Rúben Amorim rozpoczął pracę w Milanie!
Wkrótce może wyjaśnić się przyszłość Ismaëla Bennacera. Algierski pomocnik jest bliski rozwiązania kontraktu z Milanem, z którym obecna umowa obowiązywała do 30 czerwca 2027 roku. Termin ten jednak nie zostanie dotrzymany, ponieważ obie strony dopracowują ostatnie szczegóły rozstania. Bennacer jest gotowy rozpocząć nowy etap kariery w Katarze. Po byłego zawodnika Milanu z numerem 4 zgłosił się Al-Shamal Sports Club (Qatar Stars League).
Jeden z działaczy katarskiego klubu miał w ostatnich tygodniach, podczas indywidualnych przygotowań Bennacera w Katarze, przekonać Algierczyka do dołączenia do zespołu. W ostatnim czasie sporo mówiło się o możliwym powrocie Bennacera do Dinama Zagrzeb, jednak taki transfer nie dojdzie do skutku. Pomocnik ma otrzymać w Katarze kontrakt wart 6 milionów euro za sezon. Katarski klub chce sfinalizować transakcję do końca tego tygodnia.
Dobrym przykładem jest tu Newcastle, które sprzedało Andersona za 40 baniek, a on po ledwie jednym sezonie został odsprzedany za prawie 100 mln więcej.
Bennacer kupiony został za 8mln. Kojarzę oferty na poziomie 40mln. To nie dwukrotne zwiększenie wartości, ale pięciokrotne. Przy tym skoku, dalsze liczenie na to, że zwiększy swoją wartość jest mniej prawdopodobne niż to, że zacznie grac gorzej lub dozna kontuzji. Źle ocenione ryzyko. Takich trzeba sprzedawać i inwestować dalej. Potencjalnie, mając 40mln mozna sprowadzić dwóch takich Bennacerów, Tonalich czy Hernandezów. Czyli drużyna ma dwóch dobrych piłkarzy zamiast jednego. Zwiększamy jakość sportową. oczywiście tutaj wazne jest aby był ktoś kto będzie miał dobrą skuteczność w szukaniu i trenowaniu. Ale to inna para kaloszy.
@Trefniś
owszem, jest. Jak chcesz lepiej grać, to musisz mieć więcej hajsu na lepszych piłkarzy, trenerów. optymalizacja zysków to klucz w prowadzeniu klubu piłkarskiego. Możesz tupać nóżką i się z tym nie zgadzać. Ale Red bird systematycznie optymalizuje wydatki i zyski. Dzięki temu możemy dziś wydać 200mln na transfery.
Możesz miec jedną jabłoń w sadzie i przez 10 lat co roku sprzedawać jabłka. Ale możesz też dzięki zyskom co roku sadzić jedno drzewo więcej i zarabiać coraz więcej.
Jak opisałem wyżej, kupisz piłkarza za 8mln, sprzedaż za 40mln to takich za 8mln możesz kupić pięciu. Jak Ci się uda sprzedać dwóch z nich za 40mln to możesz szukać piłkarza o wartości 60mln co znacząco podniesie jakość Twojej drużyny. Chcesz czy nie, biznes i handel są częścią tego sportu. Nie da się zrobić drużyny i grać tymi samymi nazwiskami przez 5 lat licząc, że każdy z tych piłkarzy nigdy nie spadnie z formą pod kreskę, albo nie dozna kontuzji. Liczenie, że każdy jeden piłkarz będzie tylko rósł i rósł jest myśleniem życzeniowym, które może mieć miejsce w jednostkowych przypadkach i odbywa się falami trwającymi czasem rok-dwa. Przykład Como.
Po drugie - przyszedł nie za 8 mln a za 17,2 mln
Po trzecie - były pogłoski o zainteresowaniu Chelsea i Liverpoolu, ale żadnych konkretnych ofert (ani za 40, ani za 30, ani za 20)
Po czwarte - To, że kupisz jednego zawodnika za 20 mln i on wypali, zarobisz na nim kolejne 20 mln, nie oznacza, że kolejny, którego kupisz za 20 mln wypali. Może być tak, że na jednym zarobisz 20 mln, a na dwóch kupionych w jego miejsce stracisz po 10 mln na głowę (czyli te 20 mln).
Oceniać z biegiem lat każdy potrafi - ale niestety, to też trzeba umieć robić dobrze xD
"mieli go sprzedać od razu po mistrzostwie ? Byłbyś pewnie pierwszym do narzekań,"
Byłbym pierwszym, który by pochwalił taki ruch.
"który miał ogromne problemy z odpowiednim wydawaniem pieniędzy. "
I o tym pisałem wyżej. To, że był problem na linii DS/trener czy tam inna osoba odpowiedzialna za transfery nie znaczy, że trzeba zrezygnować z procesu, tylko, że trzeba go usprawnić.
"właśnie tego typu "inwestowanie" zarobionych pieniędzy poprzez transfery za 20-30 mln euro doprowadziły klub w miejsce w którym znajduje się obecnie."
Znowu błąd poznawczy. Nie problemem jest proces per se, tylko jego wykonanie. Transfery za 20-30mln to zakupy: Theo, Tonalego, Reijndersa, Bennacera, Kessiego, Maignana, Thiawa czy Pulisica. Trzeba poprawić skuteczność procesu, nie zabijać proces. Nie pomaga np kupowanie zawodnika, którego trener nie chce, lub zatrudnianie trenera, który zmienia zawodnikom pozycje, który zamiast uwypuklać zalety, ma w dupie wady.
"chcesz dalej budować klub to ten zawodnik powinien stanowić filar i do niego należało dopasowywać kolejne elementy"
Słowo klucz to powinien. Myślenie życzeniowe kibica, że jak zawodnik wejdzie na wysoki poziom, to będzie co najmniej na nim grał przez kolejne sezony, a może nawet lepiej. Takich piłkarzy jest mniej niż więcej.
Mike Maignan - 2 sezony dobre, 1 tragiczny, 1 w kratkę. Bramkarza łatwo zastąpić.
Tomori - po wypożyczeniu wszsycy chcieli go tu zatrzymać i totalnie spadek formy.
Leao - Kapitalny sezon mistrzowski i zjazd formy. Co sezon to gorzej i narzekanie kibica.
Theo - po sezonie mistrzowskim również zjazd formy z roku na rok, gdzie ostatni sezon był już tragiczny w jego wykonaniu.
Reijnders - książkowy przykład, kupiony tanio, sprzedany drogo. Czy grałby dalej dobrze w Milanie? Ciężko powiedzieć. W ManCity stracił miejsce w składzie, po połowie roku.
Calabria - swego czasu były polemiki czy jest lepszy od Dimarco,,, bez komentarza
Donnaruma - nie sprzedany i kasa poszła koło nosa.
Kessie - nie sprzedany i kasa poszła koło nosa.
Calhanoglu - nie sprzedany i kasa przeszła koło nosa.
Tonali - chyba jedyny, który utrzymał wysoki poziom po sprzedaży. Mozna by podciagnąc też Dollara pod to i Hakana. Ale znowu oni + Kessie odeszli za darmo i nie mamy ani piłkarzy ani hajsu.
Statystycznie, piłkarze, którzy utrzymali wysoki poziom i grali równo to Giroud (ale jego pierwotnie nie liczyłem, bo na nim zarobku by nie było) Tonali i Pulisic. Trzech piłkarzy przez, nie wiem, 6 sezonów? 5? Nie chce mi się szukać ilu piłkarzy przewinęło się przez ten klub w tym okresie czasu, ale niech będzie 40. 3/40 przez 5 lat?
Może o kimś zapomniałem, który w ciągu ostatnich 5 sezonów wszedł na klasę światową, wokół którego warto budować klub i który jednocześnie zagrał 3 równe, jeden po drugim sezony bez spadku formy?
bardzo łatwo, zrobił to choćby Juventus zmieniając Szczenę na di Gregorio. to samo zrobiło PSG zmieniając Donnarummę na Chevaliera, ratując się później w drugiej połowie sezonu Safonowem :)
Podałeś 2 świetne przykłady. Z czego jeden ten w PSG potwierdza moją teorię. Ściągają bramkarza z papierami, a potem wygryza go jakiś rusek i wygrywa im LM. Łatwo zastąpili. My bralismy kiedyś bramkarza Realu Madryt co było ogłoszone super transferem, a zastąpił go bez problemu wtedy ledwie 18 letnie Donnaruma. Potem bez problemu zastąpilismy go MM za ledwie 15mln. W Realu jak TC miał kontuzje to wskakiwał do bramki Łunin i też bronił. Inter wziął średniego Sommera i ten im mistrza wybronił. Takich przykładów jest więcej niz ten z DiGregorio, gdzie zrobiono błąd. To jak wyjątek, który potwierdza regułę. Jak obrona jest zgrana, to kązdy kto nie ma dziurawych rą wybroni mecz.
Swoją drogą jest bardzo fajny wywiad Krychowiaka ze Szczęsnym. Tam Wojtek mówi, że grając w Juventusie był zażenowany swoimi wysoki notami bo w połowie meczy kompletnie nie miał co robić.
Z niewiadomych przyczyn taki Bondo (o którego istnieniu w ogóle zapomniałem) ma kontrakt do 2029 i zarabia 1.5 mln xD Nie widzę uniwersum w którym on od nas odejdzie więc jeszcze 3 lata wypożyczeń by to jakoś amortyzować