RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
Oczy całego piłkarskiego świata wkrótce zwrócą się ku Stanom Zjednoczonym, Meksykowi i Kanadzie w związku ze zbliżającymi się mistrzostwami świata. Kibice Milanu chcieliby wykorzystać tę okazję, aby przenieść swój protest przeciwko właścicielowi klubu, Gerry'emu Cardinale, bezpośrednio na jego teren – do Stanów Zjednoczonych. Tak narodził się pomysł wynajęcia wielkich ekranów na Times Square, w sercu być może najbardziej reprezentacyjnego i ikonicznego miasta Stanów Zjednoczonych, czyli Nowego Jorku, aby wyświetlić dwa równie jasne, co bezpośrednie komunikaty: "Save AC Milan" oraz "Cardinale Out".
Na Times Square od lat istnieje możliwość wyświetlania treści na gigantycznych ekranach pokrywających cały plac. To właśnie z tej obserwacji zrodził się pomysł, który wpadł do głowy Guido, prezesowi Milan Club Valle Telesina z Benevento. Skontaktował się on z niemal wszystkimi środowiskami zorganizowanego ruchu kibicowskiego Rossonerich (m.in. AIMC, Curva Sud Milano, Old Clan oraz Milan Club New York), aby przygotować ten swoisty "przytyk" wymierzony w Cardinale na jego własnym podwórku. Niewykluczone, że amerykańskie protesty nie ograniczą się jedynie do projekcji na Times Square. Rozważany jest również zakup przestrzeni reklamowej w innych amerykańskich mediach, w tym w CBS oraz The New Tork Times.
Dwie korzyści na raz :)
Pierwsza zasada marketingu: nie ważne jak byleby mówili. Cardinale na bank się ucieszy. Dużo rozgłosu, ludzie w Stanach będą ciekawi o co chodzi to na bank pojawi się mnóstwo artykułów i wzrośnie zasięg marki. Cardinale i Milan mogą bardzo dużo zyskać na tej akcji.
Swoją drogą ciekawe. Włoscy kibice napieprzają na Amerykanina, że nie zna się na piłce i podejmuje złe decyzje. Natomiast Włosi tak się znają na reklamie i marektingu, że chcąc zaszkodzić, nieświadomie pomogą.
Co do samej akcji - popieram!