RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
W dniach, kiedy Milan przechodzi fazę głębokich zmian, głośno robi się również o przyszłości Luki Modricia. Ewentualne pozostanie Chorwata w klubie nabiera dziś wartości, która wykracza daleko poza sam wkład czysto sportowy. W okresie charakteryzującym się roszadami, wewnętrznym definiowaniem ról na nowo oraz wciąż ewoluującą strukturą klubową, obecność chorwackiego wirtuoza stanowiłaby jeden z niewielu stałych punktów, wokół których można budować nowy rozdział w historii Rossonerich.
W ostatnich tygodniach klub przeszedł bowiem głęboką reorganizację. Po braku awansu do Ligi Mistrzów i wyciągnięciu wniosków przez właścicieli, Gerry Cardinale zdecydował się powierzyć projekt sportowy Rúbenowi Amorimowi. Zrezygnowano przy tym z zatrudniania nowej, silnej postaci w pionie sportowym, stawiając na model zarządzania współdzielonego przez kilku różnych dyrektorów.
W takim scenariuszu pozostanie Modricia byłoby gwarancją stabilizacji na wielu płaszczyznach. Mimo upływu lat Chorwat udowodnił w trakcie sezonu, że wciąż jest punktem odniesienia pod względem piłkarskim i charakterologicznym: wielokrotnie decydował o losach meczów i potwierdził swoją niepodważalną pozycję lidera w szatni. Nawet w trudnych momentach jego postawa była stawiana za wzór dla całej grupy, co potwierdzają boiskowe wydarzenia opisywane pod koniec ubiegłego sezonu.
Jego międzynarodowe doświadczenie mogłoby okazać się kluczowe we wspieraniu pracy Amorima. Nowy portugalski szkoleniowiec ma za zadanie zapoczątkować zupełnie nowy cykl i będzie potrzebował ludzi zdolnych do zaszczepienia w zespole kultury pracy, osobowości oraz mentalności zwycięzców. Pod tym względem niewielu zawodników na świecie może pochwalić się CV porównywalnym z Modriciem. Jego obecność ułatwiłaby płynne przejście do nowego projektu taktycznego, dając stabilizację szatni, która latem prawdopodobnie przejdzie kolejne głębokie zmiany.
Nie jest dziełem przypadku, że w ostatnich godzinach pojawiły się doniesienia, według których pomocnik chce szczegółowo poznać założenia projektu Amorima, zanim podejmie ostateczną decyzję dotyczącą swojej przyszłości. Bezpośrednie rozmowy obu stron wydają się kwestią czasu i są najlepszym dowodem na to, jak ważną postacią w planowaniu przyszłości Milanu pozostaje chorwacki rozgrywający.
Zatrzymanie Modricia oznaczałoby zachowanie autorytetu w szatni, codziennego wzoru do naśladowania dla młodszych piłkarzy oraz elementu gwarantującego ciągłość w momencie, gdy Milan na nowo definiuje swoją równowagę organizacyjną i sportową. W fazie nieuniknionego przełomu jego doświadczenie może stać się spoiwem niezbędnym do przeprowadzenia klubu przez proces nadchodzącej przebudowy – czytamy na łamach MilanNews.
Przeczuwam, że po sezonie podziękuje i pójdzie do Realu.