GENOA CFC – AC MILAN 1:2!
Gerry Cardinale będzie na San Siro na niedzielnym meczu Milan – Cagliari. Tylko nieprzewidziane wydarzenie w ostatniej chwili może zmienić plany właściciela RedBird, który w niedzielę ma nadzieję świętować awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów, zanim... przewróci stronę i od poniedziałku zacznie przebudowę Milanu na sezon 2026/2027. Punktem wyjścia będzie oczywiście potwierdzenie pozostania Massimiliano Allegriego oraz reorganizacja struktur kierowniczych klubu.
Jeśli drużyna zakończy sezon w pierwszej czwórce, Max automatycznie przedłuży kontrakt o rok (nowa data wygaśnięcia: 30 czerwca 2028), a Amerykanin chce, by szkoleniowiec nie miał żadnych wątpliwości co do swojej przyszłości w Milanello. Spotka się z nim i ponownie przedstawi projekt, w którym Allegri jest centralną postacią Milanu. Cardinale nie zmienił zdania od czasu wywiadu udzielonego w zeszłym tygodniu La Gazzetta dello Sport. Wręcz przeciwnie – zwycięstwo w Genui, odniesione w najtrudniejszym momencie dla zespołu, pod ogromną presją ciążącą na Milanie i jego trenerze, potwierdziło w oczach Cardinale wielkie umiejętności Allegriego. Pod jego wodzą Rossoneri przeszli z ósmego miejsca w poprzednim sezonie na trzecią pozycję na 90 minut przed końcem obecnych rozgrywek. Spadek formy od połowy marca nie powinien, zdaniem właściciela, przesłonić tego, co Max zrobił wcześniej: odbudowy silnej i zjednoczonej szatni, dużego wkładu w przedłużenie kontraktu Maignana oraz zdobycia 42 punktów w rundzie jesiennej. Jeśli dokończy dzieła, pokonując Cagliari, albo przynajmniej zapewni awans do Ligi Mistrzów, osiągnie cel sezonu. W takiej sytuacji naturalne będzie kontynuowanie projektu zakładającego zdobycie drugiej gwiazdki na koszulce do 2028 roku. Oznaczałoby to dwa sezony na walkę o dwudzieste scudetto. Jednocześnie Milan wyprzedziłby Napoli, które rozważa Allegriego jako następcę Conte. Jeśli jednak drużyna Pisacane zepsuje święto, wszystko może się rozsypać, a De Laurentiis miałby otwartą drogę do Maxa, choć przy via Aldo Rossi nikt nie chce nawet brać tego scenariusza pod uwagę.
Ponadto jasne jest, że Allegri poprosi Cardinale o transfery pozwalające Milanowi udźwignąć grę na dwóch frontach. Chce być bardziej słuchany i domaga się większej jakości oraz większego przywództwa w kadrze. Pierwszy "prezent" ma nadejść szybko , a będzie nim podpisanie kontraktu z Leonem Goretzką. Niemiec, odchodzący z Bayernu Monachium, czeka, aż Rossoneri zapewnią sobie udział w Lidze Mistrzów, by związać się z klubem. Rozmawiał już z trenerem i działaczami i jest przekonany do doświadczenia gry w Serie A. Priorytetem pozostaje jednak poszukiwanie napastnika "na Ligę Mistrzów": Allegri wskazał nazwisko Gonçalo Ramosa z PSG. Operacja nie będzie łatwa, ale Milan spróbuje. Trudny ze względu na koszty jest również Serhou Guirassy z Borussii Dortmund (choć zawodnik chce opuścić Niemcy), a na liście znajdują się też Nicolas Jackson i Alexander Sørloth. Dochodzi do tego kwestia Dušana Vlahovicia, tutaj trzeba będzie poczekać na ruchy Juventusu, który nadal nie porzucił pomysłu zatrzymania Serba.
Jeśli chodzi o ofensywę, ale pod kątem odejść, uwagę zwraca sytuacja Rafaela Leão, który może odejść przy odpowiednio wysokiej ofercie. W klubie uważa się, że jego cykl w Milanie dobiegł końca, a forma w tym sezonie – szczególnie brak błysku jako środkowego napastnika – nie pozostawiła wątpliwości zarządowi. Jeden z kandydatów na prezydenta Fenerbahçe, Hakan Safi, pytał już o Portugalczyka, który chce dokładnie przeanalizować wszystkie możliwości. Liczy na konkretny ruch Manchesteru United (być może z Joshuą Zirkzee jako częścią wymiany) albo na to, że Barcelona będzie zmuszona zastąpić Rashforda. Decyzji nie podejmie jednak przed końcem Mistrzostw Świata, gdzie chce się dobrze zaprezentować.
Cardinale powinien pozostać w Mediolanie przynajmniej do poniedziałku, by odbyć kilka spotkań w Casa Milan. W zeszłym tygodniu spotkał się już w Londynie z doradcami Calvellim i Ibrahimoviciem, dyrektorem generalnym Furlanim oraz Montini (CBO). Była to pierwsza okazja do podsumowania sezonu, ale rozmowy mają zostać pogłębione w najbliższych dniach. Coraz częściej mówi się o zmianie na czele klubu, czyli wyborze nowego dyrektora generalnego w miejsce Giorgio Furlaniego. Z via Aldo Rossi stanowczo zdementowano informacje, jakoby współpraca została zakończona już wczoraj. To, co wydarzy się w kolejnych dniach, dopiero się okaże: nie można wykluczyć ani kroku w tył ze strony Furlaniego, ani polubownego rozstania. Sprawą ma zajmować się Massimo Calvelli, który nie jest zainteresowany objęciem tej funkcji i zamierza dalej nadzorować projekty sportowe RedBird (Milan, stadion, NBA Europe z halą w San Donato itd.). Allegri pozytywnie ocenia pozostanie Igli Tare, którego publicznie pochwalił na sobotniej konferencji prasowej – taki wyraz uznania może mieć znaczenie. Jest też Adriano Galliani, który mógłby odegrać ważną rolę w nowym Milanie. To najbardziej utytułowany menedżer w historii klubu (29 trofeów w 31 lat), a zarazem kibic Rossonerich. Jego doświadczenie i silna relacja z Allegrim mogą okazać się przydatne także po to, by unikać napięć podobnych do tych między Maxem a Ibrahimoviciem.
Niestety Pan beton go wyksastrował ze wszystkich atutów i teraz zwala się winę na niego.
A i sam gracz też mógłby ukrócić tę krytykę np. potwierdzając to, co mówi się w plotkach, czyli że od dawna gra z kontuzją, ale z jakiegoś powodu tego nie robi - może bałby się braku powołania na MŚ?
Najlepiej dla nas by było żeby wszyscy usiedli przy stole, jasno i wyraźnie zakomunikowali sobie co chcemy osiągnąć i czy wizja Cardinale zbiega się z wizją pozostałych. Bo jeśli wizją Gerrego jest co rok być 4rsenalem (w tym roku w końcu im się udało) i na oparach meldować się w CL to ja go brzydko mówiąc popierdolił.
Corsa wybacz xD
Gdybyśmy grali ciekawa piłkę, tworzylibyśmy dużo klarownych okazji ale ich nie wykorzystywaliśmy to sam byłbym za zostawieniem Maxa, bo może by to wreszcie zaskoczyło.
My gramy niesamowity piach i wymiana 1,2,3 czy 6 zawodników nic tu nie zmieni bo Max nawet jak miał za 1 juve kadrę dwa razy lepszą od reszty ligi to grał to samo co teraz, nic się nie zmienił, nie wyciągnął żadnych wniosków z ostatniej swojej przygody w Juve i tylko naiwniacy mogą liczyć że teraz będzie chciał coś zmienić.
No nie do końca się zgodzę. Za 1 Juve grało ciekawą piłkę i byli w finale LM dwa razy, ich pech, że trafili na jeden z lepszych Realów w historii, że o Barcy już nie wspominam.
Oby tak było też w tym sezonie :P