RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
Rekordowa inwestycja Milanu w sprowadzenie Gonçalo Ramosa, opiewająca na 74 miliony euro podstawy oraz pakiet bonusów, zmusza zarząd do zbalansowania klubowego budżetu. Aby sfinansowanie tak śmiałego transferu było możliwe, Milan planuje odzyskać przynajmniej część tej gotówki poprzez dwa głośne rozstania. W sfinansowaniu tej transakcji pomóc ma sprzedaż Santiago Giméneza oraz Rafaela Leão.
W przypadku meksykańskiego napastnika decyzja wydaje się naturalna. Giménez, który trafił na San Siro w styczniu 2025 roku, po przyjściu Ramosa straci miejsce w planach Rúbena Amorima. Przez cały poprzedni sezon zdobył tylko jedną bramkę i to w Pucharze, a sporo czasu spędzał na ławce. Rozstanie wydaje się być zdecydowanie logicznym i opłacalnym krokiem dla obydwu stron.
Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja Rafaela Leão. Portugalczyk przez lata był twarzą projektu Rossonerich. Nowa wizja gry Amorima w systemie 3-4-2-1 mocno zmienia jednak dotychczasową hierarchię oraz wymagania wobec poszczególnych zawodników, co sprawia, że sam Leão ma otwarcie myśleć o zmianie otoczenia. Milan oczekuje za niego wysokiej, satysfakcjonującej oferty, która pozwoli nie tylko zasilić kasę na kolejne zakupy, ale również drastycznie odciąży klubową listę płac z jego wysokiego kontraktu. Cardinale oraz sztab Amorima świadomie rezygnują z dotychczasowych schematów, by zbudować nową, intensywną linię ofensywną wokół klasycznej i silnej „dziewiątki”.
Bo jak na razie nie widać kolejki żadnej po niego
Nie ma już chłopa który zaskakująco sprawnie załatwił nam te 40 mln z umów sprzedażowych.