Rúben Amorim rozpoczął pracę w Milanie!
To na razie tylko kusząca perspektywa. Co będzie dalej – zobaczymy. Gdyż osiemnastoletni Francesco Camarda jako ewentualne wzmocnienie nowej Sampdorii Bernardo Corradiego to na ten moment hipoteza wciąż daleka od realizacji, ale na papierze mogłaby zagwarantować tę klasę i jakość, której klub z Genui poszukuje w budowanej właśnie kadrze, mającej za jasny cel walkę o strefę premiowaną awansem. Bardzo wiele będzie jednak zależeć od ocen nowego szkoleniowca dotyczących trzydziestu dwóch piłkarzy, jakich ma do dyspozycji na zgrupowaniu rozpoczętym w zeszłą niedzielę: w grupie, w której znajdują się już trzej pierwsi nowi gracze (Insigne, Gartenmann i Sinani).
Corradi pracuje nad ewentualnym ustawieniem 4-3-3 (przynajmniej na początku), ale wciąż trzeba zrozumieć, jakie byłyby możliwości i przestrzeń do gry dla środkowego napastnika o ogromnym talencie i wielu rekordach wczesnego debiutu, lecz mimo wszystko wciąż ograniczonym doświadczeniu. Konieczne będzie również dokładne określenie ram czasowych odbudowy fizycznej Insigne, który w tej pierwszej fazie pracy w górach trenuje według indywidualnego planu. Oznacza to, że jego obciążenia są ściśle kontrolowane i uzgadniane ze sztabem medycznym, aby wrócił do optymalnej formy bez podejmowania zbędnego ryzyka. Wczorajszego popołudnia na przykład, podczas gdy jego koledzy biegali po lasach, napastnik (którego morale określa się jako doskonałe) pozostał sam na boisku, pracując intensywnie przez ponad godzinę.
Camarda byłby bez wątpienia transferem spektakularnym, to pewne, ale należy wziąć pod uwagę także stanowisko Milanu. Klub sprowadził napastnika z powrotem do siebie po sezonie spędzonym w Lecce: ekipa z Salento miała prawo do wykupu zawodnika za trzy miliony euro, które jednak zostało zablokowane przez kontrwykup (za kwotę o milion wyższą) zastosowany przez Milan. Czy Sampdoria może okazać się idealnym rozwiązaniem, by pozwolić dojrzeć graczowi, na którego klub z Mediolanu ewidentnie mocno stawia? To przyszłość wciąż do zapisania, ale z pewnej perspektywy ambicje panujące w Genui mogłyby dać mu bodźce niezbędne do wykonania ostatecznego skoku jakościowego po sezonie, który zakończył debiutem w dorosłej reprezentacji Włoch. W Lecce Camarda mocno się zresztą namęczył z powodu podwójnego przeskoku klas rozgrywkowych – z Milan Futuro bezpośrednio do Serie A. Dla ekipy z Salento zdobył zaledwie jedną bramkę w 21 meczach ligowych (do których dochodzą dwa występy bez gola w Pucharze Włoch). Musiał się także zmagać z urazem barku, który wyhamował jego rozwój, eliminując go z gry praktycznie od początku stycznia aż do końca kwietnia i zmuszając do opuszczenia około piętnastu spotkań, co niosło za sobą oczywiste trudności.
W kontekście formacji ofensywnej należy ocenić również sytuację Gennaro Tutino, który wrócił z Avellino z wysokim kontraktem obowiązującym do 2028 roku i którego przyszłość w Sampdorii wciąż stoi pod znakiem zapytania. Dyrekcja klubu z Genui pracuje także na innych frontach: priorytetami na ten moment są przede wszystkim pozyskanie podstawowego bramkarza (obecnie na zgrupowaniu przebywają były numer jeden Ghidotti, Krastev, Scardigno oraz Tantalocchi) wraz z obrońcą. Wciąż żywy jest temat Lykogiannisa (wolnego agenta po rozstaniu z Bologną), lecz aby sprowadzić Greka, trzeba najpierw zasypać różnice w oczekiwaniach finansowych – propozycja Sampdorii została bowiem uznana za niewystarczającą, a samemu zawodnikowi ofert nie brakuje. Poza Camardą, klub poczynił także zapytanie o francusko-kongijskiego napastnika Gabriela Charpentiera, który ma za sobą bogatą przeszłość we Włoszech w latach 2019–2025, ostatni sezon spędził w Cracovii, a obecnie pozostaje bez kontraktu – podsumowuje La Gazzetta dello Sport.
Błąd to Camarda z agentem pijawą zrobił wybierając Lecce zamiast Serie B
Nie wyobrażam sobie, żeby np. rok temu Oskar Pietuszewski poszedł na wypożyczenie do, niech będzie, ŁKSu, bo musi okrzepnąć. Bo tak, bo tak zawsze było i nie da się inaczej.
Czego on ma się nauczyc pomiędzy tym jak będą go kopać po kostkach pilkarze Benevento, Palermo czy Empoli? Licze tutaj na Amorima, że go zatrzyma w kadrze. Jak ma się uczyć to niech się uczy w ofensywnym zepsole. Niech się uczy grac przeciwko Bastoniemu czy Bremerowi. Niech na treningu sprawdza Maignana a nie: (i tu powinno być nazwisko jakiegoś bramkarza Serie B, ale nie znam żadnego).
Mamy zostawić w kadrze 19 latka z Serbii o wartości 5mln, bo jest super, ale zesłać do Serie B swojego genialnego 18latka o wartości 15mln, bo jest za słaby?
Panie Amorim, j**** pan pięścią w stół i poka jajca.