QUO VADIS, MILANIE?
Luka Modrić będzie w Genui. Celem jest bycie blisko drużyny i dodawanie jej otuchy. Nie będzie jednak mógł zagrać, ponieważ wciąż nie jest gotowy. Badania mające określić stan gojenia lewej kości policzkowej, operowanej po meczu z Juventusem, zaplanowano na przyszły tydzień. Ta kontrola da zielone światło do zwiększenia intensywności treningów i pokaże, czy będzie mógł być do dyspozycji przeciwko Cagliari. Gdyby zależało to od Luki, już w ostatnią niedzielę zostałby powołany (zamiast siedzieć na trybunach), ale minimalny czas pełnego wyleczenia jeszcze nie minął. Teoretycznie nie minie również do niedzieli., ale on naciska, by być gotowym i – w zależności od wyników badań w przyszłym tygodniu – jest gotów podjąć pewne ryzyko, zakładając specjalną maskę. Tymczasem trenuje indywidualnie, by utrzymać wysoką formę fizyczną, i pozostaje blisko kolegów z drużyny, którzy bardzo potrzebowaliby go na boisku u swojego boku. Teoretycznie na Stadio Luigi Ferraris mógłby usiąść na ławce, ale skoro nie będzie można z niego skorzystać, bardziej prawdopodobne jest, że obejrzy mecz z trybun.