Kompromitacja Milanu na San Siro!
Liga Mistrzów niedoścignionym marzeniem!
Álvaro Morata nigdy nie jest banalny. Ani jeśli chodzi o wydarzenia na boisku, ani tym bardziej poza nim. Szczególnie wtedy, gdy poruszane tematy stają się bardziej delikatne. Nigdy się nie ukrywa, nawet gdy łatwiej byłoby przekonywać samego siebie, że wszystko jest w porządku. Hiszpan przeżył wiele bardzo trudnych okresów w życiu osobistym, w tym również podczas pobytu w Milanie: "Kiedy przyjechałem na prezentację, przyjmowałem leki. W mojej głowie nie byłem w stanie uświadomić sobie tego, co się działo. Odszedłem z Atlético Madryt, kiedy zdałem sobie sprawę, że straciłem równowagę psychiczną po meczu Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Popadłem w depresję" – powiedział podczas wywiadu w podcaście El camino de Mario.
"Koke, Iniesta i inni mi pomogli. W ciągu miesiąca przeszedłem drogę od bycia w absolutnym życiowym dołku do zdobycia mistrzostwa Europy. Jakie zdanie ma dziś o mnie Atlético? Nie wiem. Boli mnie, że odszedłem właśnie wtedy, gdy wydawało mi się, że wreszcie mnie zrozumieli i docenili. Szczerze mówiąc, myślę, że odszedłem z poczucia winy. Atlético zawsze należy do najlepszych klubów na świecie. Nie wiedziałem, że później przyjdzie Julián, ale i tak bym został. Wcześniej trudno było mi nawet chodzić ulicą. Byli kibice Atlético, którzy przyjęli mnie dobrze, i kibice Realu, którym najwyraźniej przeszkadzało moje przejście tam, ale nie potrafią zrozumieć, że to jest praca. Nie żywię do nikogo ani nienawiści, ani urazy".
Co do Moraty, to chłop potrzebuje solidnej terapii i niech się zajmie własnym zdrowiem, a nie piłką.
Ale twierdze i tak ze to jest przereklamowany gracz , nigdy nie byl jakis wybitny a i tak przelecial takie kluby ze wielu moze mu zazdroscic