Udany debiut Rúbena Amorima w Serie A! Milan pokonał na inaugurację rozgrywek drużynę Torino 2:1.
Wśród piłkarzy Milanu, na których Rúben Amorim chce oprzeć swój zespół, z pewnością znajduje się także Adrien Rabiot, który obecnie przebywa z reprezentacją Francji na mistrzostwach świata. Zaczepiony przez dziennikarzy RAI przed ośrodkiem treningowym kadry Didiera Deschampsa, pomocnik Milanu został zapytany, czy nowy trener Rossonerich kontaktował się z nim również w ostatnich dniach. Odpowiedział krótko: "Porozmawiamy później..."
Rabiot najwyraźniej chce w pełni skupić się na mistrzostwach świata i półfinale, w którym Francja zmierzy się z Hiszpanią. Spotkanie odbędzie się we wtorek na AT&T Stadium w Arlington. Towarzyszyła mu również jego matka i agentka, Véronique Rabiot, która reprezentuje interesy syna. Pani Rabiot niechętnie udziela wywiadów, jednak – jak relacjonuje wysłanniczka RAI – dała do zrozumienia, że przyszłość jej syna nadal widzi w koszulce Milanu.
Po zakończeniu mistrzostw świata piłkarz ponownie spotka się z Amorimem, który jeszcze raz zapewni go, że zamierza uczynić go jedną z kluczowych postaci swojego Milanu. W ostatnich tygodniach nazwisko Rabiota często łączono z Napoli, które ma być prowadzone przez jego wielkiego admiratora Massimiliano Allegriego. Jednak bez wcześniejszej sprzedaży André-Francka Zambo Anguissy klub z Neapolu nie będzie mógł dokonać nowych wzmocnień w środku pola.
I obiad ugotuje i synka nie puści byle gdzie.
Podstawowy zawodnik najsilniejszej reprezentacji na świecie, nasz najlepszy zawodnik z pola w zeszłym sezonie, który prawdopodobnie przeżywa właśnie swój prime. Po co mielibyśmy go puszczać do ligowego rywala? Bawi mnie to gadanie o odejściu wszystkich kluczowych graczy w momencie, gdy wydajemy 100 mln euro na dwóch zawodników, a z klubu płynie jasny przekaz - chcemy się wzmacniać. Sprzedadzą Leao i resztę niepotrzebnych graczy, a ci kluczowi zostaną, o ile nie przyjdzie astronomiczna oferta.
Zamiast przyznać, że Furlani też kilka dobrych rzeczy dla Milanu uczynił to będziemy wymyślać durne argumenty, żeby tylko Paolo Maldini źle się nie poczuł. Modric przyszedł bo coś tam coś tam, Rabiot bo go Allegri lalką wudu zmusił.
Red Bird też potrafi fajne nazwiska załatwić... i jak trzeba to i zatrzymać. Proste.
To już problem Marsylii, że błędnie go wycenili