SCUDETTO


Fàbregas o problemach włoskiej piłki: "Wszystko zaczyna się od podstaw, od tego, czego uczy się dzieci"

13 maja 2026, 11:08, Redakcja Aktualności
Fàbregas o problemach włoskiej piłki:

Problemy włoskiej piłki? Trener Como, Cesc Fàbregas, udzielił wywiadu dla "Partitazo de Cope", gdzie przedstawił swoją opinię i wyjaśnił: "Wszystko zaczyna się od podstaw, od akademii młodzieżowych, od przekonań, od wartości, które chce się przekazywać, od obsesji wygrywania za wszelką cenę i uczenia taktyki dziesięcioletnich dzieci. To tak nie działa. Taktyka i granie wyłącznie po to, by wygrywać. Dzieci muszą mieć możliwość rozwoju, każde we własnym tempie".

"Potrzeba więcej gry jeden na jednego, więcej prowadzenia piłki, potrzeba więcej indywidualnej gry, przede wszystkim indywidualnej taktyki. Taktyki zespołowej można nauczyć się szybko, ale interpretowania gry trzeba uczyć od samego początku. W przeciwnym razie jest już za późno i kraje takie jak nasze (Hiszpania), Holandia czy Portugalia – która bardzo się rozwija – cię zjedzą. A jeśli zaczynasz zbyt późno i tracisz czas, potem musisz nadrabiać na siłę i wszystko staje się trudniejsze".


#

32 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
PatrzęKtoJakGraHA
14 maja 2026, 09:27
moim marzeniem jest właśnie Cesc u nas za sterami , przy wsparciu normalnego zarządu. Milan grający podobną piłkę jak Como, jednak oczywiście bardziej jakościowi zawodnicy. Piękna gra , ofensywa i przede wszystkim stabilność!
2
Andre
Andre
14 maja 2026, 20:43
Żeby tak się stało, to by trzeba było najpierw wymienić cały zarząd Milanu.
0
Andre
Andre
13 maja 2026, 23:02
Trafił w samo sedno problemów włoskiej piłki.
1
Gerada
13 maja 2026, 19:58
Fabregas ma sporo racji, a jego Como wprowadza świeży powiew do tej ligi.

Ale przez to jak od niego czasami bije przeświadczenie o tym, że wszyscy inni są od niego gorsi, nawet jak akurat przegrał z kimś mecz, jakoś zabawnie mi się potem patrzy jak z Hellasem przez pierwszą połówkę nie mogli z połówki wyjść i mogli przegrywać nawet z 0:3, a jedynego gola strzelili po... ladze na napastnika.
0
OnlyMilan2003
OnlyMilan2003
13 maja 2026, 13:32
Ma rację w wielu państwach nie ocenia się dzieci od najmłodszych lat, nie stawia się tylko i wyłącznie na wynik tylko liczą sie inne aspekty. W takiej Portugalii uczy sie pilkarzy tańca bo ma to swój cel i takich niuansow jest pewnie wiele.
1
Marcos Salinas
Marcos Salinas
13 maja 2026, 13:49
Nie tylko. Ostatnio nadużywają Excela i WyScouta. Potem sprawdzasz te młodzieżowe kadry i przecierasz oczy ze zdumienia jak można być tak bezmyślnym.
0
DarQ
DarQ
13 maja 2026, 18:29
Na Kubie np. taniec i muzyka jest nierozerwalnym elementem treningu bokserskiego.
I pewnie dlatego tamtejsci bokserzy najlepiej poruszają się po ringu , walczą w półdystansie i atakują z doskoku.
0
MrCostacurta
13 maja 2026, 13:17
Odezwał się największy beneficjent tego ze liga włoska słaba.
0
Marcos Salinas
Marcos Salinas
13 maja 2026, 11:50
Kolejny trenerski filozof po 2-7-2 Motty. Większy klub go zweryfikuje i inaczej będzie ćwierkał.
Problemem włoskiego podwórka nie jest brak gry 1 na 1 młodzieży tylko to że większość włoskich klubów odeszła od tradycyjnego dopasowywania jakości/techniki piłkarzy pod DNA włoskiego Catenaccio bądź Corto Muso na rzecz czystych parametrów fizyczno-motorycznych. Później wielkie zdziwienie czemu różne Loftusy Cheeky nie potrafią się dostosować do wymogów taktycznej ligi.
Edytowano dnia: 13 maja 2026, 11:51
2
DarQ
DarQ
13 maja 2026, 18:49
Wszystko co powiedział ma ogromny sens.
To co Ty powiedziałeś o tym , że inny klub go zweryfikuje świadczy , że nie zrozumiałeś jego.
Fabregas mówi tylko, że błędów w szkoleniu dzieciaków już nie da się tak łatwo naprawić w seniorskim graniu.
Weryfikować jego tezę można by było gdyby ktoś go zatrudnił do pracy z 10cio latkami i poźniej dano mu by jeszcze 8 lat na wprowadzenie tych piłkarzy do seniorskiej piłki.
3
Marcos Salinas
Marcos Salinas
13 maja 2026, 21:06
To ty nie rozumiesz co napisałem. Narzekanie na szkolenie, gdy kluby w ogóle nie próbują dostosowywać młodego chłopaka do stylu Calcio nie ma sensu. U nas załapali się Gabbia i Bartesaghi tylko i wyłącznie, bo mieli dobre parametry. Gdyby byli niżsi, słabsi fizycznie, wolniejsi to zostaliby z automatu odrzuceni.
Dlatego czysta jakość piłkarska czy inteligencja taktyczna nie ma znaczenia w wielu klubach dzisiejszej Serie A. I póki to się nie zmieni, włoska piłka nie zrobi kroku w tył to tymczasowy dołek zamieni się w długoletni kryzys.
0
hyrus13
hyrus13
13 maja 2026, 11:45
Boże co to za herezje? Przecież czytałem tu, że to przez stare stadiony...

Na poważnie. 5 lat temu Włosi wygrali Euro i nikt nie pieprzył o zapaści. Jak Inter jest co dwa lata w finale LM nikt nie gada o zapaści. W tym roku mamy kumulację, słabe puchary i tradycyjny brak awansu na mundial z kompromitacjami w eliminacjach z reprezentacją kraju, w którym do 15 roku życia młodzież gra w drużynach koedukacyjnych (przynajmniej Haaland z takiej się wywodzi). Więc różowo nie jest.

Osobiście chcę zwrócić uwagę na to, że Włochom posypało się całe pokolenie, które miało ciągnąć kadrę w tym momencie. To miała być drużyna Caldary, Contiego, Chiesy. Kontuzje zniszczyły Romagnolego, a i Berardi nigdy nie zagrał tego, co powinien z powodu urazów.

Taka liczba bardzo poważnych kontuzji normalna nie jest. Ciężkie urazy przeszedł Scalvini i Leoni. Więc może faktycznie jest coś w tym, co mówi Fabregas o obsesji wygrywania, co pewnie przekłada się na zbyt duże obciążenia młodych piłkarzy, których organizmy tego nie wytrzymują.
0
Matim
13 maja 2026, 11:54
Jasne, możemy mówić, że mają generację piłkarzy zniszczonych przez kontuzję, ale mimo wszystko w tym co mówi Fabregas jest bardzo dużo prawdy. Popatrzmy chociażby na tych skrzydłowych - Włosi w zasadzie ich nie mają, brakuje im także ofensywnych pomocników i obecnie nie mają też topowych kreatywnych pomocników. Caldara, Conti, Scalvini, Leoni, Romagnoli - to są głównie obrońcy.
Skrzydłowi Berardi czy Chiesa to niezły poziom, ale w dalszym ciągu to nie jest top światowy. Nie są tak technicznie uzdolnienii jak Olise, Kvara, Doue, Dembele, Yamal itd. Bardzo dużo bazowali na motoryce. I tu wchodzi to co powiedział Fabregas - za młodu za duży nacisk na taktykę zespołową i grę na wynik, a jednocześnie brak zezwolenia na ofensywną "radosną" grę z naciskiem na pojedynki 1 vs 1, prowadzenie piłki itd. Zaległości w tym już tak łatwo się nie nadrobi. Taktyka jest czymś, co powinno pomóc zawodnikowi podskoczyć poziom wyżej, a nie czymś, co jest podstawą jego grania.
3
Alessio_re6
Alessio_re6
13 maja 2026, 12:04
Matim, ostatnie zdanie, to piękne zdanie.
2
Von Strauss
Von Strauss
13 maja 2026, 12:12
Matim

Taktyka jest czymś, co powinno pomóc zawodnikowi podskoczyć poziom wyżej, a nie czymś, co jest podstawą jego grania.

Dlatego technicznie silny Real bez taktyki przepierdzielił wszystko jak leci. To nie są czasy, że 3-4 graczy gra na pianinie, a reszta to pianino nosi. Teraz każdy musi nosić pianino - i to pokazało PSG ogrywając Bayern, to pokazał Arsenal, to pokazało Atletico ogrywając Barcę. Technika jest ważna, ale to taktyka potrafi wygrywać mecze (i trofea).
Edytowano dnia: 13 maja 2026, 12:13
1
Alessio_re6
Alessio_re6
13 maja 2026, 12:17
Ale taktyka, w której dominujesz rywala, a nie świadomie oddajesz dominację.
2
Matim
13 maja 2026, 12:24
Von Strauss
Myślę, że nie do końca zrozumiałeś o co mi chodziło. Oczywiście, że taktyka jest ważna, ale równie ważne jest dobranie do niej odpowiednich zawodników. Jeżeli nie będę miał skrzydłowych w zespole, to nie zagram 4-2-3-1.

Nawet te przykłady, które podałeś PSG - Bayern, Arsenal - Atletico - to są zespoły ze świetnymi kadrami. Mają dobrych trenerów, którzy potrafili potrafili dodać "coś od siebie" - czyli dobrze dobraną taktykę dopasowaną do zawodników których mają (i odwrotnie).
Real to z kolei bardzo skrajny przykład pokazujący jak nie budować szatni. Zgromadzili tam za dużo "gwiazdeczek" i to musiało paść w jakimś momencie. Zresztą sam Alonso to stwierdził "nie wiedziałem, że przyszedłem trenować przedszkole".

Weźmy za przykład nie zespoły, a pojedynczych zawodników, bo w końcu to moje zdanie tego dotyczyło. Taki Dembele - zobacz jak wyglądał w Barcelonie, a jak wygląda obecnie w PSG. Enrique potrafił go odpowiednio umiejscowić w swojej taktyce dzięki czemu prezentuje się dużo lepiej niż wcześniej.
W drugą stronę - taki Coutinho u Kloppa w Liverpoolu, a w Barcelonie. Przepaść w tym jak prezentował się na boisku.

Takich przykładów można znaleźć dużo więcej i wziąłem dwa pierwsze z brzegu.
3
hyrus13
hyrus13
13 maja 2026, 13:25
Matim

Włosi akurat nigdy ze skrzydłowych nie słynęli. Na MŚ w 2006 miałeś naturalizowanego Camoranesiego i zdaje się Perottę. Siła była w środku pomocy, a na boku szaleli obrońcy Zambrotta i Grosso.

Oczywiście obecnie poziom jest bardzo słaby. Przede wszystkim Włosi nie mają w ofensywie piłkarzy pokroju Tottiego, Del Piero, czy nawet Toniego.
0
Trefniś
Trefniś
13 maja 2026, 11:18
Ale za to żadni Włosi nie grają w Como xDDDDD

W sezonie 2025/2026 (stan na połowę marca 2026 r.) Como 1907 zasłynęło z tego, że mimo bycia włoskim klubem, praktycznie nie korzystało z włoskich piłkarzy w Serie A.

Łączna liczba minut: Przez większą część sezonu włoscy piłkarze spędzili na murawie w sumie tylko jedną minutę.

Autor minuty: Jedynym włoskim zawodnikiem, który pojawił się na boisku, był Edoardo Goldaniga, który wszedł na boisko w 96. minucie meczu z Fiorentiną (21 września 2025).
1
Vol'jin
Vol'jin
13 maja 2026, 11:25
20 minut chyba już jest

Uczenie przez innych jeść widelcem przyniesie oblężona twierdzę niż rozwój :)

0
Alessio_re6
Alessio_re6
13 maja 2026, 11:14
Zaraz betoniarze będą z nim jechać, za to, że powiedział fakty. Oby udało się to Como wysoko utrzymać w nowym sezonie. Potrzeba więcej tak grających drużyn, stawiających na młodych zawodników.
6
Trefniś
Trefniś
13 maja 2026, 11:22
Odklejony jak zawsze, teoretyk piłki.

Gdyby Cesc poszedł do Interu, Juve czy Milanu, to by po paru miesiącach albo szybko zmienił zdanie albo został wywalony.
Nikt by nie zaakceptował braku wyników.

W Como to sobie każdy może bez presji grać swoje.
5
Alessio_re6
Alessio_re6
13 maja 2026, 11:30
Tak samo, jak Maresca idący do Chelsea po Leicester, Kompany w Bayernie po Burnley czy Chivu w Interze po Parmie. Oczywiście, może być tak jak mówisz, szybko zmieni zdanie albo zostanie wywalony, jak Xabi w Realu, który zrezygnował ze swojego (dobrego) podejścia, mimo wyników.

Gra powinna prowadzić do wyników. Możesz, to robić jak Fabregas, czy w/w, lub jak Conte czy Allegri.
Wszyscy jesteśmy teoretykami piłki, każdy odklejony, bo inaczej patrzy na piłkę :D
3
Trefniś
Trefniś
13 maja 2026, 11:56
Maresca zwolniony.
Kompany zostanie zwolniony w pierwszej sekundzie jak coś pójdzie nie tak- tak samo jak był zwolniony był Carlo, Tuchel i Guardiola i każdy większy trener. A tam wystarczy odpaść za wcześnie z LM lub mieć chociaż minimalne szanse na przegranie ligi.
W Realu to już w ogóle. Chociaż tam historycznie patrzy się na mix ładnej piłki i wyników. Dlatego taki Capello mimo wygrywania, dwa razy odszedł z klubu. Ale muszą być oba. Nie jedno albo drugie (zasada dwóch, jak w Star Wars). Inaczej wypadasz, nawet mając średnią ponad 2 pkt na mecz.

Fabregas nie jest wyjątkiem i dopóki siedzi w cieplutkim Como, gdzie ma wpływ na wszystko, to może sobie gadać. Sam się przyznał, że ma wpływ nawet na to, jak jest siłownia zbudowana i gdzie są położone okna.
Pójdzie do klubu gdzie będzie musiał stawiać na kompromisy z dyrektorem, lub być (jak w Milanie) przez nich ruchany na każdym kroku bez mydła, to od razu posiwieje i wyjdzie z niego frustrat. Nie takiego presja pokonała. Dowie się, że nie może sobie od tak jakiegoś gracza wykluczać, bo zaraz dojedzie go agent, pośrednik, prawnik i przyjdzie jakiś odklejony dyrektorek.
Trener jest dobry na tyle na ile go sprawdzono w bojowych warunkach.

Dlatego Carlo Ancelotti jest GOATEM
Edytowano dnia: 13 maja 2026, 11:59
1
Trefniś
Trefniś
13 maja 2026, 12:00
A Chivu to jest non stop zwalniany z Interu xD
Gdyby nie to jak Napoli i Milan się zesrali na koniec, to by już szykowali mu następcę.
0
Alessio_re6
Alessio_re6
13 maja 2026, 12:03
Maresca pokłócony plus trochę wygrał, a po jego odejściu się Chelsea rozsypała. Narazie Kompany kręci historyczne wyniki, więc nie rozpędzałbym się ze zwolnieniem.

Ogólnie co do Fabregasa redflagiem jest to, jak szybko się grzeje i że w tej swojej dobrej imo filozofii, będzie pewnego rodzaju betonem. Natomiast dla mnie osobiście trener jest na tyle dobry, na ile potrafi zbudować i rozwinąć drużynę. Carlo, to jest poza jakąkolwiek ligą, bo obok Guardioli jest jak wspomniałeś GOATem.

Chivu jest tak zwalniany, że rozwalcował ligę.
Edytowano dnia: 13 maja 2026, 12:05
2
Von Strauss
Von Strauss
13 maja 2026, 12:06
Widzę go za parę lat wylatującego pod koniec sezonu z Barcy po sromotnym przepierdzieleniu mistrzostwa w meczu z Realem.

Możecie robić screeny.

Chłop gra swoje, bo może grać swoje. Skończy na 5 miejscu będzie dobrze, skończy na 9 też się nic nie stanie.
1
Trefniś
Trefniś
13 maja 2026, 12:09
On tam jest nawet współwłaścicielem. Może spaść z ligi jak mu się zechce.

Nie ma trenera, który by pokonał prawa piłki jakie są w top klubach. Po prostu nie ma. Albo wygrywasz albo wypierdzielasz.
0
Alessio_re6
Alessio_re6
13 maja 2026, 12:16
Ale do wygranej można doprowadzać w różne sposoby. Akurat ten Fabregasa jest dla mnie lepszy, niż takich Allegriego czy Conte.
3
hyrus13
hyrus13
13 maja 2026, 13:37
Alessio

Włoska piłka ma swoją specyfikę, dzięki której reprezentacja zdobyła 4 razy mistrzostwo świata.

Czy jak Hiszpania jeździła przez lata na mundiale jako jeden z faworytów i wracała do domu po 1/8 to Włosi im mówili "musicie grać bardziej wyrachowany futbol, podaniami do finału nie dojdziecie"? Wątpię.

Dziwią mnie oczekiwania, że Włosi nagle zaczną grać jak Hiszpanie. Jeśli komuś z kibiców włoski futbol się nie podoba, to przecież może się zachwycać ligą hiszpańską i jej talentami.

Nazywanie ludzi "betoniarzami" jest jakąś próbą wywyższenia się, czy jak?
0
Alessio_re6
Alessio_re6
13 maja 2026, 13:51
Nie tak często mówi się na zabetonowane środowisko :D.
Ale nikt nie każde grać jak Hiszpanie, po prostu fajnie, jakby liga nadążała za futbolowymi trendami, skoro ich już nie wyznacza, to musi się po prostu dostosować. To, że kiedyś pewna organizacja gry dawała wyniki, to nie oznacza, że 20 lat później należy się jej trzymać, skoro ten sport wszedł na nieporównywalnie wyższy poziom.
Gdy Włosi zdobywali ME, to zrobili to grając bardzo dobrze w piłkę, wręcz "hiszpańsko". Pokonali grających bardzo "włosko" Anglików. Szkoda, że nie poszedł trend. Jeśli chodzi o ligę, to akurat La Liga poszła mocno w stronę niskiej linii, szukania kontrataków czy niższego procentu posiadania piłki.
1
MEDIOLANUMACM
MEDIOLANUMACM
13 maja 2026, 17:17
Tshah to się uśmiałem z tych co niektórych wywodów i nawet taki wyczuwalny gen typowego Janusza co do obcokrajowców na zasadzie panie co on tam wie by tutaj porobił parę dni to by się zes... xDD.

No ale Cesc powiedział wprost nagą prawdę i to widać ja wiem, że prawda w oczy kole ale takie są fakty zobacz jakie proste błędy popełniają stale zawodnicy w meczu albo jak bardzo rażący jest brak komunikacji przykład ostatni mecz z Atalanta i pierwsze 2bramki stracone nasza linia def zbyt głęboko zbyt blisko bramkarza jakby miał być jakiś rożny wykonany a to tak po prostu przebiegł sobie do końca linii CDK wrócił i spokojnie posłał piłkę jeszcze po ziemi do dwóch kolegów ustawionych przy 11nastym metrze ile oni tam mieli miejsca to jest kryminał jakiś po prostu nie wspominając o tym, że nikt nawet nie pomyślał o przecięciu w jakiś sposób tak prostej piłki i dopiero jak fartownie Ederson dostał piłkę po rykoszecie to wtedy dopiero ruszyli wszyscy ale to było już zdecydowanie za późno ale i tak dramat, że przy tak ślamazarnej akcji nikt nawet nie był w stanie tego zablokować czymkolwiek no dramat, chociaż gol na 0-2 jeszcze większy kryminał jak we własnym polu karnym taki Gabbia kryje plecy rywala i totalnie nie wie co zrobić, żeby jakkolwiek wyjść z tych opresji krycie indywidualne lvl młody obiecujący gracz stara się ale sam nie wie co właśnie odwalił.. tylko, że on jest dorosły i też dostał przecież powołanie do repr.

No ale co tam nie tylko zresztą piłkarze od Nas odwalają babole wystarczy spojrzeć na ten sezon i stan obecny drużyn Serie A, jedynie Viola z Bologna doszły do 1/4 LKE i LE ale w LM przecież już w 1/8 nie było 'żodnyj' z włoskich ekip.


No i dobra zejdźmy teraz na reprezentacje bo nikt nie oczekuję, że nagle włoska piłka będzie wyglądać jak hiszpańska no i fajnie, że ogólnie włosi zdobyli te 4xMŚ no ale wtedy nie było na co narzekać generalnie a teraz JEST dlaczego? Bo znowu nie zobaczymy ich na tej imprezie 8lat już pyknęło. No i ogólnie ja chciałbym zachwycać się dalej tą ligą tym stylem czy też tymi talentami ale nie mam czym się zachwycać jak nie ma wyników ani nawet stylu czy talentów.

Szczerze w tym sezonie myślę, że obejrzałem więcej meczy Como niżeli ACM bo oglądając Naszą grę wiele razy miałem ochotę wydłubać sobie oczy i pisałem przed sezonem jak Max nie ogarnie taktyki mając takich solidnych graczy i w każdym meczu będziemy liczyć na cud w postaci 1-0 albo 1-1 to będę go nazywał betonem.

Czemu beton? Bo to jest nie dopuszczalne, żeby przez tyle spotkań oddać tyle celnych strzałów na bramkę co by można je policzyć na palcach jednej ręki. Presja presji nie równa też na to wychodzi bo Cesc w takim Como 65pkt zaś Allegri ACM 67pkt takie Como ma wbitych 10bramek więcej niż My ale dalej będziecie stroić od tego by nazwać Maxa betonem? Błagam ludzie chłop na koniec sezonu dopiero znalazł optymalne ustawienie i zaczął je testować(!) ustawienie o którym pisaliśmy już na początku sezonu to sory ale mi tylko beton przychodzi na myśl.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się