QUO VADIS, MILANIE?
Matteo Moretto, ekspert od rynku transferowego, w poniedziałek wypowiedział się na temat obecnej sytuacji związanej z Milanem, oraz poruszył temat Luki Modricia, idąc dalej przez wewnętrzne refleksje dotyczące zarządu, aż po kwestie dyrektora sportowego i trenera. Oto najważniejsze wypowiedzi dziennikarza.
Klub, poprzez słowa Igli Tare, nadal wierzy w pozostanie Chorwata, ale wiele będzie zależało od projektu sportowego oraz kwalifikacji do następnej edycji Ligi Mistrzów: "Tare wypowiedział się dość jasno, próbując uspokoić kibiców Milanu i ugasić emocje, mówiąc, że Modrić jest fundamentalnym zawodnikiem dla Milanu i drużyny oraz że wierzy w jego dalszą grę. Był i nadal jest optymizm co do tego, że Chorwat zostanie, jednak trzeba też zastanowić się nad projektem sportowym i przyszłością Milanu, ponieważ Modrić oczekuje również pewnych gwarancji. Przede wszystkim trzeba będzie zrozumieć, jak zakończy się sezon".
Matteo Moretto wyjaśnił następnie, że właściciel Gerry Cardinale przygotowuje przegląd struktury organizacyjnej w zależności od osiągniętych wyników: "Mówiłem o tym już pod koniec stycznia i w lutym, w ostatnich miesiącach: Cardinale pod koniec sezonu wyciągnie wnioski i zdecyduje – oczywiście na podstawie wyników sportowych – jak i czy poprawić strukturę organizacyjną Milanu. W tym momencie wielkich trudności sportowych praktycznie wszystkie obszary są pod obserwacją: klub, pion sportowy i drużyna. Ta negatywna zmiana tempa ze strony Milanu to naprawdę bardzo poważny sygnał alarmowy".
W ostatnich dniach coraz częściej pojawiają się plotki dotyczące Igli Tare i jego możliwego odejścia: "Pozycja dyrektora sportowego Tare ma niepewną przyszłość i będzie oceniana, oczywiście również na podstawie przeprowadzonego rynku transferowego. Albańczyk po porażce z Atalantą podkreślił, że nie otrzymał jeszcze żadnych sygnałów od klubu. Uważam, że w tym momencie wszyscy są całkowicie skupieni na osiągnięciu celu, jakim jest Liga Mistrzów. Publicznie pewne wypowiedzi mają też na celu uspokojenie atmosfery, ale wewnętrznie rozmowy mogą wyglądać inaczej".
Awans do następnej edycji Ligi Mistrzów będzie kluczowy nie tylko pod względem finansowym, ale również dla wizerunku i działań transferowych: "Wejście do Ligi Mistrzów jest fundamentalne dla Milanu zarówno z ekonomicznego punktu widzenia, jak i planowania projektu. Jedno to negocjować z Leonem Goretzką i powiedzieć mu: 'Tak, w przyszłym sezonie zagrasz w Lidze Mistrzów', a czym innym jest pozbawić zawodnika tego poziomu takiej rywalizacji. Te ostatnie mecze będą bardzo, bardzo ważne".
Milan ceni Tony'ego D'Amico, ale obecnie nie ma konkretnych działań dotyczących przyjścia Vincenzo Italiano: "Dyrektor D'Amico mógłby ewentualnie, biorąc pod uwagę, że był obserwowany już w przeszłości, być dobrym nazwiskiem dla Milanu. Natomiast nie należy śledzić wątku Vincenzo Italiano jako opcji powiązanej z Tonym D'Amico. Jeśli przyjdzie Tony D'Amico, nie oznacza to automatycznie, że trenerem zostanie Italiano".
Nkunku to w ogole porazka, ani to 9, ani skrzydlowy, ani nawet 10.
On nadaje sie do slabych druzyn gdzie bedzie biegal gdzie chce.
Dla przypomnienia zdarzeń:
Gimenez to transfer pół roku przed zatrudnieniem Tare.
Potem Tare miał przyklepanego Hojlunda, którego zablokował Furlani. W planach był też Boniface, który odpadł ze względów zdrowotnych. Vlahovic, którego urabiają czekając na kartę w reku. Igli Tare miał za zadanie sprowadzić napastnika i takich przygotował, bo Hojlund i Boniface to napastnicy. A to, ze nie wyszło to nie jest jego wina. To Furlani tutaj dał ciała, bo nie chciał wydać 35 baniek na duna, żeby potem na ostatnią chwilę wziąc Nkunku. W zimie Tare szykował Matetę, który też odpadł ze względów zdrowotnych i wzięli na szybko Fulkruga.
Zarzut stawiany wkierunku albanczyka, że jest winien trasnferu Nkunku jest średnio trafiony.
Co do Estupiniana. W momencie podpisania było tutaj pisane, że to dobry nastepca Theo, szybki i przebojowy. Ocena pracy dyrektora sportowego odbywa się w momencie podpisania kontraktu. Po roku to można oceniać trenera. To, że piłkarz od pierwszego meczu nie wchodzi z buta do drużyny to nie jest nic nadzwyczajnego. Jeden potrzebuje aklimatyzacji, drugi nie. Jeden jest Rabiotem, który od razu gra top poziom. A drugi musi zagrac kilka meczy, żeby wejść w rytm w nowej drużynie. A że trener nie daje szansy, tylko wędka po 45 minutach, to nie jest wina DSa tylko właśnie trenera.
Nikt tu nie myśli o Scudetto i dalekich etapach LM, bo każdy widzi, jakie są priorytety właścicieli. Jednak spokojne top 4 co sezon to powinno być absolutne minimum, a my drugi rok z rzędu zmierzamy w stronę totalnej kompromitacji i kolejnej wielkiej rewolucji. Ja też nie mogę już patrzeć na Milan Maxa, ale jeśli ktoś myśli, że w jego miejsce przyjdzie Alonso, Maresca czy Klopp (xd), to zazdroszczę optymizmu. Mam spore obawy przed powtórką z poprzedniego sezonu. Piolego też większość zwalniała (zresztą słusznie), a skończyło się to spadkiem z drugiego miejsca na ósme. Dlaczego? Bo w tym klubie nie ma żadnych ambicji. Zatrudniają trenerów, którzy mają jedynie zająć czwarte miejsce i nawet nie są w stanie zapewnić im do tego narzędzi. Milan wcale nie wydaje mało, tylko problem w tym, że większość transferów nie ma najmniejszego sensu. Przychodzą piłkarze mało jakościowi albo kompletnie niepasujący do systemu trenera. Latem czeka nas powtórka. Miało być transfery typu Gila i Vlahović, a skończy się na darmowym Diogo Leite czy Nicolasie Jacksonie.
Więc jesli chodzi o przydatność pod kątem transferów to:
Tare TAK
Furlani NIE
Bez tego się nie da .
wiec D'Amico wybierze kogoś z dwójki Jurić/Tudor ;]
W ogóle ja mam wrażenie, że coś innego powoli umiera. Korpo zarządzanie pod parametry z WyScouta. Spójrzmy na LM. Tam nie ma miliardowej korporacji BlueCo, Arabów albo pseudo Galacticos Pereza tylko są autorskie projekty Enrique, Artety, Simeone i wieloletni projekt z Monachium, zaś rok wcześniej jeszcze Flick i S.Inzaghi. Podobnie jest szczebel czy dwa niżej.
Widać, że podpatrzone, i dobrze. Samuel niewiele gra, ale kilka kluczowych asyst zaliczył.
Rabiot-Jashari.
Od początku takie powinny być następstwa.
U Maxa przeważnie jest na odwrót.
Woody Harellson Zombieland ;]