Rúben Amorim rozpoczął pracę w Milanie!
Mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. A skoro Milan sprowadził już Gonçalo Ramosa i Mario Gilę, można odnieść wrażenie, że klub stanie się jeszcze bardziej „głodny” na rynku transferowym. W rzeczywistości nie chodzi jednak o apetyt, lecz o konieczność. Gerry Cardinale przekazuje osobom ze swojego otoczenia uspokajający komunikat, że obecna kadra jest już silna i konkurencyjna. Prawdopodobnie jednak, gdy zostaje sam w swoim gabinecie, zdaje sobie sprawę, jak wielu korekt potrzeba, by utrzymać się w ścisłej czołówce. W przeciwnym razie letnie okno transferowe 2026 nie rozpoczęłoby się od wydania stu milionów euro – podsumowuje Marco Pasotto w artykule na łamach La Gazzetta dello Sport.
Tak, ponieważ napastnik i środkowy obrońca – obaj wybrani według bardzo konkretnych cech wskazanych przez trenera – byli absolutnymi priorytetami, ale praca jest daleka od zakończenia (nie licząc transferów wychodzących, które okażą się pod tym względem jeszcze bardziej skomplikowane). Kadrę trzeba wzmocnić zarówno pod względem liczebności, jak i jakości, dlatego działania postępują szybko. Celem Cardinale jest zapewnienie Amorimowi możliwie najbardziej kompletnego zespołu w rozsądnym czasie.
Na czym skupia się teraz radar przy via Aldo Rossi? Kolejnym celem jest pozycja ofensywnego pomocnika. Potrzeba nie jest tak pilna jak w ataku czy obronie, ale nowa twarz jest zdecydowanie potrzebna. W systemie 3-4-2-1 Amorima podstawowymi zawodnikami na tej pozycji są oczywiście Nkunku i Pulisic. W kadrze powinien pozostać również Chukwueze, o którym Amorim wypowiadał się pozytywnie na konferencji prasowej. W razie potrzeby można tam przesunąć takich piłkarzy jak Saelemaekers czy Jashari, ale byłyby to rozwiązania doraźne.
Potrzebny jest jeszcze jeden nominalny ofensywny pomocnik i właśnie dlatego Milan ponownie skierował swoją uwagę na Karetsasa, wielki talent Genku. To 18-latek o świetnie ułożonej lewej nodze, doskonałym przeglądzie pola i znakomitym ostatnim podaniu, który ma już za sobą ponad sto występów w zawodowej piłce. Rossoneri obserwują go od ubiegłego roku i jeśli właściciele zdecydują się ruszyć po niego na poważnie, muszą działać szybko, ponieważ potencjał rozwoju zawodnika jest ogromny, a jego cena będzie tylko rosła. Obecnie mówi się o kwocie około 40 milionów euro, także dlatego, że niedawno przedłużył kontrakt do 2029 roku. Alternatywy? Can Uzun z Eintrachtu (za podobne pieniądze) oraz ulubieniec Ibrahimovicia – Alajbegović z Bayeru Leverkusen, który byłby wyraźnie tańszą opcją.
To wszystko? Oczywiście, że nie. Milan ponownie przygląda się również defensywie, gdzie możliwe (a nawet prawdopodobne) jest sprowadzenie jeszcze jednego środkowego obrońcy obok Gili, choć nie o tak ugruntowanej pozycji i znaczeniu. Kimś w rodzaju 19-letniego Víctora Valdepeñasa, wychowanka Realu Madryt, który obecnie występuje w stolicy Hiszpanii. Ten drugi potencjalny transfer zależy jednak od sprzedaży zawodników. Tomori znajduje się na liście piłkarzy przeznaczonych do odejścia i wzbudza zainteresowanie kilku klubów z Anglii. Trzeba również rozstrzygnąć przyszłość Odogu, który najprawdopodobniej zostanie wypożyczony, aby uniknąć powtórki z poprzedniego sezonu, w którym uzbierał zaledwie 17 minut gry.
Jeśli chodzi o środek pola, sytuacja nie jest pilna. Jeśli (jak się wydaje) Modrić rzeczywiście zwiąże swoją przyszłość z Milanem, to o dwa miejsca w środku rywalizowaliby właśnie on, Rabiot, Ricci i Jashari. Można byłoby ewentualnie pomyśleć o pozyskaniu młodego, perspektywicznego zawodnika, ale obecnie nie jest to priorytet. Znacznie ważniejsza jest sytuacja na bokach boiska. Na lewej stronie ani Estupiñán, ani Bartesaghi – z różnych powodów – nie odpowiadają profilowi wahadłowych, z których zwykle korzysta Amorim. W przypadku Estupiñána klub jest gotowy wysłuchać ewentualnych ofert transferowych, natomiast Bartesaghi jest uważany za przydatnego zawodnika, ponieważ bez problemu może grać jako lewy stoper w trzyosobowej obronie, a dodatkowo jest wartościowy ze względu na limity zgłoszeń do rozgrywek. Amorim ma również silną pokusę, by ustawić Saelemaekersa na lewym wahadle. Gdyby jednak zdecydował się na taki ruch, Milan musiałby sprowadzić do Milanello nowego podstawowego zawodnika na prawą stronę.
Jak my nie zrobimy transferu na wahadło, to czarno to widzę.