ZWYCIĘSTWO NA 100-LECIE SAN SIRO!
Milan w meczu w Genoą będzie musiał sobie poradzić bez Rafaela Leão. Portugalczyk w 34. minucie meczu Milan – Atalanta otrzymał żółtą kartkę za ostry wślizg na Giorgio Scalvinim, trafiając go w stopę. Ławka Atalanty, a szczególnie trener Raffaele Palladino, domagała się czerwonej kartki, jednak sędzia Luca Zufferli zdecydował się pokazać tylko żółtą, a VAR nie interweniował (decyzja była prawidłowa). Ta żółta kartka ma jednak poważne konsekwencje dla portugalskiego napastnika, który przed niedzielnym meczem był zagrożony zawieszeniem. Leão będzie więc pauzował i nie będzie do dyspozycji Allegriego na mecz z Genoa na Stadio Luigi Ferraris w przedostatniej kolejce Serie A.
W drugiej odsłonie spotkania żółte kartki ujrzeli również Pervis Estupiñán (90. minuta) i Alexis Saelemaekers (+91. minuta) Allegri również z pomocy tych dwóch zawodników nie będzie mógł skorzystać w meczu z Genoą.
Swoją drogą po tym niechlujnym strzale Leao prosto w bramkarza Max powinien wparować na boisko, złapać go za te debile dredy i wywlec na ulicę. Wiele razy go w tym sezonie broniłem, ale jego podejście do meczów za każdym razem jest gorsze. I tego nie da się bronić. Bo można mieć słabszy okres, ale trzeba zasuwać.
Dwa lata po scudetto trzeba go było sprzedać, bo widać było, że u nas osiągnął sufit. Ale łatwiej jest sprzedać Tonalego niż Leao.
Niech się chłopaki uczą od Interu. Tam był na sprzedaż każdy, poza Barellą. Piłkarzy z największymi liczbami dość łatwo wymienić, jak mają za sobą takiego Barelle albo Tonalego.
Teraz Rafałka sprzedamy za 25mln i na tym ta historia się skończy.
Niedobrze mi się robi, jak patrzę na naszych wahadłowych - tu nie ma pół piłkarza nadającego się do gry na tym poziomie. Brak Leao jest mi kompletnie obojętny, bo u nas atak nie funkcjonuje bez względu na indywidualności. Dla fabuły zobaczyłbym duet Nkunku-Fullkrug, a potem ratowanie Gimenezem i Pulisiciem w drugiej połowie.
Wracając do wahadeł, w Futuro ciekawie rozwija się prawy wahadłowy Mattia Cappelletti - rocznik 2007, najwięcej minut w całej drużynie, 2 gole, 7 asyst. Ciekawe, czy w końcu w Milanie doczekamy się trenera i okoliczności, które pozwolą pooglądać utalentowanych wychowanków w akcji. W Borussii ostatnio regularnie gra dwóch 18-letnich Włochów, a w Serie A bez zmian. Chivu niegrający o nic wystawia Mkhitaryana i innych dziadków, a młodzi kopią w Serie C.
Po czym domagasz się szansy dla chłopaka, który w Serie D ma 7 asyst. O ile z postulatem się zgadzam, tak brzmi on absurdalnie w kontekście tego co napisałeś na początku.
Przywołany Cappelletti w Twoich oczach będzie miał większy kredyt zaufania niż Bartesaghi (który nieraz pokazał potencjał) czy po paru złych występach też ci się zrobi niedobrze i go skreślisz wyzywając na trenerów, że nie dają młodym szans?
ZRO-ZU-MIE-LIŚ-CIE już?