Francesco Camarda 2031!
Podczas dzisiejszego poranka Rúben Amorim w towarzystwie przedstawicieli struktur organizacyjnych Milanu oglądał kilka domów w Mediolanie. Celem jest znalezienie dla niego stałego miejsca zamieszkania, które będzie stanowiło jego bazę logistyczną poza Milanello lub hotelem. W trakcie wizyty w ośrodku treningowym, oprowadzany przez Gerry'ego Cardinale, poznał pracowników Milanello i zaczął wprowadzać pierwsze zasady organizacyjne. Wyraził również zdecydowaną wolę jak najszybszego nauczenia się języka włoskiego, aby móc jak najlepiej komunikować się z zawodnikami, mediami oraz pracownikami klubu.
Pojawiły się także nowości dotyczące zgrupowania. Po zakończeniu treningów piłkarze nie będą nocować w ośrodku treningowym, lecz będą mogli wracać do swoich domów. Kluczowe będzie jednak ścisłe przestrzeganie harmonogramu. Pierwsza zbiórka została wyznaczona na poniedziałkowy poranek (podczas śniadania). W niedzielę zawodnicy przejdą standardowe badania lekarskie przed rozpoczęciem przygotowań w zewnętrznej placówce medycznej, po czym wrócą do domów. Z kolei program na poniedziałek przewiduje pierwszy trening rano, który odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Z kolei po południu, około godziny 18:00, zaplanowano tradycyjny trening na zewnętrznym boisku w Milanello, dostępny dla kibiców.
Gerry: to będzie potrzebna woda dla roślin
Amorim: dlatego jutro masz iść do urzędu gminy, dowiedzieć się jak złożyć wniosek o dofinansowanie na przydomowy system zbierania deszczówki w ramach programu "Mikroretencja" (następcy programu "Moja Woda").
Gerry: Oczywiście, Rúben, fantastyczny pomysł, już wszystko notuję!
Amorim: Aha i trzeba coś zrobić z Loftusem, w tym klubie jest miejsce tylko dla jednego Rubena.
Gerry: też o tym myślałe, ale ten Anglik trzyma się kontraktu jak niewolnik wiosła na galerze. Nie przejmuj się byczku – jeśli nie uda mi się go sprzedać do Arabii, to osobiście wsadzę go w gumowce i będzie pracował jako na wróble na naszej nowej plantacji jarmużu!
Ruben: Czuje że każdym dniem zakochuję się w tobie bardziej...
Gerry: Jakie to życie jest przewrotne, już od dawna byłem pogodzony z tym że nie znajdę miłości.
Ruben: My w Portugalii mamy takie powiedzenie: "Quem cai de quatro por um homem apaixonado, já acorda com a enxada na mão e o pedido de Mikroretencja preenchido", co oznacza, że kiedy wpadasz w miłość po uszy, budzisz się z motyką w ręku i gotowym wnioskiem o dotację.
Gerry: nie no przestań... ale z ciebie słodziak, topię się ja kulka od Grycana, no chodź tu, niech cię przytulę, ty mój bohaterze, wiesz że przypominasz mi Moon Knighta z uniwersum Marvela (Oscar Isaac)
Amorim: myślałem, że Bruno Fernandesa...
Gerry: przestań, on ci do pięt nie dorasta, phii... gdzie Rzym a gdzie Krym?
Amorim: wiele osób widzi podobieństwo
Gerry: no nie wiem... jedyne podobieństwo jakie widzę, to jak oboje jesteście spoceni to macie te same kurwiki w oczach
Amorim: to interesujące, że widzisz podobieństwo oraz że zwracasz uwagę na detale
Gerry: myślałem o tym ostatnio jak braliśmy kąpiel w ruskiej bani
Amorim: aaa.. ruska bania, pijany byłem, najadłem się czarnej fasoli i narobiłem sobie wstydu
Gerry: weź przestań, dzięki tobie ruska bania na chwilę zamieniała się w jacuzzi, miłość wszystko zniesie.
Dojebales ta historyjka w szczególności z tym rubenem. Pozdro
Mój drogi Rubenku, to jest Ibrochron. Chroni nasze tajne strategie na mecze przed szpiegami z innych klubów, którzy chcieliby zobaczyć jak to robią najlepsi
Ale Gerry wy ostatnio nawet do LM nie awansowaliście
Ruben, a opowiadałem ci jakiego ostatnio okonia złowiłem w rzece Hudson?
- Weźta mi stąd te plandeki, co za łeb wpadł na taki gówniany pomysł?
Gerry zareagował splunięciem.
Telefony do piłkarzy o treści antytrenerskiej i straszącym wystawieniem na listę transferową już przygotowane do egzekucji.