RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
Brak działaczy klubowych, ogromne rozczarowanie brakiem awansu do Ligi Mistrzów oraz niepewność dotycząca przyszłości mogą sprawić, że kilku piłkarzy Milanu zdecyduje się odejść. Pierwszym, który zrobił to publicznie i użył mocnych słów, był Rafael Leão, który wydaje się być u kresu swojej przygody w barwach Rossonerich. Portugalczyk po siedmiu latach przyznał, że chciałby zmienić otoczenie i poszukać nowego klubu w innej lidze. Słowa te padły po trudnym sezonie, w trakcie którego doszło również do konfliktu z kibicami. W ostatnich miesiącach Rafa był regularnie wygwizdywany i postrzegany jako jeden z symboli niepowodzenia drużyny w tym sezonie.
Pierwszym, który wystawił go na sprzedaż, miał być właściciel klubu Gerry Cardinale, dając do zrozumienia, że chce się z nim rozstać. Następnie sam Leão dolał oliwy do ognia, otwarcie wypowiadając się o swojej chęci odejścia. Portugalczyk już szuka nowego klubu za granicą, ale Milan chce zarobić na jego sprzedaży co najmniej około 50 milionów euro. Na razie oferty napłynęły z Turcji (na czele zainteresowanych znajdują się Galatasaray i Fenerbahçe). Oba kluby zaoferowały wysoką pensję, około 10 milionów euro rocznie, jednak Leão wolałby poczekać na propozycję z Premier League. Jego marzeniem jest gra w jednym z czołowych angielskich klubów, dlatego zamierza wykorzystać mundial jako okazję do zwrócenia na siebie uwagi.
Leão nie będzie jednak jedynym zawodnikiem, który może poprosić o transfer – informuje w poniedziałek Corriere dello Sport. Szczególną uwagę należy zwrócić na sytuację Luki Modricia, którego przyszłość stoi pod dużym znakiem zapytania. Chorwat jest bardzo rozczarowany zakończeniem sezonu i poważnie zastanawia się nad swoją decyzją. Jego kontrakt wygasa pod koniec czerwca, a gdyby Max Allegri pozostał trenerem Milanu, najprawdopodobniej zostałby w klubie. Obecnie znalazł się w sytuacji bez gry w Lidze Mistrzów i bez szkoleniowca, który bardzo zabiegał o jego przyjście, a także bez dyrektora sportowego Igli Tare, który namawiał go do dołączenia do Milanu. Zlatan Ibrahimović próbuje przekonać go do pozostania, jednak Modrić ma wiele wątpliwości.
Podobnie Adrien Rabiot może spakować walizki już po jednym sezonie. W jego przypadku sytuacja wygląda nieco inaczej, ponieważ nadal obowiązuje go kontrakt, a Milan oczekuje ofert na poziomie co najmniej 15 milionów euro. Mimo to pojawiają się już pierwsze pogłoski o możliwym ponownym połączeniu sił z Allegrim w Napoli. Nie jest to zaskoczeniem, ponieważ były pomocnik Juventusu od lat należy do najbardziej zaufanych zawodników Allegriego. To właśnie ze względu na szkoleniowca zdecydował się przenieść do Milanu – trener osobiście zabiegał o jego transfer poprzedniego lata.
Jest też kwestia Mike'a Maignana. Bramkarz niedawno przedłużył kontrakt, ponieważ był przekonany, że rozpocznie nowy projekt sportowy pod wodzą Allegriego. To właśnie trener wraz z dyrektorem sportowym Tare przekonali Francuza do podpisania nowej umowy poprzez długie i konsekwentne rozmowy. Teraz Maignan zacznie rozglądać się za możliwościami w innych europejskich klubach i sprawdzać zainteresowanie swoją osobą. Odejście nie będzie jednak łatwe, ponieważ ma długoterminowy kontrakt gwarantujący mu około 5 milionów euro netto rocznie.
Są również piłkarze, którzy otrzymają oferty, a klub będzie skłonny je rozważyć, aby wygenerować zyski ze sprzedaży zawodników i zamknąć budżet na plusie po dwóch latach bez wpływów z Ligi Mistrzów. Do tego dochodzi grupa zawodników uznawanych za nadwyżkę kadrową, których Milan będzie musiał sprzedać. Lato w Mediolanie pod względem mercato może być bardzo pracowite.
Tylko właśnie, dlaczego? Bo przyjdzie Niemiec i trzeba będzie tyrać? Bo chyba nie przez to że grali jak sparingi te ostatnie mecze i zamiast gryźć trawę to wypuścili LM z rąk?
Może winić Allegriego, pewnie, to był antyfutbol. Ale piłkarze co zrobili? Przegrywamy z Cagliari a graliśmy jakby LM była pewna.. proszę was.
Pozostaje mieć nadzieję, że część z nich to tylko medialne wymysły, chociaż po tym co się dzieje w klubie, wcale się nie dziwię się piłkarzom, że szukają drogi ucieczki.
Maksiu jedzie kilka ładnych sezonów na nazwisku, a trener z niego żaden. Świat mu odjechał, a on twardo trzyma się rozwiązań, które sprawdziły się 10 lat temu.
Ta końcówka sezonu była jak kontrolowany lot ku ziemi, a Allegri wcielił się w jednego z pilotów, których nazwisk nikt nie chce pamiętać.
Leao ma dość Milanu, Modrić miał roczny kontrakt, ale nie widzę powodu by żegnać Maignana i Rabiota. Milan to jednak nie Anży Machaczkała, że po jednym nieudanym skoku na mistrza trzeba zwijać cały biznes.
Po pierwsze: nie śledzę kont społecznościowych naszych piłkarzy, ale przewaznie przy odejściach trenera jakieś pożegnania pisane przez podopiecznych były. Maxa pożegnali?
Po drugie: Może (moja teoria) piłkarze wiedzieli, że po awansie do LM klub nikogo nigdzie nie puści, więc ukartowali końcówkę sezonu, żeby przy braku awansu mogli bez problemu odejść, bo...
Po trzecie: a co jeśli piłkarze widzieli duży konflikt między Ibrą, a Maxem? Może akcja z restauracji nie była jedyną? A może Ibra jest na tyle bucowaty, że po prostu nie chcą tutaj być?
Poza wyjątkami nikt z piłkarzy nie miał w kontrakcie zapisu, że skracamy termin umowy, więc wątpie czy kombinowali by być może w takich warunkach to nas puszczą. Bo nie klimat tylko cyferki na umowie mają moc sprawczą.
Natomiast kwas na górze mógł mieć wpływ na piłkarzy. Mogę sobie to wyobrazić , że powstały 2 obozy. A piłkarze, którzy grali ogony mogli łatwo wpaść pod skrzydła Zlatana. Taki Leao i Puli to w ostanich meczach byli rezerwowymi. A Allegri się uparł (nie krytykuje tego całkowicie), że ugra awans na wyraźnie swoich zasadach aby utrzeć nosa krytykom - zarówno tym zewnętrznym i wewnętrznym. I jakby zrezygnował ze swojej wizji i by przegrał awans to tak jakby dostał podwójny gong.
I zagrał na alibii by w swojej niezdrowej czy wręcz chorej logice wyjść z twarzą w razie braku awansu.
I chyba własnie ten kwas, te 2 obozy, te kombinatorstwa i wojny psychologiczne w pionie sportowy tak wkurzyły Gerrego.
Postawił na Zlatana w tym konflikcie. Ale tu był wybór międzu odrą a cholerą. W przypadku Furlani vs Maldini miał o wiele łatwiejszy wybór.
ale plusvalaza nie ma komu pochwalić się w klubie swoją obfitaością.
nima komu to rachować.
Te pożal się boże gwiazdeczki które niezależnie od tego co się działo „na górze” same przerżnęły na boisku końcówkę sezonu teraz mają czelność marudzić o odejściu bo „LM”? Bo projekt nie taki? No k***** szok!!!
Tfu na drogę i nara za taką postawę
Zostaje tylko liczyć, że jakimś cudem przyjdzie ktoś ogarnięty do klubu co zna się na sprzedaży, bo taki np. Mike co dopiero podpisał kontrakt, ale przecież po tragicznym zeszłym sezonie i rocznym kontrakcie było mowa chyba o 20 mln z Anglii to co dopiero teraz.
Jeszcze tylko komornika brakuje.
Nie bądźmy śmieszni...