RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
"Czy możecie mi podać książkę telefoniczną?". Jedną z pierwszych próśb Rúbena Amorima do Milanu była lista numerów telefonów wszystkich piłkarzy pierwszej drużyny. Zanim jeszcze nawiąże pierwszy kontakt ze strukturami klubu – od Casa Milan po Milanello (jego przyjazd do Włoch spodziewany jest między końcem miesiąca a początkiem lipca) – portugalski szkoleniowiec zaczął kontaktować się z zawodnikami jeden po drugim. SMS, wiadomość na WhatsAppie, wideorozmowa. "Cześć, jestem Rúben, twój nowy trener". W taki czy inny sposób Amorim miał już okazję po raz pierwszy porozmawiać z piłkarzami, z którymi rozpocznie swoją pierwszą przygodę w Serie A. Szczególnie istotne były rozmowy z dwiema gwiazdami Milanu, przebywającymi obecnie w Bostonie na mundialu: Francuzami Mike'em Maignanem i Adrienem Rabiotem – opisuje w sobotnim wydaniu La Gazzetta dello Sport.
Nie jest tajemnicą, że "Cavallo Pazzo" jest bardzo związany z Massimiliano Allegrim. Brak kwalifikacji do Ligi Mistrzów, a następnie odejście Maxa z ławki Milanu, naturalnie wywołały wątpliwości co do dalszej przyszłości Adriena Rabiota w Mediolanie. Adrien nie gra w Lidze Mistrzów od 2022 roku, a gdy podpisywał kontrakt z Milanem zeszłego lata, zrobił to nie tylko po to, by ponownie połączyć siły ze swoim mentorem Allegrim, ale także po to, by znów usłyszeć słynną melodię wielkich europejskich wieczorów. Rozczarowanie końcówką sezonu było ogromne, lecz Rabiot musiał szybko je przetrawić i skupić się na misji reprezentacyjnej. Jego debiut przeciwko Senegalowi był znakomity, choć Amorim z pewnością nie potrzebował kolejnego potwierdzenia klasy byłego zawodnika Juventusu i Olympique Marsylia. Wbrew pogłoskom, które sugerują, że "Cavallo Pazzo" miałby podążyć za Allegrim do Napoli, nowy trener Milanu poinformował Rabiota, że uważa go za fundamentalny element układanki, dzięki której chce odbudować Milan zdolny do gry w Lidze Mistrzów. Amorim widzi Adriena jako filar swojej dwuosobowej linii pomocy, w roli podobnej do tej, którą Francuz z powodzeniem pełni w reprezentacji pod wodzą Didiera Deschampsa. Rabiot posiada cechy techniczne i fizyczne, które czynią go idealnym pomocnikiem dla portugalskiego szkoleniowca: potrafi doskonale równoważyć grę zespołu pod względem taktycznym, pokrywać ogromne obszary boiska i aktywnie włączać się do akcji ofensywnych. Właśnie dlatego Amorim chciałby mieć go u swojego boku w nowym Milanie.
O ile Rabiot (mimo plotek o Napoli) nie dał jeszcze żadnych sygnałów, że chciałby odejść z Milanu, sytuacja Mike'a Maignana wygląda inaczej. Bramkarz, po przeciętnym występie w pierwszym meczu mistrzostw świata (mimo zwycięstwa Francji), sam nie podejmował żadnych działań, ale jego agent Jonathan Kebe już tak, badając możliwości w innych klubach, zwłaszcza w Premier League. "Magic Mike" przedłużył kontrakt z Milanem do 2031 roku zaledwie kilka miesięcy temu, jednak od tego czasu wiele się zmieniło. Milan po raz kolejny pozostał bez Ligi Mistrzów, a sztab szkoleniowy znów został całkowicie przebudowany. Między Maignanem a Allegrim, jego asystentem Marco Landuccim oraz trenerem bramkarzy Claudio Filippim zrodziła się wyjątkowa więź, podobnie jak z dyrektorem sportowym Igli Tare. Po powrocie do Milanello po mundialu i wakacjach nie zastanie już żadnej z tych osób. Zamiast tego będzie na niego czekał Amorim, który mocno na niego stawia. Były trener Manchesteru United dał mu to jasno do zrozumienia podczas ostatnich rozmów telefonicznych: w swojej ostatniej przygodzie w Anglii miał problemy z obsadą bramki i teraz chciałby czuć się bezpiecznie, mając między słupkami numer jeden takiego kalibru jak Mike.
Jak już wspomniano, nowy trener Milanu kontaktuje się praktycznie ze wszystkimi zawodnikami kadry. Amorim wie, że sposób, w jaki zakończył się poprzedni sezon, mógł pozostawić pewne ślady, dlatego chce rozpocząć pracę od właściwej strony i zostawić przeszłość za sobą. Jednym z piłkarzy, którzy w minionym sezonie poczynili ogromne postępy, jest Strahinja Pavlović. W rozmowie z Portugalczykiem serbski obrońca zapewnił o swojej chęci pozostania w Milanie, do którego jest bardzo przywiązany, a także wyraził ogromną determinację, by zdobywać z klubem trofea. To cel, który w pełni podziela również Amorim.
Rabiot jakiś pewnie poziom utrzyma, ale bez Max'a to tak o klasę niżej ;]
Rabiot ma kontrakt krótszy, ale jego wartość rynkowa jest niewspółmierna do wartości na boisku, więc tutaj casus jest podobny. Może odejść za darmo za dwa lata, trudno, ale jeśli nie przyjdzie oferta +50 mln, to też powinien zostać, bo w mniejszych pieniądzach tak jakościowego piłkarza nie kupisz.
To działa w 2 strony oczywiście, my też nie możemy sami z siebie pożegnać niechcianych piłkarzy bez ich zgody.
a to na boisku gra o to klub, czy może piłkarze??? sami na własne życzenie zawalili temat w ostatnim meczu, to niech teraz poniosą konsekwencje jak mężczyźni!
Zgadzam się, ale aktualny Milan jest za mały. Mike i Rabiot przed meczem zgłoszą, że mają uraz i nie są zdolni do gry. Parę takich akcji i Milan ma problem bo nie ma wartościowych zmienników. Było widać jaką rolę odgrywał Rabiot i ile punktów uratował Mike. Dodatkowo nie ma presji, żadnego wielkiego turnieju. Przyjdzie takie Zlatan i co on im powie. ? Fajne studio mają w tym Foxie. Kirovski to w tym klubie pewnie ma status jakiegoś błazna, gdzie nawet nie trzeba go słuchać.
Kolego to nie jest jesień średniowiecza tylko 2026 rok. Jak ich nie puścimy to mogą na luźnej gumie grać po złości słabo a za rok wita Arabia z 2x większym kontraktem.
Dzisiaj masz potężne media które grzałyby temat blokowania przez Milan transferu piłkarzy co wybieliłoby ich przy kolejnym okienku + dałoby do zrozumienia innym piłkarzom, że Milan jest gotowy do takich zagrywek co dodatkowo odpycha ludzi od i tak już zgniłego jaja jakim jesteśmy.
Nie istnieje uniwersum w którym Milan wychodzi na takim czymś na plus. Takie coś funkcjonuje tylko u De Laurentiisów którzy robią to z niewiadomych przyczyn.
Uważam, że poważny klub z poważnym dyrektorem nie pozbywa się ot tak piłkarzy, bo zaczęli na coś kręcić nosem, ledwo po podpisaniu kontraktu.
Tak wiem, że aktualnie nie jesteśmy poważnym klubem i nie mamy półpoważnych dyrektorów, ale jakiś resztek zasad trzeba się trzymać.