SCUDETTO


LGdS: Mourinho, Fonseca i Jesus: piłka Amorima łączy cechy portugalskich szkoleniowców

16 czerwca 2026, 18:25, Redakcja Aktualności
LGdS: Mourinho, Fonseca i Jesus: piłka Amorima łączy cechy portugalskich szkoleniowców

Portugalia jest długa jak drużyna, która nie potrafi bronić: z północy na południe, od Bragi do Faro, jest ponad 600 kilometrów. Milan przemierza ją obecnie wzdłuż i wszerz, a przede wszystkim zagląda w jej piłkarską duszę: najpierw wybrał Paulo Fonsekę, potem Sérgio Conceição, a teraz Rúbena Amorima – trzech trenerów bardzo różniących się podejściem do futbolu i życia. Oczywiście nie istnieje jeden typ portugalskiego szkoleniowca, tak jak nie istnieje jeden typ włoskiego trenera, choć pewne koncepcje piłkarskie – na przykład periodyzacja taktyczna – narodziły się lub rozwinęły właśnie w Portugalii. Ale jakim trenerem jest Amorim? I do których portugalskich szkoleniowców jest mu najbliżej? Spróbujmy odpowiedzieć, analizując kilka jego cech... i od razu mała zapowiedź: bardziej przypomina Fonsekę niż Conceição.

Najważniejszą cechą jego futbolu jest gra trójką obrońców, co paradoksalnie bardziej kojarzy się z włoską niż portugalską piłką. System z trzema stoperami stosował Paulo Sousa we Fiorentinie i dla włoskich kibiców jest to naturalne skojarzenie, ponieważ tamta Viola, z trzema obrońcami i Bernardeschim grającym na całej długości skrzydła, była jedną z najciekawszych innowacji współczesnej Serie A. Jednak głównym punktem odniesienia dla Amorima – a przynajmniej tym, który w Portugalii wymienia się najczęściej – jest Jorge Jesus, trener prowadzący wiele zespołów, między innymi Benfikę, Sporting, Flamengo, Al-Hilal i Al-Ittihad, a obecnie pracujący w Al-Nassr Cristiano Ronaldo. Jorge Jesus był trenerem Amorima w Belenenses i Benfice oraz przekazał mu wiele piłkarskich idei. Między nimi istnieje wyraźna sympatia. O swoim byłym podopiecznym JJ powiedział: "Amorim posiada rzadko spotykaną odwagę taktyczną i potrafi zarządzać swoją drużyną. Już wtedy, gdy trenowałem go w Benfice, był bardzo inteligentny. Zawsze wierzyłem, że ma mentalność trenera. Nie boi się podejmować wielkich decyzji".

Amorim sam przyznawał, że inspirował się Jorge Jesusem, ale również uważnie śledził karierę José Mourinho. Bardziej niż na boisku warto jednak zwrócić uwagę na podobieństwa poza nim. Mourinho jest niedościgniony pod względem retorycznych umiejętności na konferencjach prasowych, ale Amorim także uchodzi za znakomitego komunikatora. Ma charyzmę i naturalnie przyciąga uwagę. W porównaniu z Mourinho jest mniej agresywny i mniej skłonny do polemik, częściej posługuje się uśmiechem, ale podobnie traktuje konferencję prasową jako przedłużenie swojej pracy na boisku. Kiedy rozmawia z dziennikarzami, tak naprawdę zwraca się do swojej drużyny i wysyła jej określone komunikaty. To nie jest bez znaczenia. Kluczowe będzie również zarządzanie relacjami z piłkarzami, ponieważ głównym zarzutem wobec Amorima (szczególnie w trudnych miesiącach w Manchesterze United) była niewielka elastyczność i skłonność do dopasowywania zawodników do swojego systemu, a nie odwrotnie. W Milanie ma jednak pewną przewagę: gra trójką obrońców wydaje się dobrze dopasowana do składu, ponieważ Tomori, Gabbia, De Winter i Pavlović prezentują się lepiej w ustawieniu z trzema stoperami niż w klasycznej czwórce. Pytania o jego sztywność taktyczną jednak pozostają, zwłaszcza że najlepsze wyniki osiągał wtedy, gdy mógł maksymalnie wykorzystać potencjał wahadłowych. Jeśli w Sportingu miał do dyspozycji znakomitych Pedro Porro i Nuno Mendesa, to w Milanie prawdopodobnie konieczne będzie wsparcie ze strony rynku transferowego. Saelemaekers i Bartesaghi mogą nie wystarczyć.

Na koniec wróćmy do Milanu i dwóch portugalskich trenerów z poprzedniego sezonu. Rúben Amorim i Sérgio Conceição różnią się zarówno sposobem komunikacji (Sérgio jest bardziej szorstki i bezpośredni), jak i podejściem do gry. Z kolei z Fonseką łączy go zamiłowanie do futbolu pozycyjnego. Kluczową strefą będzie środek pola. To właśnie tam Fonseca osiągał najlepsze rezultaty, wydobywając maksimum z Tijjaniego Reijndersa i jego współpracy z Youssoufem Fofaną. Amorim również potrzebuje w środku boiska zawodników wysokiej klasy, zwłaszcza defensywnego pomocnika, który będzie liderem gry obronnej i pozwoli bardziej ofensywnym piłkarzom myśleć o atakowaniu, a nie o zabezpieczaniu tyłów. W Sportingu miał Mortena Hjulmanda, który po przyjściu z Lecce od razu zaczął grać na bardzo wysokim poziomie. W Milanie trzeba będzie zrozumieć, jaką rolę odegra Adrien Rabiot, a także zwrócić uwagę na Jashariego: Ardon, bardziej niż za czasów Allegriego, może dostać swoją szansę – podsumowuje Luca Bianchin w artykule opublikowanym na łamach środowego wydania La Gazzetta dello Sport.


#

6 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Daman
Daman
16 czerwca 2026, 20:16
Powoli wyczerpuje sie pula portugalskich trenerów. Na Mourinho nas nie stać, wiec następny w kolejce moze być tylko ... siwy bajerant !
1
biedrus
biedrus
16 czerwca 2026, 18:52
Portugalczycy to najbardziej przereklamowani trenerzy. W Polsce mamy doświadczenie z Sa Pinto, Feio, Sousą i Santosem. Wszyscy jadą na legendzie Mourinho. Villas Boas czy Armorim to też porażka. Sukcesy w ogórkowej lidze, gdzie nasi wiodą prym, a potem są weryfikowani na poziomie reprezentacyjnym, nic nie znaczą, ale są tacy, którzy się nabierają. Cztery poważne mecze w sezonie ligowym to jednak mało.
0
Marcos Salinas
Marcos Salinas
16 czerwca 2026, 19:57
Feio jak na polskie warunki to nie był zły trener tylko trafił ze swoją karierą na niewłaściwe czasy. 15-20 lat wstecz już dawno prowadziłby polski klub w LE/Pucharze UEFA.
0
biedrus
biedrus
16 czerwca 2026, 20:59
15-20 lat temu Mourinho to też był top
0
slavio
slavio
16 czerwca 2026, 18:50
szkoda ze widnieje nowy portugalski tani usmiech przed wynikami ..... jak leao
0
boguc69
16 czerwca 2026, 18:30
nie dało się go na umowę zlecenie na okres próbny? i jakby wygrał z MU to wtedy dopiero na stałe
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się