SCUDETTO


MŚ 2026 (Dzień 30)

10 lipca 2026, 18:03, Redakcja Aktualności
MŚ 2026 (Dzień 30)

Program 30. dnia MŚ 2026:

Piątek, 10 lipca, godz. 21:00
1/4 finału: Hiszpania – Belgia (SoFi Stadium / Inglewood)


#

2 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
boguc69
10 lipca 2026, 18:21
dziś mignęło mi info, że Deschamps, absolutny reprezentacyjny top, zarabia 4.4mln$. tymczasem Cannavaro, który występ na MŚ dostał w prezencie jako drugi prezent dostał pensję w wysokości 4.5mln$... kto tu kogo ostro ładuje - Francja Didiera czy Fabio Uzbekistan?
0
Victor Van Dort
10 lipca 2026, 19:26
Dzisiaj piłka klubowa na najwyższym poziomie – czyli Liga Mistrzów i topowe ligi europejskie – absolutnie przewyższa piłkę reprezentacyjną pod względem poziomu sportowego, taktycznego i prestiżu. Wielcy trenerzy w swoim najlepszym wieku omijają reprezentacje szerokim łukiem, ponieważ praca selekcjonera to dla nich za mało. W klubie menedżer ma codzienne treningi, setki milionów na transfery i możliwość ulepienia drużyny dokładnie pod swoją filozofię. W reprezentacji widzisz piłkarzy kilka razy w roku na parodniowych zgrupowaniach, nie możesz nikogo dokupić i musisz rzeźbić tylko w tym, co masz. Prowadzenie reprezentacji, nawet takiej potęgi jak Francja, to przede wszystkim prestiż, ale finansowo to zupełnie inna, niższa liga niż praca w najlepszych klubach Europy. Tacy trenerzy jak Pep Guardiola w Manchesterze City czy Diego Simeone w Atlético Madryt koszą po ponad 20 milionów euro rocznie. Didier Deschamps ze swoimi niespełna 4 milionami euro wygląda przy nich jak ubogi krewny, mimo że ma na koncie mistrzostwo świata. Federacje narodowe, nawet te najbogatsze, po prostu nie mają takich budżetów jak kluby napędzane przez szejków, fundusze czy gigantyczne prawa telewizyjne. Dla Deschampsa prowadzenie własnej ojczyzny to misja i ukoronowanie kariery, a nie ordynarny skok na kasę. Jeśli federacja z kraju, który z europejskiej perspektywy jest piłkarską prowincją, chce ściągnąć do siebie tak głośne nazwisko jak Fabio Cannavaro, to nie przekona go historią ani wizją rozwoju. Muszą rzucić na stół tak gigantyczne i niedorzeczne pieniądze, żeby facetowi w ogóle chciało się tam pakować walizki. Dokładnie w ten sam sposób działały kiedyś kluby w Chinach, a teraz w Arabii Saudyjskiej. Zapłacenie Cannavaro około 4 milionów euro (czyli tych wspomnianych 4,5 miliona dolarów) to dla Uzbekistanu cena za prestiż, marketing. Z perspektywy samego Włocha to czysty pragmatyzm, bo w Europie nikt o zdrowych zmysłach nie dałby mu dzisiaj takiego kontraktu za pracę z kadrą. tak, niektóre federacje płacą znacznie więcej niż Francja, ale zazwyczaj wynika to z czystej desperacji albo chęci ściągnięcia absolutnego zbawiciela z rynku klubowego. Doskonałym przykładem jest Anglia, która podpisała z Thomasem Tuchelem kontrakt wart ponad 5,8 miliona euro rocznie. Niemcy płacili Julianowi Nagelsmannowi aż 7 milionów euro rocznie, zanim niedawno pożegnał się z kadrą po rozczarowującym, szybkim odpadnięciu z mistrzostw świata. Prawdziwy kosmos odwaliła jednak Brazylia, która skusiła Carlo Ancelottiego kontraktem na poziomie aż 10 milionów euro rocznie.
Edytowano dnia: 10 lipca 2026, 19:28
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się