GENOA CFC – AC MILAN 1:2!
Gerry Cardinale chciał za wszelką cenę być blisko Milanu podczas najważniejszego meczu sezonu. Oficjalnie nie zapowiedział swojej obecności, ale podkreślał najbliższym współpracownikom, że jest to bardzo możliwe. Dlatego dziś rano wyleciał z Londynu, z lotniska Luton, i około godziny 10:00 wylądował prywatnym samolotem w Genui. Udał się bezpośrednio na Stadio Luigi Ferraris, gdzie spotkał się z drużyną i przemówił w szatni. "Jestem po waszej stronie i wierzę w was" – taki był sens przemówienia założyciela RedBird przed rozpoczęciem meczu. Kilka słów, ale bardzo ważnych – podsumowuje na swoich łamach La Gazzetta dello Sport.
Cardinale chciał być blisko zespołu po tym, jak w tygodniu udzielił wywiadu La Gazzetta dello Sport i odbył spotkanie ze swoimi menedżerami w Londynie. Swoje stanowisko wyraził już wcześniej ("Pochodzę z kultury, w której gdy ktoś się potknie, pomaga mu się wstać") i chciał potwierdzić je czynami. Po wizycie w szatni oglądał mecz z loży honorowej obok dyrektora sportowego Igli Tare (decydujący dla zwycięstwa byli Nkunku i Athekame – zawodnicy, których bardzo chciał sprowadzić) oraz członka zarządu Milanu, Massimo Calvellego. W pobliżu byli także dyrektor generalny Giorgio Furlani i Francesca Montini (CBO). W okularach przeciwsłonecznych i w swobodnym stroju Gerry przeżywał spotkanie bardzo emocjonalnie, a po końcowym gwizdku poszedł pogratulować drużynie. Zakończył przemowę jasnym przesłaniem pełnym zaufania: "Keep going on", czyli "idziemy dalej". Było to wyraźne odniesienie do ostatniego wyzwania – meczu z Cagliari, w którym potrzebny będzie jeszcze jeden wysiłek. Cardinale zatrzymał się tylko na kilka minut, podczas których podziękował piłkarzom i pogratulował Allegriemu, po czym udał się na lotnisko i wrócił prywatnym lotem do Londynu. Jutro nie będzie więc spotkań w Mediolanie. Na rozmowy o reorganizacji klubu, którą zapowiedział w wywiadzie dla LGdS przyjdzie czas po niedzielnym meczu Milan – Cagliari. Cardinale będzie jednak kontynuował rozmowy, aby być gotowym po zakończeniu sezonu.
Rossoneri z zadowoleniem przyjęli przyjazd Cardinale, a jego słowa z pewnością uspokoiły zespół. "Obecność Cardinale była fundamentalna, ale myślę, że zawsze to powtarzałem. Klub jest ponad wszystkim, a zarząd musi być silny: jeśli taki jest, wszyscy stają się silniejsi i lepsi. Cardinale przyszedł porozmawiać przed meczem i dało się odczuć bardziej pozytywną energię" – powiedział Allegri, którego pozycja jest teraz znacznie spokojniejsza niż jeszcze kilka godzin temu. Pozostaje jednak do rozwiązania kwestia współpracy między byłym trenerem Juventusu a Zlatanem Ibrahimoviciem, który także dziś był nieobecny. Trudno sobie wyobrazić, by obaj dalej działali razem. To jeden z problemów, które Cardinale będzie musiał rozwiązać. Oczywiście po niedzieli, kiedy Amerykanin prawdopodobnie pojawi się na San Siro.
jak widać arabskie pieniążki nie zawsze działają, zwłaszcza, że City Group w Palermo też nie wie do końca jaką drogą iść ;]
https://x.com/HibHobXD/status/2056090652023181756?s=20
drugi klub od City Group Girona zaraz wyleci z La Ligi ;]
więc no gwarancji w przypadku Milanu, że super będzie też nie ma ;]
A nie ci się uda bo to jest wielkie g...
Trener chcę jednych zawodników a kupują innych i to nie za małe pieniądze.!!!