Francesco Camarda 2031!
Właściciel Milanu, Gerry Cardinale był dziś obecny w Casa Milan na prezentacji nowego trenera, Rúbena Amorima. Oto co miał do powiedzenia tytułem wstępu do konferencji prasowej:
"Dzień dobry, dziękuję wszystkim za przybycie. Jak doskonale wiecie, to bardzo ważny dzień dla AC Milan. To dla mnie ogromna przyjemność, że mogę dziś w Casa Milan oficjalnie przedstawić naszego nowego trenera.
Widzieliście, jak wiele zmieniło się w ciągu ostatniego miesiąca, od zakończenia poprzedniego sezonu. Naszym celem było przebudowanie całej struktury odpowiedzialnej za pion sportowy. Muszę powiedzieć, że odkąd jestem właścicielem klubu, po raz pierwszy wprowadzamy tak wiele zmian jednocześnie.
Powiedziałem sobie, że chcę skupić się przede wszystkim na wyborze najlepszego trenera. Odwiedzając różne kluby piłkarskie, zauważyłem, jak ważna jest relacja między trenerem, właścicielem i zarządem. Taka współpraca ma fundamentalne znaczenie. Zbyt często wygląda to inaczej – najpierw decyzje podejmuje właściciel, później dyrektor sportowy, a dopiero na końcu jest trener. Dlatego w ciągu jednego miesiąca odbyliśmy tyle spotkań roboczych, które normalnie zajęłyby około sześciu miesięcy. Rozmawiałem z wieloma wybitnymi ludźmi z całego piłkarskiego środowiska. Chcieliśmy odbudować, wzmocnić i na nowo zdefiniować relacje między trenerem, zarządem i właścicielem. W tym procesie najważniejsze było jedno – jasno określony cel, który chcemy osiągnąć.
Naszym celem jest przywrócenie Milanu na pozycje, które zajmował w swojej wielkiej i chwalebnej historii. To niezwykle ważne dla nas wszystkich – dla piłkarzy, dla kibiców i dla całego klubu. Chcemy, aby wszyscy ponownie poczuli tę wyjątkową atmosferę. Gramy po to, żeby wygrywać. Nie wychodzimy na boisko tylko po to, by uniknąć porażki. Chcemy zwyciężać. Taki ma być nowy styl naszego futbolu. Chcemy grać ofensywnie, odważnie, widowiskowo – w piłkę, którą ogląda się z przyjemnością i emocjami.
Chcę stworzyć tutaj nową kulturę pracy, bo właśnie w taki sposób działam. Przeszłość zostawiamy za sobą. Dziś stoję przed wami, biorę na siebie odpowiedzialność i jestem na pierwszej linii. Wspiera mnie jednak cały zespół ludzi. Wspólnie pracowaliśmy nad tym projektem przez ostatnie tygodnie, aby doprowadzić klub do tego momentu i uczynić Rubena Amorima fundamentem naszej nowej organizacji.
Chciałbym również przypomnieć, że dysponujemy bardzo silnym zespołem ludzi pracujących dla klubu. Są z nami Hendrik Almstadt, Bobby Gardiner, Jovan Kirovski, Vincenzo Vergine i Donato Lomonte. To dla mnie ważne, aby o nich wspomnieć. Zebrałem wokół Milanu najlepszych ludzi, z którymi pracowałem. Jestem przekonany, że nasze działania będą mówiły same za siebie. Z ogromnym entuzjazmem rozpoczynamy ten nowy rozdział – razem z wami, a przede wszystkim z Rúbenem".
Ale do konkretów to już tak.
A wy jep panie całego pionu sportowego i Ceo to mega konkret.
Zgoda, ale nie tylko Furlaniemu, ale także Zlatanowi. I w sumie to nie wiadomo, który z w/w dwójki okazał się być większym szkodnikiem...
ważne, że ludzie tu uwierzyli, że dał k**** swoje 250 (czemu nie 300?) baniek :)
Mam nadzieję, że Cardinale w końcu zrozumiał, że nie da się zarządzać klubem piłkarskim będąc na stałe w drugim końcu świata i raz na miesiąc łączyć się na wideokonferencję z zarządem. Klubu piłkarskiego, jak każdego interesu, trzeba osobiście dopilnować. Delegowanie odpowiednich ludzi to zupełnie inny temat.
Na pierwszy rzut oka wygląda to obiecująco. Zaangażowany właściciel przebudował zarząd (z wielkimi kłopotami personalnymi), wybrał trenera, który (wreszcie) ma mieć sporo do powiedzenia w kwestii transferów. Jednak nauczony doświadczeniem nie dam się ponownie nabrać na obietnicę sukcesu RedBird. Do tej pory wszystkiego czego się dotknęli to zepsuli. Nie ma już architektów tej degrengolady w postaciach: Furlaniego i Moncady, został jeszcze nadworny błazen Ibrahimović.
Liczę na to, że Amorim po otrzymaniu odpowiednich graczy tchnie w ten zespół jakiś styl. Styl oparty na dominacji i szczerej chęci wygrywania meczów w sposób ofensywny. Mam nadzieję, że ten plan wypali, bo jeśli nie to możemy się finansowo i sportowo zakopać na kilka dobrych lat.
Oczywiście, że się da, trzeba tylko mieć do tego ludzi, którzy:
a) wiedzą, czego oczekuje szef,
b) znają się na swojej robocie,
c) dobro klubu przedkładają nad dobro własne.
Problemem Milanu było to, że prawdopodobnie nie mieliśmy ani jednej osoby spełniającej wszystkie w/w kryteria jednocześnie.
Gerry ale ekipę zmontowales- szacun
Żeby być uczciwym, kibice Milanu powinni być wdzięczni Maxowi (hip hip hura!), że jeden sezon mu wystarczył żeby sprowadzić na ziemię i naprostować Cardianle który pozbył się szkodnika Furlaniego i teraz marzy o wielkim Milanie i ofensywnej, pięknej, porywającej grze pełnej pasji - yebany cudotwórca, nie ma Furlaniego a my robimy transfery za 80mln! Zaczynam się cieszyć że nie zajęliśmy miejsca w top4.
" Cardinale nigdy nie zwolni Furlaniego".
Czy to nie będzie niekończąca się historia?
Wiem, że Zlatan jest do odstrzału ale kogo on ma jeszcze zwalniać byś miał satysfakcję?
Pozytywna zmiana