Udany debiut Rúbena Amorima w Serie A! Milan pokonał na inaugurację rozgrywek drużynę Torino 2:1.
Wśród piłkarzy Milanu, których Rúben Amorim powita dopiero w późniejszej fazie lata, jest także Ardon Jashari. Podobnie jak pozostali reprezentanci, otrzyma on okres odpoczynku po trudach mistrzostw świata. W wieku 23 lat rozgrywa już swój drugi mundial w barwach Szwajcarii, a w ostatnim meczu (w 1/8 finału przeciwko Kolumbii) selekcjoner Murat Yakin wystawił go w podstawowym składzie. Takie doświadczenia hartują i właśnie tego Jashari potrzebuje najbardziej po swoim rozczarowującym pierwszym sezonie w Milanie. Może jednak pocieszać się świadomością, że kolejne sezony wciąż przed nim. Mimo zainteresowania zarówno zagranicznych, jak i włoskich klubów (na czele z Atalantą), Ardon z pewnością pozostanie zawodnikiem Milanu. Wiąże go z klubem kontrakt obowiązujący do lata 2030 roku, a zaledwie jedenaście miesięcy temu był drugim najdroższym transferem mediolańczyków – Milan zapłacił Club Brugge 34 miliony euro plus bonusy. Więcej kosztował jedynie Christopher Nkunku sprowadzony z Chelsea.
Jashari pozostanie w drużynie nie tylko z powodów finansowych. Cieszy się zaufaniem trenera, a projekt sportowy zakłada, że będzie jedną z centralnych postaci nowego Milanu. Są konkretne powody, dla których były najlepszy piłkarz ligi belgijskiej, uczestnik drugiego mundialu i zawodnik, o którego zabiegało wiele klubów zarówno przed poprzednim, jak i obecnym sezonem, nie spełnił oczekiwań. Podobnie jak wielu obcokrajowców w swoim pierwszym sezonie we Włoszech, Jashari miał trudności z przystosowaniem się do nowych metod pracy. Przejście z Club Brugge, klubu funkcjonującego na mniejszą skalę, do Milanu nie należy do łatwych. Sytuację dodatkowo bardzo skomplikowała kontuzja z ubiegłego sierpnia: złamanie kości strzałkowej odniesione podczas pechowego zderzenia na treningu z Santiago Gimenezem. Co więcej, poprzedni trener Massimiliano Allegri widział w nim przede wszystkim rozgrywającego, co oznaczało konieczność wygrania rywalizacji z laureatem Złotej Piłki, Luką Modriciem. Było to niezwykle trudne zadanie.
Przyszłość zapowiada się jednak inaczej. Nawet jeśli Modrić pozostanie w klubie (szanse na to są bardzo duże) nie będzie już grał z taką regularnością jak w poprzednim sezonie. Jashari siłą rzeczy otrzyma więcej minut na boisku, a jednocześnie nadal będzie mógł uczyć się od Chorwata podczas treningów. Dodatkowo przyjście nowego szkoleniowca otwiera nowe możliwości. Styl gry, jaki Amorim chce narzucić rywalom, wymaga obecności na boisku większej liczby piłkarzy o wysokich umiejętnościach technicznych, a tych Jashariemu z pewnością nie brakuje. Sam Amorim od początku podkreślał, że chce rozwijać potencjał zawodników, których ma do dyspozycji, szczególnie tych młodych i utalentowanych. Ardon doskonale wpisuje się w tę grupę. Nie można też lekceważyć ogromnej motywacji do odbudowania swojej pozycji, która go napędza. Zarówno trener, jak i klub dobrze o tym wiedzą. Już zeszłego lata Jashari zrobił wszystko, aby Club Brugge zaakceptował ofertę Milanu, a nie innych klubów – nawet jeśli mogły one być korzystniejsze finansowo dla belgijskiego zespołu. Podobna sytuacja powtórzyła się także w tym roku. Wszystkim zainteresowanym Ardon jasno dał do zrozumienia, że chce odnieść sukces właśnie w Mediolanie. To decyzja zgodna ze stanowiskiem klubu, który nadal mocno w niego wierzy i nie zamierza się z nim rozstawać. Mimo że środek pola przechodzi przebudowę, Jashari pozostaje jedną z nielicznych pewnych postaci. Jeśli Youssouf Fofana i Ruben Loftus-Cheek są przewidziani do odejścia, a Luka Modrić ma pełnić mniej wymagającą rolę, to właśnie Jashari oraz Adrien Rabiot stanowią filary nowego środka pomocy. To wyraźny dowód zaufania. Teraz wszystko zależy od niego – ma wszelkie warunki, by w końcu na dobre wywalczyć sobie miejsce w składzie.
IMO Jashari to nie jest przypadek CDK, miał trudne wejście związane z kontuzją, potem kilka niezłych występów, a później po prostu cały Milan zaczął grać padakę. CDK to psycha siadała po prostu.
- to już ma ode mnie big plusa.
Modric to klasa - best of the best. Ale na zapleczu mamy mega rozgrywającego. Wie o tym Atalanta, Juve i wielu innych. Ale połowa naszego forum powątpiewa.
To nie Jezus, którego nie znacie by mieć wątpliwości :)
Ardon zagrał 700 minut w tamtym sezonie. To jest 11 meczów = mniej niż połowę sezonu.
I też miał u mnie plusa.
Ujemnego. ;)
jak rozliczysz zawodnika, który przez cały sezon zagrał w 38 meczach po 5 minut? że zagrał 190 minut, czyli 2 mecze? XD
Amorim deklaruje rotować Jashariego właśnie z Modriciem wiec miejmy nadzieję że wejdzie w buty Chorwata. Chociażby w jeden but i będziemy zadowoleni.
- taka pomoc. Czemu to nie chodziło?
Wszyscy w czołówce drużyn z mundialu.
Gimenez Pulisic Leao- w przodzie - to samo.
Jestem co raz bliżej stwierdzenia , że Allegri to hamulcowy na "Maxa".
Ja wiem lepiej.
De Ketelare jest cienki.
Ja wiem lepiej.
Marnował setki.
Ja wiem lepiej.
Na szczęście to wciąż szczeniak, za kilkanaście dni skończy dopiero 24 lata. Więc spokojnie jakieś 5 lat będzie można mówić, że jest młody i ma czas.
Być może zacznie grać lepiej, ale nie zmienia to faktu, że srogo za niego przepłaciliśmy. O ile w przypadku CDK uważałem, że klub robi błąd, oddając go Atalancie, wypinając się przy tym działaczom z Bergamo, tak w sprawie reprezentanta Szwajcarii, pochodzenia albańskiego, stoję na stanowisku, że tracimy czas.