Francesco Camarda 2031!
Ustalenie jasnych priorytetów powinno być normalną praktyką przy budowaniu letniego rynku transferowego. W ostatnich latach Milan prowadził jednak okna transferowe dość "kreatywnie". Czasem bez logicznej kolejności i bez wyraźnych priorytetów. Tym razem, po katastrofalnym końcu maja, wszystko wygląda inaczej. Mimo rewolucji w strukturach klubu, z całkowitą zmianą i odbudową pionu sportowego, kierunek wydaje się jasny: przede wszystkim potrzebny był napastnik, który mógłby otworzyć nowy cykl – i taki zawodnik już przyszedł. Drugą absolutną potrzebą był środkowy obrońca, i ten transfer również w najbliższych godzinach powinien zostać dopięty – podsumowuje poniedziałkowe wydanie La Gazzetta dello Sport.
Po wypełnieniu pozycji numer dziewięć, teraz uwaga skupia się na defensywie. To kluczowy sektor w systemie gry Rúbena Amorima. O ile dla Massimiliano Allegriego warunkiem podstawowym – praktycznie jedynym – była solidna, zamknięta defensywa, o tyle jego następca widzi w stoperach także początek fazy ofensywnej. Jego styl jest znacznie bardziej ofensywny: chodzi nie tylko o odbiór i wybijanie, ale także o budowanie akcji. Do tej pory najczęściej wymieniano nazwiska Antonio Silvy i Gonçalo Inácio, ale ostatnio ponownie wrócił temat Mario Gili, który już wcześniej był na radarze Milanu zarządzanego przez duet Tare – Furlani. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wtorek może być dniem dopięcia transferu z Lazio (porozumienie z zawodnikiem już istnieje i jest pełne).
Nawet po sprowadzeniu Hiszpana obrona niekoniecznie będzie kompletna. Według przecieków klub chciałby dokonać jeszcze jednego transferu do środka defensywy. Jednym z nazwisk na liście jest Víctor Valdepeñas, urodzony w 2006 roku zawodnik Realu Madryt. Innym był Virgil van Dijk, który jednak raczej nie opuści Liverpoolu. Milan planuje wrócić do tego tematu w przyszłym roku, gdy jego kontrakt będzie wygasał.
Tak duża aktywność w obronie wynika z potrzeby wzmocnień zarówno na prawej stronie środka defensywy, jak i w centrum. Gila najlepiej czuje się po prawej stronie trójki, a Amorim – mimo że uważa Gabbie za solidnego zawodnika – chce jeszcze bardziej podnieść poziom środka formacji. Najlepsi środkowi obrońcy są jednak drodzy, dlatego przed kolejnymi decyzjami klub musi policzyć budżet po ewentualnym transferze Gili (łącznie z bonusami mówi się o około 30 milionach euro). Nie jest więc przesądzone, że Gabbia straci miejsce w składzie, ale w klubie istnieje pokusa, by dokonać kolejnego wzmocnienia także na środku.
Część środków może pochodzić ze sprzedaży Fikayo Tomoriego, który znajduje się na liście odejść. Anglik jest szybki, ale nie wyróżnia się techniką. Dla Amorima jest zawodnikiem do zastąpienia, a klub wycenia go na około 20 milionów euro, choć kontrakt do 2027 roku nie ułatwia negocjacji. Z kolei Pavlović zdecydowanie chce zostać – i otrzymuje na to zgodę Amorima. Serb nie jest wybitnym technicznie rozgrywającym, ale dobrze radzi sobie w fazie ofensywnej. W duecie z Gilą mógłby tworzyć parę stoperów zdolnych do naprzemiennych wejść w akcje. De Winter pozostaje solidną opcją rezerwową, natomiast Odogu będzie jeszcze oceniany.
Potrzebny nam jeszcze lider defensywy ktory bedzie grac w centrum…
???,De winter,???
Tutaj trzeba koniecznie sprowadzić jeszcze jednego solidnego obrońcę a tym szóstym może być ktoś młody typu Valdepenas.
Chcą jeszcze Opendę z Juentusu.
Poza tym myślą o Abrahamie, Reece Jamesie. Mount i Hudson-Odoi też monitorowani.
Będę obserwował i trzymał kciuki za Blue Coventry.
A za taką okazjęuwazam zakup Fiorentiny, który nabył Dragusina z Totków za 19 mln łącznie z kwotą obowiązkowego wykupu.
W Serie A Rumun radził sobie znakomicie.
W wątpłiwosc może budzić jedynie jego dojście do pełnej formy, bo wydaje się, że jej jeszcze w 100% nie odzyskał po tej kontuzji kolana.
Same warunki kontaktu są bardzo dobre na takiego mocnego zawodnika. Fiorentina zrobiła świetny interes, A Paratici nie zapomniał o swoim starym.znaomym z Rumunii.
Niektóre media to potwierdzają. A i sam zawodnik chyba też się dogadał, skoro mowa o testach medycznych.