Kompromitacja Milanu na San Siro!
Liga Mistrzów niedoścignionym marzeniem!
Historia między Massimiliano Allegrim a Milanem nie zakończyła się bez konfliktów. Relacje między trenerem z Livorno a klubem Rossonerich miały stopniowo pogarszać się od stycznia: z powodu niespełnionych oczekiwań transferowych, załamania wyników pod koniec sezonu oraz coraz silniejszych napięć wewnętrznych. Po zwolnieniu spór przeniósł się także na kwestię odprawy: Allegri, mający jeszcze rok ważnego kontraktu, miał zażądać około 5 milionów euro (brutto) łącznie dla siebie i swojego sztabu.
Porozumienie dotyczące rozwiązania umowy miało zostać osiągnięte z dużym trudem, po kilku tygodniach dalekich od spokoju. Jak poinformowało środowe wydanie Tuttosport, Allegri przygotowuje się już do rozpoczęcia nowej przygody w Napoli. I właśnie tutaj pojawia się nowy gorący temat: Adrien Rabiot. Francuski pomocnik jest jednym z ulubionych zawodników Massimiliano Allegriego, który chciałby mieć go również w Napoli. Udział Napoli w Lidze Mistrzów może być dla piłkarza istotnym argumentem, zwłaszcza w porównaniu z Ligą Europy, w której będzie występował Milan.
Milan nie zamierza dać się postawić pod ścianą. Rabiot ma kontrakt ważny do 30 czerwca 2028 roku i odejdzie tylko w przypadku otrzymania odpowiednio wysokiej oferty. To sygnał nie tylko dla niego, ale także dla wszystkich innych zawodników rozważających odejście: ewentualne transfery wychodzące mają służyć nowemu projektowi sportowemu, a nie być efektem zewnętrznej presji. Allegri może próbować przekonać zawodnika do przeprowadzki, ale ostatnie słowo, przynajmniej na papierze, należy do Milanu.
Jeden sezonu nie skończył zawalił a negocjował z rywalami...drugi buntował graczy....bójka w restauracji....i zjazd milanu na koniec sezonu i marzenia o lm. ....a u nich kasa się zgadza...tak się przejęli porażkami...
Niech go sobie zabiera, jeśli sam Rabiot nie chce dla nas grać, ale 30 baniek odstępnego to powinno być minimum.
A jak za Furlanim ludzie pójdą?
tylko co na to wujek excel i ciotka plusvalenza?
Ludzie, a wy się potem dziwicie, że Milan LM ogląda w TV.
- wysoką wytrzymałość na opinie innych
- plastyczność w stanie świeżym - ustalanie składu na początku sezonu a potem trzymanie się go do samego końca
- trwałość i odporność nawet w wypadku braku realizacji zamierzonych celów
Sprzedać, bajo.
Jedyny w tym sezonie, który większość czasu nie schodził poniżej pewnego poziomu i podejmował inicjatywę jak drużynie nie szło.
Zdecydowanie najjaśniejszy punkt naszego zespołu w minionym sezonie.
Gdzieś w głębi serca wiedziałem, że o tyle o ile powroty praktycznie nigdy nie wychodzą na dobre, to przy Maxiu czułem zabetonowane serce od pierwszego info o nim, a pod koniec sezonu zabetonowało mnie całego podobnie jak i całą drużynę, do tego stopnia, że odpuszczałem mecze bo nie mogłem na to patrzeć. Zabił we mnie cząstkę radości.
coś jak saga z Jasharim i DeKetelaere, tylko się strony zmieniają.