RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
Żółta Ściana kibiców Borussii Dortmund także w sezonie 2025/2026 pozostaje bezkonkurencyjna pod względem frekwencji stadionowej w rozgrywkach ligowych. W klasyfikacji lig dominuje natomiast Bundesliga, wyprzedzając Premier League, która była liderem tego zestawienia w sezonie 2024/2025. Serie A utrzymuje średnią frekwencję powyżej 30 000 widzów, ale zajmuje czwarte miejsce w tym rankingu, notując spadek wskaźnika zapełnienia stadionów w porównaniu z poprzednim sezonem.
Takie są dane dotyczące frekwencji stadionowej w zakończonym właśnie sezonie, opracowane przez Calcio e Finanza na podstawie nieoficjalnych informacji, danych z TransferMarkt oraz oficjalnych statystyk publikowanych przez kluby i zagraniczne ligi. Analiza pięciu czołowych lig Europy pokazuje dominację rozgrywek niemieckich i angielskich, podczas gdy włoska Serie A spadła na czwarte miejsce, ustępując hiszpańskiej La Liga.
Ranking frekwencji stadionowej 2025/2026 – porównanie lig
Bundesliga – średnio 42 308 widzów na mecz (97,5% zapełnienia stadionów)
Premier League – 41 650 widzów (96,9%)
La Liga – 30 952 widzów (81,4%)
Serie A – 30 082 widzów (83,8%)
Ligue 1 – 27 576 widzów (83,8%)
Ranking frekwencji stadionowej 2025/2026 – porównanie klubów
Największy wpływ na wysokie wyniki Bundesligi miały kluby Borussia Dortmund oraz Bayern Monachium. W sezonie 2025/2026 ich stadiony były regularnie wypełniane, osiągając średnio odpowiednio 81 365 i 75 000 widzów na każdy z 34 meczów ligowych. Na trzecim miejscu znalazł się Manchester United ze średnią 73 975 widzów. Tuż za nim uplasowały się AC Milan i Inter Mediolan, które przekroczyły średnią 73 000 kibiców na mecz i dzieliło je zaledwie 70 widzów. W pierwszej dziesiątce znalazła się również AS Roma ze średnią 61 785 widzów.

Dobre wieści napływają! Wydaję się że Ibra odsuwa się lub jest odsunięty od decyzji w Milanie. Nie wziął udziału w spotkaniu z Glasnerem.
Ale w tym sezonie też tak miało być a wyszło jak wyszło
na samych biletach dużo więcej nie będzie (stadion ma mieć przecież mniejszą pojemność) - chodzi o dodatkowy hajs, który będziemy mogli zarobić dzięki organizacji koncertów, różnego rodzaju imprez itp, niestety ten dodatkowy hajs będzie dzielony na pół
knajpy to pikuś, prawdziwy pieniądz to m.in. koncerty i strefa hospitality, z których sporo będzie trafiać do kas właścicieli San Siro - taka Taylor Swift potrafiła wyprzedać Narodowy 3 dni z rzędu, Beyonce 2 dni (bilet do strefy VIP gdzie serwowano alkohol kosztował wtedy 1500pln), 2 koncerty w 3 dni grała np Metallica
i przede wszystkim - masz jedyny taki obiekt w Mediolanie, to nie Londyn, gdzie imprezy możesz organizować mając do wyboru kilka różnych stadionów; zatrudniasz sprawną ekipę eventową i to w ich gestii jest, by San Siro żyło jak najczęściej poza dniem meczowym przez cały rok (na Narodowym są przecież nawet "gale disco polo" czy żużel)
poza tym masz mnóstwo powierzchni wewnątrz stadionu, którą możesz wynajmować na codzień na różnego rodzaju targi, wystawy, pokazy (Narodowy wykorzystuje na to m.in. powierzchnie, na których w trakcie koncertów i meczów są strefy z cateringiem)
i na koniec loże - możesz je sprzedać komuś na cały sezon piłkarski, z rabatem - jak przy karnetach, ale na dodatkowe eventy sprzedajesz je ponownie - ale już temu, kto da najwięcej
taki Dawid Podsiadło miał na Narodowym 80.000 widzów, a przecież obiekt ma na trybunach około 55.000 miejsc... można zrobić biznes? to już dawno nie jest 80pln za bilet wstępu + 20pln na 2 piwa - ludzie wydają na jeden koncert NA OSOBĘ po 800-2000pln