Milan pod wodzą nowego trenera rozpoczął przygotowania do nowego sezonu!
XXIII Mistrzostwa Świata rozgrywane w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Meksyku powoli dobiegają końca. Na tegorocznym mundialu do rozegrania pozostały już tylko dwa spotkania, po których poznamy końcowe rozstrzygnięcia. Finał, w którym zagrają Hiszpania z Argentyną, zostanie rozegrany w niedzielę (19 lipca). Początek rywalizacji zaplanowano na godzinę 21.00 (areną rywalizacji będzie MetLife Stadium w East Rutherford). Dzień wcześniej odbędzie się spotkanie o brązowy medal. Francuzi nie zdołali awansować do trzeciego z rzędu finału mistrzostw świata, ale nadal mogą zakończyć turniej na podium. Ich przeciwnikiem będzie Anglia. Mecz o trzecie miejsce rozpocznie się o godz. 23.00 i zostanie rozegrany na Hard Rock Stadium w Miami Gardens.
Mecz o trzecie miejsce MŚ 2026: sobota (18 lipca, godz. 23.00): Francja – Anglia
Finał MŚ 2026: niedziela (19 lipca, godz. 21.00): Hiszpania – Argentyna
Zasłużony wynik, super finał się szykuje
Ładnie Ci weszła ta Argentyna na psychikę, polecam trochę odpoczynku od piłki.
Te mistrzostwa to idealny przykład jak z czegoś co wszyscy kochają można zrobić biznes. Niestety zamiast się poprawiać, to będzie się pogarszać, bo ludzie jadą, wydają wielkie pieniądze i sponsorują ten festiwal polityczno finansowy.
Dla mnie to już dawno straciło sens, nie wspominając o uroku.
Co do samej Argentyny, to można lubić Messiego albo i nie, trzeba mu oddać, że to wielki piłkarz, przy czym na dzień dobry powinien dostawać czerwoną kartkę. Są równi i równiejsi. Oby Hiszpania to wygrała, tak dla zasady.
- oglądalność przebija wszystkie wydarzenia organizowane przez FIFA, hajs leje się strumieniami (bo każdy chciał ogladać finał starcia Messi vs Yamal/Mbappe*, bo to i tak by sie o wiele lepiej sprzedało niz jakis Egipt czy Norwegia - *niepotrzebne skreślić)
- Argentyna wygrywa MŚ
- Messi odbiera trofeum
- bierze mikrofon i mówi ze łzami w oczach "to jest las endas moi drodzy, nie zobaczycie mnie już na boiskach"
- cały świat płacze ze szczęścia że mógł oglądać Boga piłki nożnej na żywo w swoim prime i u schyłku kariery i to jak dopina klamrą całą swoją karierę piłkarza - bez skazy, idealna
- murawa po której chodzi sprzedaje się za grube miliony (FIFA dalej profit)
- Messi zgarnia złota piłkę jako "truskawkę" na torcie do swojego panteonu trofeów
- zapisuje się złotymi czcionkami wszędzie gdzie się da w piłce nożnej, jest nie do usunięcia z historii bo jest tego wszystkiego za dużo i o to chodziło
- przez najbliższe 200 lat nikt tego nie pobije albo i dalej, bo piłka nożna traci na popularności...
FIFA z UEFA od lat robili z Messiego bożka, przepychając go tam gdzie się dało. Dołączyła do tego ekipa Le Cabaret z Francji, dając mu czasem złotą piłkę za to, że się bardziej uśmiechnął do zdjęcia niż osoba, która faktycznie na to zasłużyła.
Argentyna była pchana tam, gdzie się tylko dało, ale oni mają dużo wyższy poziom piłkarski, więc nawet lekka pomoc sędziowska wykrzywia sytuację.
mix17
To co zrobił Tuchel to porażka, ale sędzia obudził się z żółtymi kartkami w 37 minucie (i to dla anglików), dopiero później karząc argentyńczyków, którzy grali dużo twardziej.
To co piszę - przy takim mocnym poziomie obu drużyn nawet lekka pomoc sędziego potrafi być wystarczająca do wypaczenia wyniku.
Z USA według mnie to raczej pokazówka ze strony Trumpa była jaki to on nie jest wpływowy, tam mają wywalone na piłkę nożną, nikt tam nie liczył na nic wielkiego i Infantiono pewnie też miał wywalone na to USA. Argentyna miała masę szczęścia, to fakt, ale nie szukałbym jakiś teorii spiskowych, nie wydaję mi się żeby Infantino miał więcej zarobić na finale USA - Argentyna niż na finale Francja - Anglia, a raczej tam głównie chodzi o kasę, ale jak chcesz to się doszukuj teorii spiskowych, ja odpadam z tego.
przez kolejne 4 lata FIFA będzie zarabiać na podobiżnie Messiego, który obronił tytuł jako jedyny w historii, kazdy na świecie będzie kupował koszulki messiego z metką FIFA. A takiego Kane czy Makembe po miesiącu zapomną i nie zarobią na marketingu. Jak nie wiadomo o co chodzi chodzi o pieniądze. Książki, filmy, seriale, koszulki, gadżety, limitowane serie zabawek. Fifa zarobi wory miliardów na zwycięstwie Argentyny.
wywalone mają, ale nie aż tak. W sytuacji, w której ich reprezentacja zagrałaby z Argentyną w finale - to byłoby złoto dla FIFA. Rynek piłki nożnej w USA jest bardzo słabo zagospodarowany, a finał dla USA mógłby go pobudzić. Mecz z Bośnią miał oglądalność na poziomie 33 mln. To według szacunków nie połowa tego, co mogłoby być w przypadku przepchnięcia USA dalej. Do finału SB się nie zbliżyłoby (125 mln) ale poziom 70-80 mln był do osiągnięcia.
Dla mnie finał i cały ten mundial był i jest teatrzykiem butności, hipokryzji, mamony. Finału nie oglądam jako osobisty znak protestu.
Chciałbym oglądać mecze, gdzie zawodnicy są w stanie prawie, że umrzeć za swój zespół. Ich zachowanie i styl grania to piłka nożna sama w sobie, tak to właśnie wyglądało na każdym osiedlowym boisku :D Nie sądzę, że ich kibice wychodzą ze stadionu 5 minut przed końcem, żeby nie stać w kolejkach. Ten naród kocha piłkę nożną, ma swoich bohaterów i chorą pasję do tej dyscypliny co jest piękne.
Teatrzyk butności, hipokryzji, mamony nie ma związku z Argentyną, on ma związek z chciwymi Panami w garniturach, dla których piłka nożna to tylko sposób na zarobek.
Argentyna i jej kibice to przeciwieństwo, bo to prawdziwi fanatycy piłki nożnej.
Argentycznycy grają jak mistrzowie świata: gryzą trawę, tracą płuca, faulują, nie odpuszczają. Dzięki temu wygrywają. Jak ktoś chce mniej agresywnej gry niech idzie na balet, albo squasz.
Marzę o tym, żebym nasze patałachy w Milanie chociaż w połowie tak oddanie grali za swój klub.
Jednak agresywna gra, nie odpuszczanie, chora pasja, gra z nożem w zębach to jedynie pozornie przypomina obecnych piłkarzy Argentyńskich. Taki Roy Kean czy Gattuso to byli gladiatorzy ale nie chamy, a to co widzę w tym Messilandzie to właśnie czystej krwi chamstwo i nic ponad to, a wy próbujecie to przykryć piłkarską zadziornością.
Wczoraj pokazał kolejny raz, że wyścig o miano najlepszego zawodnika XXI już się skończył, a przed nim jeszcze finał...
Jeszcze i Messiego przebiją :)
MŚ2026 to pokaz układów, machlojek, oszustw, buty, brutalności i zakłamania; tu nie wygrywa sport - a FIFA. FIFA, której celem są pieniądze i nic więcej. Nawet kosztem prawdziwych emocji piłkarskich.
Nawet o obce reprezentację potrafią się pokłócić i zwyzywać, o sędziów, nawet o komentatorów co zwyczajnie komentują mecz xd.
Prawda jest taka że zasłużony finał, Hiszpania piłkarsko przejechała się po Francji, a Argentyna całościowo była lepsza od Anglii, która po prostu nie wytrzymała chyba tego meczu fizycznie bo w końcówce było widać że Argentyńczycy są na innym poziomie wydolnościowo.
Co do Argentyny, to ci co ich krytykują to chyba wszystko by oddali żeby nasza kadra potrafiła grać z takim zaangażowaniem jak oni, ale u nich Messi robi grilla, to wszyscy przychodzą i cieszą się że wspólnie coś budują, a u nas na czele z Lewandowskim kłócą się o premie co tak naprawdę stanowią promil ich zarobków xd
Argentyna imponuje przede wszystkim mentalem. Charakterem. Fanatyczną wręcz wiarą we własne siły. Oraz - niesamowitą wydolnością. Jeżeli ktokolwiek na świecie jest w stanie obecnie wytrzymać pressing Hiszpanii - to jest to właśnie ekipa Scaloniego.
Ale MIMO WSZYSTKO faworytem będzie Hiszpania. Są lepsi. Po prostu.
Oceniam te szanse 70 - 30. Na korzyść chłopaków De La Fuente ofkors.
Trzymam kciuki za Hiszpanię!
Nie wspominając już o tym, że kilku gagatków powinno zostać zawieszonych na finał za paradowanie z politycznym transparentem. Najprawdopodobniej jednak, pozostanie to nawet bez komentarza FIFA.
gdyby nie ewidentna pomoc sędziów na tych mistrzostwach (i pomoc FIFA - Quansah) to Argentyny by już na MŚ pewnie nie było. Przepchnięto buraczaną reprezentację tylko dlatego, że gra tam Messi. Zapewne po to, by mógł z kolejnym nieuczciwie zdobytym pucharem MŚ oznajmić, że odchodzi na emeryturę, ucierając tym samym nosa Ronaldo.
A poza tym, nadal jesteś niesłowny:
"Z niesmakiem zabieram swoje zabawki i spływam. Zlikwiduj moje konto. Na pewno tu nie wrócę." ~ 20.05.2024 r.
Skoro są na innym poziomie piłkarskim niż Paragwaj - no to już jest różnica, i to podstawowa, bo rozmawiamy o piłce nożnej, o niczym innym
Że niektórzy z piłkarzy argentyńskich są chamami; że czasami prowokują i grają brutalnie - to się zgodzę. W latach 80 i 90 oraz na początku XXI wieku słynęli z tego Włosi, co nie kłóciło się z faktem, że Italia miała wówczas taktycznie i mentalnie bardzo mocne drużyny. Tak samo teraz chamowatość Argentyńczyków nie wyklucza ich siły mentalnej. Jedno nie przeczy drugiemu, bo dlaczego miałoby przeczyć.
Ja też za Argentyną nie przepadam, ale histeria, jaka się wokół nich mieli w internetach wynika przede wszystkim z antypatii wobec Messiego, bo jest napędzana przez antyfanów Leo.
Von Strauss:
Powtarzasz się. Jesteś nudny. Nie będę się wdawał z Tobą w żadne pyskówki.
Prowokuj i spamuj dalej. Powodzenia...
Nie do końca - to nie tylko kwestia antyfanów Messiego, ale całej otoczki wokół niego. Robienia z niego bożka, złotego cielca piłki nożnej, alfy i omegi szmacianki. Normalni ludzie, niezaślepieni miłością do niego, widzą, że może i gość ma naprawdę spory talent, ale dużo z jego osiągnięć to nie do końca jego własna zasługa (ekipy z Barcelony, czy działań UEFA, FIFA które były z reguły na jego korzyść). A samo to, że jego kariera rozpoczęła się na 1500 zastrzykach hormonalnych stawia zasadnicze pytanie czy to było wyrównywanie szans czy tworzenie "potwora" (zresztą gdzieś widziałem taki bardzo dokładny opis na jakimś forum, z nagłówkiem coś a'la "Messi - utalentowane dziecko piłki nożnej czy farmaceutyczny twór Barcelony"). Tak samo to, że jego pierwsza Liga Mistrzów z Barcą oparła się na kłamstwie (2006 r., wałki na niekorzyść Milanu w meczu z Barcą). Złota piłka, która stała się synonimem nie tyle najlepszego piłkarza a najbardziej znanego właśnie za czasów Messiego tylko to spotęgowała.
I to jest kwestia w zakresie Messiego. Natomiast drugą kwestią jest to, że dziś ludzie nie chcą oglądać 20 zawodników przepychających się o każdy metr boiska, kopiących się po łydkach, równających się z ziemią. Gdyby tak było - oglądaliby sporty z tą jajowatą piłką ;) Więc Argentyna jest ganiona z jednej strony za Messiego, z drugiej - za otoczkę wokół niego, z trzeciej natomiast - za całokształt stylu gry Argentyny. Gdyby Argentyna przeszła z czerwoną kartką dla Messiego w fazie grupowej, z brakiem dziwnych decyzji w spotkaniach choćby z Egiptem czy po utemperowaniu ich zachowania w meczu z Anglią - marudziliby już tylko antyfani Messiego.
A to co piszę - no cóż, to nie jest prowokacja a przypominanie Ci własnych słow. A będę to robił, bo jesteś, wybacz, że tak dosłownie to napiszę - prostakiem, który ani nie potrafi przeprosić ani dotrzymać słowa.
Obrzydzila mnie ta repka po 2022 a dokladnie po meczu z holendrami , od tej pory nie nawidze argentyny , gardze nią
Sama prawde napislalem o argentynie
Nie bylo tematu o messim , i to jest wlasnie smieszne ze wszystko sprowadzacie do messiego i crisa z niczego a po drugie nie ma samego messiego tylko argentyna sam mundialu nie wygra , a po 3 poprostu napisalem poprostu ze sa wredni z zachowania i to jest prawda
I po prostu napisałeś, że ich nienawidzisz i nimi gardzisz, spoko, to jest zupełnie normalne...
Nie nawidze i gardze prawda , sami sobie zasluzyli na taka opninie i traktowanie