Rúben Amorim rozpoczął pracę w Milanie!
Był jednym z tych zawodników, przy których widniał znak zapytania: czy miał odejść? Czy przynajmniej zostać poddany ocenie? A może pozostać niezależnie od okoliczności? Zanim Amorim zabrał głos na konferencji prasowej, przyszłość Samuela Chukwueze wydawała się najbardziej wpisywać w drugi scenariusz. Innymi słowy: zobaczymy, jak się sprawy potoczą, co się wydarzy, a potem podejmiemy decyzję. Trener, choć wcześniej zaznaczył, że nie będzie wypowiadał się o poszczególnych piłkarzach, zrobił dla niego wyjątek, który można odczytać jako wyraźny sygnał zaufania: „Zostaje z nami. Potrzebujemy zawodników, którzy potrafią wygrywać pojedynki jeden na jednego”.
Amorim podkreślił największy atut Chukwueze, wyjaśniając tym samym decyzję, która była już podjęta: Nigeryjczyk nie należał do zawodników stojących pod znakiem zapytania. W oczach trenera jest piłkarzem, którego warto zatrzymać w kadrze. Nie ulega wątpliwości, że w stylu gry preferowanym przez Amorima Samu idealnie się odnajduje. Oferuje technikę, dynamikę, intensywność, a przede wszystkim grę do przodu, którą portugalski szkoleniowiec bardzo ceni. Pewne wątpliwości dotyczą natomiast jego regularności w trakcie jednego meczu. Mówiąc wprost – stabilność formy nie jest jego najmocniejszą stroną. A to może stanowić istotny problem, ponieważ w futbolu Amorima nie ma miejsca na przestoje. Pressing jest działaniem całego zespołu i stanowi integralny element planu na mecz – nie jest kwestią indywidualnego wyboru. Dla Samu to jednak także wielka szansa, by na nowo wywalczyć sobie miejsce w Milanie. To właśnie z powodu braku regularności klub był gotów się z nim rozstać i zaakceptował możliwość jego definitywnego odejścia. Ostatecznie jednak Fulham, choć poważnie rozważało jego pozostawienie w zespole, uznało, że ustalone na 24 miliony euro prawo wykupu jest zbyt wysokie. Innymi słowy, londyński klub byłby skłonny kupić go na stałe tylko wtedy, gdyby Milan obniżył tę kwotę.
Tak się jednak nie stało właśnie dlatego, że Amorim uważa Chukwueze za piłkarza przydatnego dla zespołu. W jego systemie 3-4-2-1 Chukwueze – a właściwie „prawdziwy” Chukwueze – może być bardzo interesującą opcją na pozycji ofensywnego pomocnika, zwłaszcza że Christian Pulisic będzie pauzował przez dłuższy czas z powodu kontuzji. Portugalski szkoleniowiec oczekuje od zawodników grających w tej strefie, by potrafili mijać rywali w pojedynkach jeden na jednego, poruszać się w półprzestrzeniach, wnosić nieprzewidywalność do gry i atakować wolne przestrzenie za linią obrony. To wydaje się rola wręcz skrojona pod Chukwueze, choć dotychczas najczęściej występował na skrzydle. Przez lata był klasycznym skrzydłowym, idealnym do gry w ofensywnym tercecie (4-3-3 lub 3-4-3) albo jako jeden z trzech ofensywnych pomocników w ustawieniu 4-2-3-1. W Milanie grał głównie po prawej stronie, natomiast w Fulham występował po lewej. Niezależnie od pozycji, ostatnie sezony pokazują jednak, że Nigeryjczyk nie zdołał odzyskać formy, którą imponował w najlepszym okresie gry dla Villarrealu. Amorim chce ponownie zobaczyć tamtego Chukwueze i przekonać się, czy zawodnik rzeczywiście jest gotów w pełni zaangażować się w odbudowę swojej kariery. Teoretycznie możliwa jest także inna rola – jako prawy wahadłowy, przy jednoczesnym przesunięciu Alexisa Saelemaekersa na lewą stronę. Oczywiście w systemie z trójką obrońców gra na wahadle wymaga ogromnego wysiłku zarówno w defensywie, jak i ofensywie, a Samu ma zdecydowanie bardziej ofensywne predyspozycje. Mimo to można nad tym pracować. Gdyby udało się przygotować go do tej roli, Milan zyskałby dodatkową opcję w składzie, a klub mógłby przeznaczyć budżet transferowy na wzmocnienia innych pozycji.
To już piąty trener będzie oceniał czy się nadaje.
Jaki będzie wynik to nie wiem, choć się domyślam.
I nie chodzi mi tutaj o kwestie psychospołeczne. Czy będzie im się to podobać, czy będą marudzić itp.
Chodzi mi o organizmy. Czy taki nagły skok nie spowoduje, że, przynajmniej na początku, 3-6 miesięcy, nie będziemy świadkami plagi kontuzji.
Jaki
Kurna sprytny