Zero kartek oraz brutalnych fauli. Za to 10 bramek, a jeszcze ze 4 mogły paść, emocje od początku do końca. Nawet komentator chciałby, żeby mecz trwał dalej. Tak mógłby wyglądać futbol.
oczywiście, że znaczy - nasze największe sukcesy na mundialu to właśnie wygrane 2 mecze o 3 miejsce, coś, co naszym rodzicom, dziadkom, pradziadkom dało niesamowitą radość... gdyby ten mecz dziś wygrała Polska patrzyłbyś na to pewnie zupełnie inaczej
No to tak jak napisałem, zależy jaka reprezentacja gra. Trudno było mi poczuć jakiekolwiek emocje podczas tego meczu, patrząc na zaangażowanie obu drużyn i wywiadów, mimo wysokiego wyniku.
wywiady to zwykłe lanie wody... Tuchel dziś ryzykował swoją posadę, gdyby przegrał mógł się liczyć ze zwolnieniem, bo angole zawsze domagają się głów po porażkach. choć za mecz półfinałowy powinien być i tak mocno kwestionowany
Francuskie gwiazdy strzeliły focha, bo jak to grać o 3 miejsce, jak się miało apetyt na mistrzostwo... Nikt się dla tej koszulki brzydko mówiąc nie spuszcza. Ale czego tu sie spodziewać, jak tę koszulkę zakłada w większości załoga z łódki, która przypłynęła z Afryki... Chociaż z drugiej strony jak patrzę na Anglię np. z ME 96 (kto nie zna jej składu, to może sobie przestudiowac), a tą dzisiejszą to moją teorię można o kant dupy rozbić...
Z całej kadry Francji w Afryce urodziło się dwóch zawodników - Maignan i drugi (czy tam trzeci) bramkarz Samba. To tylko o 1 więcej niż w reprezentacji Polski na mundialu w 2002 xd
PS mówiąc o tej "łódce" nie mam na myśli w doslownym znaczeniu tego słowa, a o tym, że kiedyś Francja była Francją, a dziś to jest kraj składający się w wielkim procencie z ludzi którzy pochodzą z Afryki. Ja wiem że świat idzie do przodu, ludzie migrują, ale patrząc na dzisiejsze reprezentancje czy to Francji czy Anglii, Niemiec, Holandii, Belgii itd, to będziemy mieli więcej zawodników wywodzacych się z krajów z Czarnego Lądu niż z samej Europy. Oni ruchają się jak króliki, biali analizują, max 1-2 dzieci na rodzine. Lada moment drużyny będą składały się z większości tego typu zawodników i czy ja mam z tym problem? Nie do końca. Bardziej martwi mnie to że Europa traci swoją tożsamość.
Maignan nie urodził się w Afryce, ale w Ameryce Południowej. Jego matka jest Haitanką. Spośród francuskich ciemnoskórych zawodników kilku ma białe francuskie matki.
Ale co ma w sumie piernik do wiatraka? Francja wygrała mundial w 2018. W 2022 zdobyli wicemistrzostwo. Zwyczajnie mają w nosie trzecie miejsce. Dla Anglii za to trzecie miejsce to prestiż. Tuchel zrobił dobrą zasłonę dymną, że im się nie chce grać. Rice ma inne zdanie i to pokazuje.
Patrzę i porównuję postawę golkiperów, no i tak: Henderson miał dwie bardzo dobre interwencje z kolei przy dwóch golach Anglików Maignan mógł i powinien zrobić więcej. Nie mówię, że jest to mecz bramkarzy ale na pewno mają b. duży wpływ na wynik. EDIT: teraz Theo nie chciało się podbiec i pokryć Saki
Na razie Milaniści odznaczają się negatywnie. Mike puszcza bramki odprowadzając tylko piłkę wzrokiem, pierwsza bramka po niecelnym podaniu od Rabiota, a przy drugiej to on nie pokrył strzelca. Nawet ta nieuznana to od strony Theo, a Mike nie miał nic do powiedzenia.
Tak mógłby wyglądać futbol.
Anglia fizycznie zdechła, dlatego przegrała półfinał. Rice w drugiej połowie tylko był na boisku.
Trudno było mi poczuć jakiekolwiek emocje podczas tego meczu, patrząc na zaangażowanie obu drużyn i wywiadów, mimo wysokiego wyniku.
I to bedzie piękne!
Francja sie rozpadla
Chociaż z drugiej strony jak patrzę na Anglię np. z ME 96 (kto nie zna jej składu, to może sobie przestudiowac), a tą dzisiejszą to moją teorię można o kant dupy rozbić...
To tylko o 1 więcej niż w reprezentacji Polski na mundialu w 2002 xd
PS mówiąc o tej "łódce" nie mam na myśli w doslownym znaczeniu tego słowa, a o tym, że kiedyś Francja była Francją, a dziś to jest kraj składający się w wielkim procencie z ludzi którzy pochodzą z Afryki. Ja wiem że świat idzie do przodu, ludzie migrują, ale patrząc na dzisiejsze reprezentancje czy to Francji czy Anglii, Niemiec, Holandii, Belgii itd, to będziemy mieli więcej zawodników wywodzacych się z krajów z Czarnego Lądu niż z samej Europy. Oni ruchają się jak króliki, biali analizują, max 1-2 dzieci na rodzine. Lada moment drużyny będą składały się z większości tego typu zawodników i czy ja mam z tym problem? Nie do końca. Bardziej martwi mnie to że Europa traci swoją tożsamość.
Spośród francuskich ciemnoskórych zawodników kilku ma białe francuskie matki.
Jak na razie wydaje się, że motywacja jest po stronie ławkowych Anglii.