RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
Teoretycznie powinniśmy znajdować się już w samym środku transferowego wiru: karuzela nazwisk powinna kręcić się w najlepsze, kolejne ścieżki powinny się otwierać, a negocjacje gonić negocjacje. Praktyka okazuje się jednak zupełnie inna: gigantyczne opóźnienie, z jakim klub inauguruje nowy sezon, pozwala na bardzo, ale to bardzo niewiele. Niektórzy twierdzą, że przynajmniej na tym etapie Rúben Amorim mógłby rozszerzyć swoje pole działania i zbliżyć się do roli menedżera w stylu angielskim (co, nawiasem mówiąc, bardzo mu odpowiada). Milan oficjalnie nie bierze pod uwagę takich scenariuszy, ale ma też świadomość, że w tym momencie pion sportowy de facto nie istnieje.
Skoro przez najbliższe tygodnie klubem będzie zarządzać tymczasowy komitet, opierający się nieoficjalnie na dyrektorze sportowym rezerw (Kirovskim), oficjalnym dyrektorze (Lomonte, jako że Kirovski nie posiada licencji wymaganej we Włoszech) oraz szefie działu analiz i planowania (Gardinerze), to zupełnie naturalne jest, że głos i potrzeby Amorima będą traktowane ze szczególną uwagą. Tym bardziej że obecna kadra, zarówno pod względem liczebności, jak i jakości, wymaga solidnego przemieszania i ułożenia na nowo. Jakie są zatem najpilniejsze potrzeby nowego trenera?
Obrona: Biorąc pod uwagę sposób, w jaki Amorim interpretuje grę trójką z tyłu, kluczowe staje się sprowadzenie środkowego obrońcy dobrze operującego piłką. Pavlović posiada wiele zalet, ale na pewno nie tę; Gabbia i De Winter robią swoje, ale bez rewelacji; z kolei Tomori prezentuje się z tej grupy najgorzej i nie można wykluczyć jego odejścia. Potrzebny jest defensor, który z piłką przy nodze ma jasną wizję gry i potrafi płynnie współpracować z bramkarzem. W rzeczywistości Amorim nie jest absolutnym dogmatykiem jeśli chodzi o wyprowadzanie piłki od bramki, ale to element, któremu poświęca mnóstwo uwagi.
Skrzydła: To absolutny fundament filozofii Amorima. Słowa klucze: szerokość i głębia pola. To na tym Portugalczyk opiera swój futbol, a na ten moment obecni wykonawcy nie gwarantują najwyższej jakości. Piłkarzem niezastąpionym jest bez wątpienia Saelemaekers, zdolny do gry na obu flankach. Athekame to ciekawy, ale wciąż surowy projekt (bardziej pod kątem doświadczenia niż samego wieku), Bartesaghi nie wydaje się profilem skrojonym pod wymagania trenera, a Estupiñán nie dość, że jest na liście transferowej, to nie daje odpowiednich gwarancji. Konieczne jest pozyskanie lewego wahadłowego z prawdziwego zdarzenia. Warto też obserwować Chukwueze, gdyż Amorim zamierza mu się uważnie przyjrzeć.
Pomoc: Jeśli Rabiot nie wywinie żadnego numeru, to on i Jashari będą w zamyśle trenera parą podstawowych środkowych pomocników. Dla Portugalczyka druga linia ma funkcjonować według jasnej i prostej logiki: jeden gracz odpowiedzialny za pozycję, chroniący defensywę i dysponujący na tyle ułożoną stopą, by nie psuć płynności akcji, a obok niego partner o charakterystyce "ósemki": dynamiczny, podłączający się do akcji ofensywnych. Przy zakładanym odejściu Fofany i Loftusa-Cheeka (taki przynajmniej jest plan klubu), w kadrze zostałby tylko Ricci. Serce zespołu wymaga solidnych wzmocnień.
Ofensywni pomocnicy: Pulisic i Nkunku wydają się wręcz stworzeni do systemu 3-4-2-1, którym gra Amorim. Zakładając jednak scenariusz, w którym Leão żegna się z klubem, za ich plecami pozostaje pustka. Tutaj również brakuje kluczowego elementu układanki.
Środkowy napastnik: Giménez, co sam wielokrotnie podkreślał, chce walczyć o swoje w barwach Rossonerich i udowodnić, że miliony wydane na jego transfer miały sens. To jednak nie na nim skupia się uwaga w tej strefie boiska: Meksykanin i tak zaczynałby sezon w roli rezerwowego. Kluczowe, fundamentalne i potrzebne na wczoraj jest pozyskanie snajpera, wokół którego będzie można realnie utworzyć nowy cykl. Najgorętszym nazwiskiem na ten moment pozostaje Gonçalo Ramos – podsumowuje La Gazzetta dello Sport.
Gila, Palestra, Wesley, Tonali, Gyekeres
Marzenie Amorima:
Inacio, M. Arajo, Hjulmand, Goncalves, Gomes
Realne wzmocnienia :
Leite, Musah, Chukwuedze
60 mln euro + 6 mln euro pensji dla gracza, gdzie Inter oferował 2,5-3 mln
kiedyś była chyba jakaś historia, że ktoś poszedł z Serie A do premier league skuszony niby mega zarobkami, a finalnie zarabiał chyba z pół bańki więcej, bo inteligenci nie ogarnęli z agentem tematu brutto/netto
Zostawić: Mike, P. Terraciano, Pavlović, Gabbia, KDW, Bartesaghi, Alexis, Athekame, Rabiot, Ricci, Jashari, Pulisic, Nkunku
Do oceny (ewentualnie na wypożyczenie): Chukwueze, Odogu, Fofana, Comotto, Zeroli, Balentien, Cisse, Camarda, Kostić
Definitywnie out: Tomori, F. Terraciano, Estupinan, RLC, Bondo, Musah, Bennacer, Leao, Gimenez
Zostaje jeszcze Modrić, ale to już on sam musi podjąć decyzję.
Prawdopodobnie będziemy potrzebować 2x śo, 1-2 na wahadło, lewonożny ofensywny pomocnik, 9 i ktoś do środka pola w zależności od odejść.
Kolejną rewolucję czas zacząć :)
(spojler: za rok powtórka)
Albo się uda, albo będziemy się bujać jak oni kiedyś z Manu xD