SCUDETTO


Nagły przyjazd, dwa przemówienia w szatni i "arrivederci" na San Siro: sześć godzin Cardinale w Genui

17 maja 2026, 19:36, Redakcja Aktualności
Nagły przyjazd, dwa przemówienia w szatni i

Gerry Cardinale chciał za wszelką cenę być blisko Milanu podczas najważniejszego meczu sezonu. Oficjalnie nie zapowiedział swojej obecności, ale podkreślał najbliższym współpracownikom, że jest to bardzo możliwe. Dlatego dziś rano wyleciał z Londynu, z lotniska Luton, i około godziny 10:00 wylądował prywatnym samolotem w Genui. Udał się bezpośrednio na Stadio Luigi Ferraris, gdzie spotkał się z drużyną i przemówił w szatni. "Jestem po waszej stronie i wierzę w was" – taki był sens przemówienia założyciela RedBird przed rozpoczęciem meczu. Kilka słów, ale bardzo ważnych – podsumowuje na swoich łamach La Gazzetta dello Sport.

Cardinale chciał być blisko zespołu po tym, jak w tygodniu udzielił wywiadu La Gazzetta dello Sport i odbył spotkanie ze swoimi menedżerami w Londynie. Swoje stanowisko wyraził już wcześniej ("Pochodzę z kultury, w której gdy ktoś się potknie, pomaga mu się wstać") i chciał potwierdzić je czynami. Po wizycie w szatni oglądał mecz z loży honorowej obok dyrektora sportowego Igli Tare (decydujący dla zwycięstwa byli Nkunku i Athekame – zawodnicy, których bardzo chciał sprowadzić) oraz członka zarządu Milanu, Massimo Calvellego. W pobliżu byli także dyrektor generalny Giorgio Furlani i Francesca Montini (CBO). W okularach przeciwsłonecznych i w swobodnym stroju Gerry przeżywał spotkanie bardzo emocjonalnie, a po końcowym gwizdku poszedł pogratulować drużynie. Zakończył przemowę jasnym przesłaniem pełnym zaufania: "Keep going on", czyli "idziemy dalej". Było to wyraźne odniesienie do ostatniego wyzwania – meczu z Cagliari, w którym potrzebny będzie jeszcze jeden wysiłek. Cardinale zatrzymał się tylko na kilka minut, podczas których podziękował piłkarzom i pogratulował Allegriemu, po czym udał się na lotnisko i wrócił prywatnym lotem do Londynu. Jutro nie będzie więc spotkań w Mediolanie. Na rozmowy o reorganizacji klubu, którą zapowiedział w wywiadzie dla LGdS przyjdzie czas po niedzielnym meczu Milan – Cagliari. Cardinale będzie jednak kontynuował rozmowy, aby być gotowym po zakończeniu sezonu.

Rossoneri z zadowoleniem przyjęli przyjazd Cardinale, a jego słowa z pewnością uspokoiły zespół. "Obecność Cardinale była fundamentalna, ale myślę, że zawsze to powtarzałem. Klub jest ponad wszystkim, a zarząd musi być silny: jeśli taki jest, wszyscy stają się silniejsi i lepsi. Cardinale przyszedł porozmawiać przed meczem i dało się odczuć bardziej pozytywną energię" – powiedział Allegri, którego pozycja jest teraz znacznie spokojniejsza niż jeszcze kilka godzin temu. Pozostaje jednak do rozwiązania kwestia współpracy między byłym trenerem Juventusu a Zlatanem Ibrahimoviciem, który także dziś był nieobecny. Trudno sobie wyobrazić, by obaj dalej działali razem. To jeden z problemów, które Cardinale będzie musiał rozwiązać. Oczywiście po niedzieli, kiedy Amerykanin prawdopodobnie pojawi się na San Siro.


#

17 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Jaca23
Jaca23
18 maja 2026, 11:15
W konflikcie Allegri-Zlatan jestem po stronie trenera. Mam nadzieję, że Cardinale zwolni Szweda po sezonie, bo jako działacz jeszcze nic dobrego dla Milanu nie zrobił.
0
boguc69
18 maja 2026, 11:16
... po tym jak ten zwolni maxikaza hahah ;-)
0
Jaca23
Jaca23
18 maja 2026, 11:20
Jeśli awansujemy do LM, Maxowi automatycznie przedłuży się kontrakt to nie wierzę, że go zwolnią. Na szybko licząc to będzie jakieś 22 mln euro odprawy, a jak wiemy Allegri lubi posiedzieć na kontrakcie, więc pewnie nie będzie chciał renegocjować tej kwoty, chyba, że wybierze reprezentację.
0
Pavlović31
Pavlović31
17 maja 2026, 23:33
Potężny Cardinale, przybył, zobaczył, zwyciężył.
2
Vol'jin
17 maja 2026, 22:02
Palermo obrywa 0-3 z Catanzaro

jak widać arabskie pieniążki nie zawsze działają, zwłaszcza, że City Group w Palermo też nie wie do końca jaką drogą iść ;]

https://x.com/HibHobXD/status/2056090652023181756?s=20

drugi klub od City Group Girona zaraz wyleci z La Ligi ;]

więc no gwarancji w przypadku Milanu, że super będzie też nie ma ;]
0
01peter
18 maja 2026, 00:14
Ponieważ projekt trzeba budować z głową i zaplanować jak i jakich zawodników ściąga się tak też i trenera.
A nie ci się uda bo to jest wielkie g...
Trener chcę jednych zawodników a kupują innych i to nie za małe pieniądze.!!!
2
Von Strauss
Von Strauss
18 maja 2026, 11:21
Girona gra w ostatnim meczu z Elche. Wygrany ratuje dupę, bo Levante gra z Betisem, Osasuna z Getafe, a pozostali spadkowicze ze sobą xD
0
Rafał0209
17 maja 2026, 21:10
dobrze że miał kolegów obok to może mu powiedzieli którzy to nasi.
3
Piotrek1899
Piotrek1899
17 maja 2026, 21:20
Hahaha. Boki zrywać:(
2
Paolo03
Paolo03
17 maja 2026, 20:54
Pan wielki właściciel obejrzał mecz i powiedział żeby grali dalej. 17.05 będzie dniem narodowym we Włoszech od tego momentu.
2
k__f__c
17 maja 2026, 20:28
Wygrali? Wygrali. To chyba nie zaszkodził.
2
Pavlović31
Pavlović31
17 maja 2026, 23:37
Na tyle razy ile był na meczu Milanu to chyba tylko raz przegraliśmy. Talizman. Wódz. Ikona.
1
boguc69
17 maja 2026, 19:53
przecieki z szatni donoszą, że maxikazowi z gromami w oczach powiedział płynną angielszczyzną "tea who you yeah bunny"...
3
Gianni Comandini
Gianni Comandini
17 maja 2026, 19:48
I co to za przykład te chłopy dają dąsając się jak baby? Opera mydlana w AC Milan.
0
imperator5000
17 maja 2026, 19:42
I jak tam Dżery się podobał meczyk? My to mamy co tydzień.
Edytowano dnia: 17 maja 2026, 19:42
3
Milpool
Milpool
17 maja 2026, 22:28
haha
0
mn7
mn7
17 maja 2026, 19:37
Wielkie halo że właściciel klubu obejrzał mecz.
5

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się