Rúben Amorim rozpoczął pracę w Milanie!
Impuls nadany przez Zlatana Ibrahimovicia w obszarze sportowym, mocno wspieranego przez Gerry'ego Cardinale, doprowadzi do wyboru trenera, który zastąpi Massimiliano Allegri. Jak poinformował włoski Sky Sport, Rossoneri są zdecydowani na Andoniego Iraolę. Obecny trener Bournemouth jest ceniony przez starszego doradcę RedBird za styl gry i rozwój młodych zawodników. To właśnie Hiszpan jest głównym kandydatem, na którego chce postawić klub, a po południu w Londyn odbędzie się spotkanie między stronami, które może je znacząco przybliżyć, być może nawet definitywnie.
Andoni Iraola jest na rynku od kilku tygodni i był już konkretnie sondowany przez Crystal Palace oraz Bayer Leverkusen. Oczywiście zainteresowanie ze strony Milanu sprawiło, że Iraola wstrzymał wszelkie inne rozmowy: na ten moment priorytetem jest wysłuchanie projektu, który przedstawią mu Zlatan Ibrahimović oraz Gerry Cardinale. Szczyt zaplanowany na najbliższe godziny może okazać się decydujący: Milan chce zamknąć kwestię nowego trenera jeszcze przed mianowaniem nowego dyrektora sportowego.
Doniesienia Sky Sport potwierdził brytyjski dziennikarz Ben Jacobs (GiveMeSports): Dzisiaj odbędą się dalsze rozmowy między Andonim Iraolą a Milanem. Jest on jednym z głównych celów klubu w kwestii zastąpienia Maxa Allegriego.
Mam nadzieję, że Abate zadzwoni z gratulacjami do nowego trenera i ostrzeże go czym kończy się nie słuchanie poleceń z góry...
Do 4231 musimy mieć 9, 10 i ŚO. Marzy mi się pełna opcja hiszpańska: Gila, Guerra. Tylko kto na 9? Szkoda, że nie udało się z Pubillem - chłop urósł w Atleti niesamowicie.
Powinniśmy oddać się w lenno Hiszpani bo Włosi przy nich to beztalencia w każdym aspekcie, od taktyki przez intensywność po obecność jakichkolwiek talentów piłkarskich.
Myślę że popełniliśmy do pewnego stopnia błąd z Fonseca. Tutaj może być podobnie, w pierwszy sezon nie ma się co spodziewać cudów po zmianie nie tylko ustawienia ale całkowitej zmianie mentalności piłkarskiej.
Jestem jak najbardziej za przyjście Iraoli, to najlepiej zapowiadający się trener spoza tych już zaklepanych. Boje się jedynie że zostanie kopnięty jak w styczniu będziemy na 7 miejscu
Zgadzam się, straciliśmy tylko puchary i w sumie jesteśmy teraz w tym samym miejscu jak po zwolnieniu jego następcy, tylko zmarnowaliśmy czas, energie, lata zawodników jak Leao, plus przepalone pieniądze na Nkunku, Gimeneza itd..
To samo było u nas w czasie pustych trybun, w Leverkusen, Gironie, Brighton, Wolves itd. Gdzie dzisiaj są trenerzy tych drużyn? Zarówno Pioli, Xabi Alonso, Michel, Potter, De Zerbi czy Espirito Santo znaleźli się w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie. O ile jeszcze na temat Alonso nie można stwierdzić konkretnie, bo rozbił się o rozwydrzony Real, tak o pozostałych szkoleniowcach chyba da się powiedzieć, że mieli swoje pięć minut i szybko udowodnili, że nie wybijają się poza średni poziom lub nie nadają się do zarządzania większym klubem. Nie wiadomo czy tak też nie będzie z Fabregasem, który zbudował w Como fajną ekipę, ale przy zarządzaniu kadrą bardziej gwiazdorską może okazać się marnym szkoleniowcem.
Niby trzeba próbować na wszelkie sposoby, ale obawiam się, że Milanowi przydałby się najbardziej sprawdzony trener, z topu. Conte byłby optymalnym wyborem. Ryzykowanie z kimś pokroju Iraoli to nadal operacja na otwartym sercu, gdzie szanse wynoszą 50/50.
Jeśli Cardinale faktycznie chce uprzątnąć bałagan, to powinien sięgnąć do kieszeni i namówić na transfer kogoś, kto da pewność, jak Klopp czy właśnie Conte.
Mam obawy tak czy siak, bo cudów nie będzie. Nawet jak zaczniemy grać lepiej
Nieoficjalnie to czeka jak Nagelsman odejdzie z repki
Wstyd, że taki Fabregas przyszedł i zaorał tą lige, można się nie zgadzać z tym stwierdzeniem, ale prawda jest jaka jest jego Como jest imponujące i sami drżeliśmy o wynik z nimi. Nawet jeśli zostaną skarceni w LM (w co wątpie przy obecnym formacie ligowym) to i tak zagrają ładny futbol.
Chciałbym by Milan był w takim miejscu gdzie nikt na nas nie stawia, ale gramy dobrą piłkę i widać ten progres.
Trzeba świeżej krwi w Serie A, nie skażonej tym betonem
Dajmy na to, że przyjdzie Iraola, a za nim DS, który nie do końca będzie podzielał jego wizję futbolu i mamy zgrzyty już na starcie.
Jesteśmy odzwyczajeni od pressingu, bo Allegri nigdy tego nie wymagał od piłkarzy. Głęboka obrona i niechęć do posiadania piłki to fundamenty allegrismo, pressing jest do tego niepotrzebny. Przecież to założenia taktyczne, a nie jakieś "lenistwo", bądźmy poważni.
Raczej wątpię, że problemem byłaby charakterystyka piłkarzy. Profesjonalni sportowcy to maszyny pod względem fizjologii i kilka miesięcy właściwego treningu przygotuje ich do intensywniejszej gry. A w dobie pięciu zmian intensywna gra jest jeszcze ważniejsza, bo można w zasadzie w każdym meczu zluzować pół składu i grać na wysokich obrotach przez 90 minut.
Bournemouth Iraoli to urokliwa i kapitalnie grająca pressingiem drużyna. Mastermind taktyczny. Iraola potrafi sie postawić absolutnie każdemu. Urywali punkty Arsenalowi, City, Liverpoolowi, Chelsea, United, Aston Villi.
W dodatku w lecie rozwalili mu całą obronę, bo odszedł Huijsen, Kerkez i Zabarnyi. A w styczniu jeszcze City im zabrało najlepszego piłkarza - Semenyo. Ani trochę to negatywnie nie wpłynęło na wyniki, bo sukcesem Iraoli jest cały wypracowany system gry, a nie pojedyncze nazwiska.
Iraola + 200 mln na okienko i można stawiać domy na Scudetto ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Za Estupinana daliśmy 17, kto normalny po takim sezonie da się na niego nabrać za chociażby 15? Większość naszego szrotu trzeba realnie wciskać do jakiś egzotycznych lig czy dolnej części Serie A z 50% stratą.
to samo z Busardo ;]
Iraola to jest branie faceta od bezpośredniej gry do kadry która ma 3 rozgrywających na 6, regularnie niepressujących skrzydłowych i stoperów co robią masę baboli w niskiej obronie. Także marne perspektywy na przyszłość bez wyłożenia min. 100-150 mln. na przebudowę kadry pod jego styl.
1. Nie jest Włochem po 50-tce
2. Preferuje ofensywny styl gry
3. Chce mu się nadal rozwijać, a nie jechać na historii jeżeli ją miał
Iraola robił fajną pracę w Anglii, ale czy uda się we Włoszech? Takie granie na dwa uda, uda się albo nie uda. Ale ja bym w to szedł. Lepsze niż jakieś półśrodki, jak to było w przypadku Fonseki, czy branie trenerów z odzysku, jak teraz z Maxem.
To ma być żywy organizm, a nie dziadowski beton czy skład węgla i papy.
Iraolę.