SCUDETTO


MN: Dlaczego napastnicy Milanu cofają się piłkarsko w rozwoju?

20 maja 2026, 14:18, Redakcja Aktualności
MN: Dlaczego napastnicy Milanu cofają się piłkarsko w rozwoju?

Liczby mówią wiele, ale nie wszystko. W tym sezonie jak dotąd żaden napastnik Milanu nie osiągnął dwucyfrowej liczby goli i całkiem prawdopodobne, że nawet po niedzielnym meczu wieczorem na San Siro sytuacja się nie zmieni. Ale powiedzmy sobie szczerze: nawet gdyby Leão albo Pulisic, pogrążeni w ogromnym kryzysie strzeleckim, przebili granicę 10 goli, problem nadal by pozostał. I to problem poważny. Bo przez cały sezon, na przemian albo często wszyscy razem, napastnicy Rossonerich robili sobie bardzo długie przerwy od strzelania.

Füllkrug ma na koncie jednego gola, ale przyszedł dopiero w styczniu. Pulisic nie strzelił gola od końca grudnia 2025 roku. Nkunku gra nierówno (choć zdobywał bardzo ważne bramki). Leão wygląda, jakby nieodwracalnie pokłócił się z kibicami: to jego wina nawet wtedy, kiedy to nie jego wina. Sezon naznaczony problemami z pubalgią i grą na pozycji, która nie jest jego. A mimo to i tak jest najlepszym strzelcem drużyny. No i jest jeszcze Gimenez.

Można wrócić do goli Meksykanina w koszulce Feyenoordu (na YouTube albo gdziekolwiek indziej). Nie tylko w Eredivisie, bo zawsze znajdzie się ktoś gotowy powiedzieć, że za granicą łatwo się strzela (ciągle to przekonanie, że Serie A to wciąż liga na najwyższym poziomie, jakże irytujące), ale też w Europie. Warto wrócić jeszcze raz do jego ostatniego gola przeciwko Bayernowi Monachium w Lidze Mistrzów i spróbować wyobrazić sobie, że miałby zrobić coś takiego teraz... Nie potrafiłby nawet opanować piłki w biegu. Jasne, po drodze była kontuzja i operacja, ale Santi nie strzelił gola w Serie A od ponad roku. Napastnik za 30 milionów euro, który w Holandii miał niemal niewiarygodną średnią bramek. Nie trafia w lidze od ponad 365 dni. A najgorsze jest to, że nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmienić. I to dotyczy w zasadzie wszystkich napastników Milanu.

I nie tylko w tym sezonie. Spróbujmy policzyć zawodników, którzy w ostatnich latach sprawiali wrażenie, że mogą w każdej chwili zrobić coś konkretnego w polu karnym. Jest Ibrahimović, który po powrocie z Ameryki wyglądał jak opętany. Był w niesamowitej, wręcz zabójczej formie. Potem ciało wystawiło mu rachunek, ale dopóki dawał radę, był poza wszelkimi standardami. Potem Giroud: przez całe życie traktowany jako "aktor drugoplanowy", a przecież strzelał ważne gole, robił to regularnie, jest najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Francji i nosił koszulki największych klubów. Gwarancja jakości. I faktycznie, także on – mimo że fizycznie nie był już tym samym zawodnikiem co kiedyś, ale nadal prezentował wystarczający poziom – robił piękne rzeczy w koszulce Milanu. A potem? Dosłownie nic. A nawet gorzej.

Wygląda na to, że każdy ofensywny piłkarz, który trafia do Milanu, cofa się piłkarsko w rozwoju. Pioli, Fonseca, Conceição, Allegri... De Ketelaere nie potrafił już nawet przyjąć piłki. Origi przestał być piłkarzem. Ktoś jeszcze pamięta Okafora? Jović nie potrafił przekonać samego siebie, że jest profesjonalnym zawodnikiem. Morata kompletnie się pogubił i teraz na szczęście to problem Como. Leão od czasu, gdy praktycznie w pojedynkę wygrał scudetto, poprawił się jako piłkarz? Absolutnie nie, wręcz przeciwnie! Nadal chce piłkę tylko do nogi, nadal nie umie grać głową mimo wzrostu i warunków fizycznych, nadal nie potrafi inteligentnie współpracować z kolegami, nadal nie umie uderzać na bramkę w sposób bezwzględny i konkretny. A mimo to zawsze był jednym z najlepszych – kiedy w ogóle byli jacyś najlepsi.

Bycie napastnikiem Milanu to najtrudniejsza praca na świecie, ale do dziś trudno zrozumieć dlaczego. Albo przychodzi zawodnik kompletny, wielkiego formatu i z ogromną osobowością, albo ta koszulka pożera każdego. Kto ją zakłada, zaczyna bać się strzelać, bać się błędów, staje się miękki, niewidoczny, wręcz szkodliwy. Przewinęło się tylu trenerów, tyle sposobów gry, tylu piłkarzy, a problem jest zawsze ten sam: kto przychodzi do Milanu grać w ofensywie, po pewnym czasie piłkarsko się cofa. To bardzo poważny temat, nad którym po sezonie zarząd i trener będą musieli się głęboko zastanowić.


#

28 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
tommyb1
tommyb1
20 maja 2026, 17:37
Bo Allegri
2
Levy11
Levy11
20 maja 2026, 16:49
Pioli, Fonseca, Conceição, Allegri i wszystko jasne. To trenerzy, którzy na przestrzeni lat nie byli jakimiś wirtuozami gry ofensywnej. Szczęście Piolego bo większość z wyjątkami grała ponad stan, zamordyzm Conceincao, Fonseca, który we Włoszech i dużym klubie się nie sprawdził, a jeśli chodzi o Allegiego to czy ktoś się dziwi? Ja nie przyszedł koleś, który jest zadaniowcem i to nie zawsze mu wychodzi. Mój brat kibic Juve przestał oglądać mecze Juve za Allegriego ja cały mecz Milanu oglądałem ostanio chyba w październiku bo tego się nie da oglądać. Zrobić awans do LM i pożegnać się z Allegrim bo jeśli zostanie to nic się nie zmieni. Taka jest prawda.
Edytowano dnia: 20 maja 2026, 16:50
2
szymoninho19
szymoninho19
20 maja 2026, 16:39
Dlatego ja tutaj widziałem Roberta który może szybki nie jest ale fizycznie i piłkarsko to topka. On ma to że stałby tam gdzie by spadła piłka, dołożyłby nogę albo głowę, zagrał plecami do bramki i skupiał na sobie rywali. Wiele ludzi tutaj hejtuje Lewego ale ludzie, kogo lepszego i gotowego piłkarsko mamy w zasięgu ? Tylko Sorloth sie wpasowuje i nikt nie powiedział że przyjdzie za pół darmo z ogromnymi chęciami. Lewy na rok z opcją przedłużenia to świetna opcja, dodatkowo Santi czy Camarda mogliby się uczyć od tak klasowego zawodnika.
0
daro12555
20 maja 2026, 16:45
A ja właśnie nie za sposób jaki my gramy za wolno by się męczył jak u nie których selekcjonerów a San marino tu nie ma .On pasuje do ofensywnej drużyny .
2
Andre
20 maja 2026, 17:12
Lewy byłby dobry dla Milanu, ale nie z Allegrim na ławce trenerskiej. Lewy jest napastnikiem żyjącym z podań, a przy ultradefensywnej taktyce Maxa, Milan ma ogromne kłopoty z kreowaniem jakichkolwiek sytuacji napastnikom. Bez zmiany trenera i taktyki nawet Ronaldo by sobie nie poradził w tym klubie.
1
Conceição
Conceição
20 maja 2026, 16:15
Ciekaw jestem statystyk stworzonych sytuacji dla naszych napastników, tak żeby być fair, fajnie byłoby zobaczyć ile szans stworzyli ich koledzy w porównaniu do innych drużyn.

Nie mamy praktycznie napastników którzy sami tworzą szanse więc jesteśmy zdani na asysty, no może oprócz Leao który potrafił to robić gdy grał na swojej pozycji i mógł z niej zejść do środka podczas rajdu.
2
hyrus13
20 maja 2026, 17:02
Nie mam statystyk, ale pamiętam mecze. Na początku sezonu Gimeneza bezczeszczono na trybunach i na stronie za to, że marnuje okazję. Nkunku też nie grzeszył skutecznością. W 2026 roku sytuacja się zmieniła i napastnicy wielu okazji już nie mieli. Za to ciekawy jest Niemiec, który na początku stycznia wyglądał naprawdę dobrze, a później zniknął (zbiegło się to w czasie w wygoleniem przedziałka na głowie).
0
daro12555
20 maja 2026, 17:05
Okazje taki Bayern czy PSG też nie grzeszą skutecznością ale robią tyle okazji i zawsze te 2-3 bramki wpadają
1
k__f__c
k__f__c
20 maja 2026, 17:50
Napastnik też ma wpływ na to jakie piłki dostaje. Jeśli stoi jak widły w gnoju to się nie doczeka
0
k__f__c
k__f__c
20 maja 2026, 17:50
Napastnik też ma wpływ na to jakie piłki dostaje. Jeśli stoi jak widły w gnoju to się nie doczeka
0
daro12555
20 maja 2026, 17:59
Ile razy Leao wychodzi na prostopadłe piłki tylko lepiej jest podać do najbliższego lub do tyłu.Nasi się boją ryzyka kiedys w jednym wywiadzie De Bruyne wypowiedział się ze on woli ryzykować niż grać do najbliższego i dlatego nie ma takiego procentu dokładnych podań.
0
daro12555
20 maja 2026, 16:13
Niestety sposób gry jest tragiczny ofensywna taktyka wygląda jak z ligi okręgowej często .Laga i tyle jak był młody Ibra to mogło skutkować ale nie ma nikogo takiego.PSG pokazuje ze nie trzeba mieć super strzelca a liczy się szybkość akcji i technika .Zresztą jak my często idziemy do ataku 2-3 .Można też porównać wahadła które mają oskrzydlać nasze i Interu to jest przepaść .Zresztą nasi napastnicy to bardziej skrzydłowi i oni powinni dostawać szybkie piłki po ziemi.
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
20 maja 2026, 15:52
Brakuje mi tu wzmianki o Piątku.
0
LaMancha 98
LaMancha 98
20 maja 2026, 15:12
Ofensywni zawodnicy są najbardziej zależni od gry zespołu.
Skrzydłowi żeby być efektywni to muszą być przez resztę drużyny doprowadzeni do sytuacji 1 na 1 w okolicach pola karnego a nie na 40 metrze od bramki xd.
Napastnik żeby był efektywny to musi dostawać podania w polu karnym, najlepiej w świetle bramki, a nie wrzutki na pałę kiedy jest otoczony przez 3 obrońców xd.
Cofnijmy się nawet do poprzedniego sezonu, szczególnie pierwszej części, wtedy można było mieć pretensje do Morata czy Abraham (chociaż on nawet strzelał bramki) bo nie wykorzystywali sporo klarownych sytuacji przez co często traciliśmy punkty.
Jak przypomnimy sobie Giroud to on też często marnował setki ale jak tworzyliśmy mu 2/3 okazję w meczu to nawet jak wykorzystał jedną to i tak wyglądało do dobrze.
Teraz my nic nie tworzymy, gramy tak wolno i schematycznie, w ogóle atakujemy często ledwie 3 graczy że co oni mają zrobić jak cały czas jest przy nich zdecydowanie za dużo obrońców rywali.
Leao zmarnował setkę z Sassuolo ale oprócz tego to od początku roku nie miał chyba za bardzo dobrych okazji tylko jakieś sytuację z przypadku.
Pulisic w tym roku nie strzelił gola, w styczniu, lutym zmarnował chyba 3 setki i ja cały czas je pamiętam bo od tego czasu to prawie nie miał okazji na gola xd.
Fullkrug to typowy wykończeniowiec, a jedyne okazję jakie ma to wynikają z tłoku i chaosu. Nkunku ostatnio zmarnował 2 dobre okazję z gry ale oprócz tego to w ostatnich 3 miesiącach nic mu nie stworzyliśmy (a nie miał jeszcze dobra okazję z Napoli chyba miesiąc temu xd).
I tak, każdy z nich jest pod formą i powinien grać lepiej, Leao powinien się więcej angażować, Gimenez nie powienien potykać się o swoje nogi itd, ale realnie to razem mogli strzelić z 10 bramek więcej xd a Inter ma od nas 40 bramek więcej, a przecież ich napastnicy też marnują sytuację (lautaro to czasami 2 setki w meczu zmarnuje).
My mamy problem strukturalny, możemy sobie znowu kupić nowych napastników ale realnie to z Maxem na ławce nasza ofensywa dalej będzie wyglądała słabo.
2
Jaca23
Jaca23
20 maja 2026, 15:11
Trend jest taki, że u nas dają radę TYLKO doświadczeni napastnicy z europejską renomą, więc nie ma sensu szukać kolejnego Gimeneza czy liczyć na cud jak w przypadku Fullkruga. Dlatego moim zdaniem priorytetem powinien być Lewandowski. Później to już spore ryzyko czy wypalą Vlahović czy Mateta.

Rynek 9tek jest obecnie strasznie ubogi, a Serie A to nadal jedna z trudniejszych lig dla napastników, więc ciężko będzie znaleźć kompletną 9tkę, która z futryną wejdzie na włoskie podwórko.
1
savicevic88
20 maja 2026, 15:15
Lewandowski patrzy maślanymi oczami na petrodolary...
A Gerry może mu zagwarantować tylko pożyczone dolce xD
0
hyrus13
20 maja 2026, 17:06
Rynek jest ubogi, bo wszyscy byli zauroczeni gównianą tikitaką i Hiszpanią, która wygrała wielki turniej bez nominalnego napastnika. Doszło do tego, że napastnik, który strzela seryjnie gole, ale nie pracuje w obronie jest obciążeniem dla drużyny. Chore czasy.

0
daro12555
20 maja 2026, 17:23
Gównianie to akurat my gramy.Nie przepadam za tiki taką ale przy naszej grze to arcydzieło .
1
mn7
mn7
20 maja 2026, 15:04
Bo w taktyce Allegriego nie ma napastników (ani pomocników).
Jest pierwsza linia obrony.
Druga i trzecia. A potem bramkarz.
7
Demick
Demick
20 maja 2026, 15:04
Coś wiadomo z Lewym?
0
savicevic88
20 maja 2026, 15:06
Chce do Arabów ale oni go nie chcą.
Definitywnie odrzucił SerieA.
Chicago Fire wyraża spore zainteresowanie.
1
Woolfik92
Woolfik92
20 maja 2026, 15:36
Nie chce go w Milanie, ale tez nie chcialbym go w Juve bo wiem ze by tam mogl te 20 bramek jeszcze nastrzelac. Takze dobrze ze tu nie trafi.
0
hyrus13
20 maja 2026, 17:12
Woolfik

Możesz wyjaśnić dlaczego nie chcesz napastnika, który twoim zdaniem może strzelić 20 bramek w lidze?
0
k__f__c
k__f__c
20 maja 2026, 17:48
Może strzelić w Juventusie
0
savicevic88
20 maja 2026, 15:03
Ustawianie Giroud w jednym rzędzie z pozostałymi (dobra Leao miewał niesamowite okresy niestety przeplatane człapaniną, a Zlatan to wiadomo częsty przerost ego ale liczby kręcił) to profanacja.

Giroud to był w naszych barwach Pan Piłkarz a czasem i bramkarz.

Bo w Milanie nie ma planu. Takiego ogólnego. Właściciel chce zarabiać, Furlani chce zarabiać, piłkarze chcą zarabiać a w piłkę grać nie ma komu.

Wydaje się, że wszyscy mają te same cele szkoda tylko, że patrzą w różnych kierunkach. Przecież jak się policzy te wszystkie transfery przychodzące z ostatnich lat... to nam o dziwo pieniędzy nie brakuje (!)
Poszły na to naprawdę grube miliony a trzonu drużyny dalej nie ma.
Jesteśmy w ciągłej przebudowie.

I teraz zaczynam się zastanawiać czy problemem są tutaj faktycznie "pozbawieni" ambicji piłkarze? Czy może bardziej Ci z wyższych szczebli, którzy po Harvardach myślą, że "umieją w piłkę".
0
hyrus13
20 maja 2026, 17:10
Przecież my sramy pieniędzmi więc skończcie powielać mit, że nie mamy kasy. Biedne drużyny nie wydają prawie 40 mln na „gwiazdy” z ligi belgijskiej. Interu na takich piłkarzy nie stać, muszą się ratować darmowymi zielińskimi.
1
Rafał0209
20 maja 2026, 15:03
Żeby wygrać trzeba grać, żeby strzelać bramki trzeba stwarzać sytuacje :)
2
k__f__c
k__f__c
20 maja 2026, 14:43
Za Piolego się nie cofali
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się