RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
AC Milan oficjalnie potwierdził transfer Gonçalo Ramosa. 25-letni napastnik podpisał z klubem kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2031 roku. Łączny koszt transakcji, uwzględniający kwotę podstawową oraz bonusy, zamknie się w okolicach 80 milionów euro. Jeszcze raz przypominamy, że jest to oczywiście zdecydowanie najdroższy transfer w historii Milanu – dotychczasowym rekordem był zakup Rafaela Leão za niespełna 50 milionów euro. Tak wysoka inwestycja jest jednocześnie symbolem zmiany strategii rynkowej klubu.
Ramos przeszedł do Mediolanu z Paris Saint-Germain. W ciągu trzech sezonów spędzonych we Francji rozegrał 131 meczów, w których zdobył 45 bramek i zaliczył 10 asyst. Po sfinalizowaniu zakupu napastnika, kolejnym celem transferowym Milanu będzie najpewniej środkowy obrońca, ale tutaj na konkrety będzie trzeba jeszcze trochę zaczekać.
Sam zawodnik pożegnał się już z klubem w mediach społecznościowych:
- Dziś kończy się jeden z najważniejszych rozdziałów mojej kariery. Noszenie koszulki PSG było przywilejem i zaszczytem, który będę pielęgnował w pamięci na zawsze. Razem stworzyliśmy niezapomnianą historię. Zdobyliśmy dwa tytuły Ligi Mistrzów, a także wiele innych trofeów, i dzieliliśmy chwile, które na zawsze pozostaną w pamięci każdego, kto był częścią tej przygody. Chcę podziękować moim kolegom z drużyny, sztabowi szkoleniowemu, kierownictwu i przede wszystkim kibicom. Dziękuję za wiarę we mnie, za wsparcie w trudnych chwilach i za wspólne świętowanie każdego zwycięstwa. Wasze wsparcie było kluczowe dla każdego z naszych sukcesów. Dziś odchodzę, ale zostawiam część mojego serca temu klubowi. PSG zawsze będzie moim domem i zawsze będę dumny, że przyczyniłem się do napisania rozdziału w jego historii - przekazał Ramos w pożegnalnym poście na Instagramie.
Pytanie tylko po co?
A w tej cenie Ramosa dołożą nam Chevaliera, byśmy już bramkarza nie musieli szukać.
Mnie zastanawia dlaczego AKURAT Ramos, skoro mogliśmy zasadniczo połakomić się na innych napastników.
Jeśli wierzyć włoskim mediom, i Ramos ma zarabiać 7 mln, to dlaczego dysponując takim budżetem nie uderzyliśmy przykładowo po Vlahovicia, Nuneza, Guirassyego, czy Ekitike?
Mednes jest tutaj kluczową postacią, i tutaj tkwi haczyk. Bo trudno mi uwierzyć, że Cardinale pozwolił sobie na przeplatę o 100 %.
Przecież napisałem przykładowo.
Chodziło mi o kontrast.
Czy my czasem nie robimy w tym układzie za kozę?
Wiadomo, obaj fajansiarze, tylko ze Gerry przy Nasserze, to raczej płotka.
Mam nadzieje, ze nas nie wydymali bez mydla i faktycznie Gerry cos tam ugral podczas tych negocjacji.
wiem wiem marzenia
Gary szykuje się do kariery w gejowskim porno. Ewentualnie potrzebuje wyprać jakąś kasę. Myślę jednak, że to pierwsze w jego przypadku jest bardziej prawdopodobne.
Palestra jest wyceniany na 25mln, a idzie do Chelsea za 60mln.
Ousmane Dembele jest wyceniany na 100mln. Tylko ciut więcej niż kosztował nas Ramos. Ale obstawiam, że gdybyśmy zaoferowali te 100 to pewnie by odrzucili.
Mike maignan jest wyceniany na 20mln. Jakby dziś Juventus złożył za niego ofertę 20mln, to byś go sprzedał, bo tyle jest wart?
Hojlunda też w zeszłym roku Tare dograł za 40mln. A jego wycena jest tak wysoka, bo grał w Anglii.
po drugie: Milan musiał kupić, trener wskazał jeden cel, OSG to wykorzystało i postawiło zaporową cenę.
Tertio: Nie musi być wart 100mln żeby się zwrócić. Patrz: masz 80mln kwoty + 5lat kontraktu po 7mln co daje 35mln. Razem, 5 letni pobyt kosztuje 115mln. Amortyzuje się równo 23mln rocznie. Po 3 latach jego księgowa wartość to 46mln. Kazdy transfer powyżej tej kwoty da nam plusvalenze. I zwróci się sportowo. Jestem w stanie wyobrazić sobie, że w wieku 28 lat będzie ktoś w stanie wydać za niego 50mln.
Quarto: może 3 razy mieć po 16 bramek i zostać 3 razy królem strzelców, a może 3 razy miec po 20 goli i królem stzrelców nie być. Mało to prawdopodobne, ale teoretycznie możliwe.
Quinto: co do samej kwoty to się z Tobą zgadzam i mnie ta kwota też generalnie szokuje. Ale staram się to jakoś sobie wytłumaczyć. Po prostu rozumiem proces myślowy Cardinale, który (dosłownie) za wszelką cenę chciał spełnić potrzeby trenera. I dzięki temu ogromnemu wydatkowi, kupił sobie jedną bezcenną rzecz: spokój. Cała presja spadnie teraz na trenera. Nie będzie wytłumaczeń Rubena, że nie dostał wykonawców, bo dostał kogo chciał. Właściciel powie, że zrobił wszystko, łącznie z nadszarpnięciem budżetu, żeby ma dać narzędzia do pracy. I bedzie najmniej winny. I de facto będzie miał racje.
Jeżeli nie to przepłaciliśmy i to sporo