Kompromitacja Milanu na San Siro!
Liga Mistrzów niedoścignionym marzeniem!
Jeśli cofniemy taśmę o kilka miesięcy i wrócimy do początku sezonu, znajdziemy się przed obliczem Mike'a Maignana, kapitana i bramkarza Milanu, który nie był jeszcze pewny swojej przyszłości. Jego kontrakt miał wówczas wygasnąć z końcem sezonu, dlatego Francuz stał się celem Juventusu. Ostatecznie jednak do transferu nie doszło, ponieważ Allegri i Tare przekonali Maignana do przedłużenia umowy. Dziś, wobec chaotycznej sytuacji w klubie z Mediolanu, wszystko może ponownie się zmienić – informuje w sobotę La Gazzetta dello Sport.
Juventus i Mike Maignan wznowili kontakty. Według niektórych francuskich mediów to klub ponownie zapukał do drzwi zawodnika, podczas gdy La Gazzetta dello Sport donosi, że według działaczy Juventusu to otoczenie piłkarza ponownie skontaktowało się ze Starą Damą. Sedno sprawy pozostaje jednak takie samo: Milan musi mieć się na baczności. Maignan kilka miesięcy temu podpisał nowy, pięcioletni kontrakt, lecz odejście Massimiliano Allegriego i Igli Tare doprowadziło do załamania projektu, w który Mike wierzył i który z entuzjazmem zgodził się współtworzyć. Dlatego oba scenariusze wydają się wiarygodne: zarówno taki, w którym Juventus ponownie rozpoczął poszukiwania bramkarza po niemal definitywnej utracie celu, jakim był Alisson Becker, jak i taki, w którym to agenci Maignana zaczęli ponownie rozglądać się za rozwiązaniami ze względu na obecną sytuację.
Relacje między Juventusem a Mike'em Maignanem można określić jako prawdziwy powrót dawnego zainteresowania. Jak już wspomniano, strony zbliżyły się do siebie jesienią, kiedy bramkarz i kapitan Milanu wierzył jeszcze, że latem odejdzie z klubu jako wolny zawodnik. Na tym jednak wszystko się zatrzymało, ponieważ dzięki Allegriemu i Tare Francuz odzyskał pewność siebie między słupkami oraz w projekcie sportowym Milanu. Pod koniec stycznia Maignan przedłużył kontrakt o pięć lat, gwarantujący mu 5 milionów euro rocznie plus premie. To właśnie ten kontrakt stanowi dziś główną gwarancję dla klubu Rossonerich oraz dla osób, które w najbliższych dniach obejmą jego stery. Dla Juventusu przeprowadzenie takiej operacji nie będzie łatwe.
Obecnie faworytem do obsady bramki w Juventusie wydaje się Guglielmo Vicario, który po cichu zyskuje coraz więcej punktów i awansuje w klubowej hierarchii kandydatów. 29 latek chciałby wrócić do Serie A. Tottenham wydaje się gotowy spełnić jego oczekiwania, oczywiście za odpowiednią kwotę. Tuż za nim w zestawieniu utrzymuje się 33-letni Emiliano Martínez, mistrz świata z Argentyną i świeżo upieczony zdobywca Ligi Europy z Aston Villą. W tle pozostają jeszcze David de Gea (Fiorentina) oraz Alexander Nübel (Bayern Monachium).
Po drugie w juve tez mają burdel.
Akurat pajac Martinez idealnie wpasowałby się do Interu.
W Juve widzę też medialne grube zapowiedzi a skończy się na przepłaceniu Opendy 2.0 czy coś takiego :)
Prawda jest taka że musimy zrobić reset, trzeba postawić na graczy którzy chcą tu być i się rozwijać, a nie trzymać ludzi na siłę którzy w swojej flustracji będą robili kwas w szatni.
Jak Maignan chce zostać to super, ale jak uważa że cykl jego u nas się skończył to trzeba rozwiązać to w pokojowy sposób xd