów. Chciał, by każdy był zaangażowany w ten trudny moment. Mówił tylko trener. Ton spokojny, ale stanowczy. Ani razu nie podniósł głosu, odwołując się do poczucia odpowiedzialności, które wszyscy w Milanie muszą mieć. Z szacunku dla klubu i kibiców.
Trener dał do zrozumienia, że byłoby śmiertelnym grzechem nie awansować do Ligi Mistrzów po ogromnej pracy wykonanej przez większą część sezonu. Próbował trafić w odpowiednie tony i obudzić swoich zawodników, wymagając od wszystkich maksymalnego zaangażowania w ciągu tygodnia i aż do końca sezonu. Zagrają tylko ci, którzy pokażą pełne poświęcenie, głód i chęć osiągnięcia celu. Na spotkaniu był także Luka Modrić, który wrócił do Milanello wciąż z opuchlizną po operacji kości jarzmowej. Chorwat nie pojawi się na boisku w końcówce sezonu, ale będzie obecny w szatni jako przykład dla wszystkich.
Szkoleniowiec Milanu wypowiedział szczere i pełne zaangażowania słowa, mając nadzieję, że drużyna zrozumiała, jak ważne jest odpowiednie zakończenie sezonu ligowego. Wtorkowy trening przebiegał z dużą powagą i determinacją, ale też z poczuciem spokoju, które Massimiliano Allegri stara się wpajać swoim zawodnikom niezależnie od sytuacji i trudności – poinformował we wtorek wieczorem Sky Sport.
"W szatni przed meczem wygłosiłem przemowę przyprawiającą o gęsią skórkę, jedną z moich najszczerszych w życiu. Byłem pewien, że przejdziemy dalej. Zamiast tego drużyna nic nie zdobyła i niewiele zrobiła na boisku. Tam zdałem sobie sprawę, że to, co dawałem, już nie wystarczało. Chemia się załamała."
Mądry Włoch po szkodzie. Trzeba było dać zakaz w lutym.
- Somsiad ma scudetto, dorobił się złodziej.
A co jakbysmy zagrali z Gimenezem i Fullem na szpicy, Leao i Puli na skrzydlach? chyba gorzej juz nie moze byc?
Pomożemy xD