SCUDETTO


Decyzyjność, ambitne cele, szybkość działania: pięć podstawowych zasad Gerry'ego

20 lipca 2026, 17:53, Redakcja Aktualności
Decyzyjność, ambitne cele, szybkość działania: pięć podstawowych zasad Gerry'ego

Sezon zerowy, bo właśnie o tym mowa, Gerry’ego Cardinale w Milanie rozpoczął się 21 stycznia, kiedy właściciel RedBird, po dłuższej nieobecności, ponownie pojawił się w Mediolanie na serię spotkań w Casa Milan (w związku z nadchodzącym refinansowaniem z Comvest) oraz złożył krótką wizytę w Milanello. W kolejnych godzinach z klubu zaczęły wyraźnie napływać sygnały: to dopiero pierwsza z długiej serii wizyt Cardinale w mieście. Od tej pory chce on być coraz bardziej obecny w codziennym funkcjonowaniu klubu. Sześć miesięcy później jedno jest pewne – dotrzymał słowa. Drugi z rzędu sportowy kryzys stał się okazją do całkowitego zresetowania i przebudowy modelu zarządzania klubem. Powstał nowy projekt, za który Cardinale bierze pełną odpowiedzialność – od pierwszego do ostatniego przecinka – i który zamierza prowadzić osobiście. Zmian jest wiele, ale można je sprowadzić do pięciu głównych zasad, swoistego pentalogu Gerry'ego – czytamy w poniedziałkowym wydaniu La Gazzetta dello Sport.

Ja decyduję – ograniczone pełnomocnictwa
Jeszcze kilka miesięcy temu obowiązywał typowo amerykański model zarządzania: właściciel otaczał się zaufanymi menedżerami, przekazywał im bieżące obowiązki, a sam zajmował się jedynie najważniejszymi kwestiami strategicznymi. Pod koniec sezonu oceniał ich pracę i podejmował odpowiednie decyzje. Z różnych powodów ten model się nie sprawdził. Wewnątrz klubu zamiast współpracy często dochodziło do tarć i konfliktów, które nie prowadziły do niczego dobrego. Teraz wszystko (dosłownie wszystko!) przechodzi przez biurko Gerry'ego. Dyrektorzy nadal są na swoich stanowiskach, wakaty zostały uzupełnione, ale nie ma już osób o zbyt dużych wpływach czy nadmiernej władzy. Pierwszym pozytywnym efektem jest uproszczenie struktury decyzyjnej – decyzje zapadają szybciej, co dobrze było widać przy transferach Ramosa i Gili.

Lepiej późno niż wcale
Cardinale przyznał swoim współpracownikom, że sam siebie zaskoczył. Przez całą swoją karierę zawodową osobiście nadzorował swoje interesy, natomiast w przypadku Milanu uświadomił sobie, że był zaangażowany znacznie mniej, niż powinien. Doszedł do wniosku, że Milan nigdy tak naprawdę nie był "jego" Milanem. Było zbyt wiele nieobecności, zbyt duży dystans wobec świata Rossonerich, który potrzebuje właściciela blisko klubu, najlepiej także fizycznie. Jeśli nie jest to możliwe, musi przynajmniej istnieć silne przekonanie, że główny akcjonariusz aktywnie uczestniczy w życiu klubu. Dla Cardinale całkowita przebudowa kierownictwa pod koniec maja była w praktyce jego pierwszym prawdziwym dniem u steru Milanu.

Wygrywać, a nie tylko nie przegrywać
Na pierwszy rzut oka brzmi to jak banalny slogan. W rzeczywistości w tych trzech słowach kryje się głęboka reakcja na sportowe niepowodzenia ostatniego sezonu. To również odpowiedź na zarzuty kibiców, którzy od lat oskarżali Cardinale o to, że bardziej troszczy się o bilans finansowy niż o wyniki na boisku. Cardinale zawsze uważał się za przedsiębiorcę, który odnosi sukcesy i nienawidzi przegrywać. Ostatni sezon Milanu przyniósł ostrożny, zachowawczy futbol, który i tak nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Dlatego Gerry tak mocno podkreśla różnicę między "wygrywaniem" a "nieprzegrywaniem". To dwa zupełnie różne podejścia.

Transfery – jasny plan i szybkie działanie
Kolejną rzeczą, którą Cardinale sobie wyrzuca, jest to, że w pewnych momentach zbyt mocno koncentrował się na aspektach finansowych, spychając kwestie sportowe na dalszy plan. Taki sposób zarządzania przyniósł świetne wyniki finansowe (klub uporządkował swoje finanse po katastrofalnym okresie chińskich właścicieli) ale ograniczał rozwój sportowy. Dlatego, podczas gdy jeszcze w ubiegłym roku negocjacje transferowe oznaczały tygodnie wyczerpujących rozmów i targowania się o każdy cent, często kończące się utratą upatrzonego zawodnika, a do tego wymagały tylu zgód, że przypominały procedury ministerialne, dziś wszystko przebiega znacznie sprawniej. Pełna współpraca z trenerem, wybór odpowiednich profili, analiza możliwości przeprowadzenia transferu, ocena ryzyka konkurencji i natychmiastowa zgoda na sfinalizowanie transakcji. Nie zawsze będzie to możliwe, ale tam, gdzie się da, właśnie tak klub zamierza działać. To wyraźna zmiana tempa.

Jasno określone cele sportowe
Wygląda na to, że skończył się czas ukrywania ambicji. Od tego sezonu Milan nie zamierza już chować się za ostrożnymi deklaracjami – zgodnie z zasadą, że gra się po to, by wygrywać, a nie tylko nie przegrywać. Gdyby było inaczej, Ruben Amorim podczas swojej prezentacji nie mówiłby z szerokim uśmiechem o zdobyciu drugiej gwiazdki (czyli 20. mistrzostwa Włoch). Różnica w porównaniu z ubiegłym rokiem jest wyraźna. Wtedy przekaz ograniczał się do stwierdzenia, że "najważniejsze jest miejsce w pierwszej czwórce, ponieważ Liga Mistrzów jest kluczowa z ekonomicznego punktu widzenia". Zmieniają się więc nie tylko cele sportowe, ale przede wszystkim sposób komunikacji klubu.


#

11 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
JAJO
JAJO
20 lipca 2026, 20:12
Będzie oklep z Torino to nagle ten magiczny poradnik pójdzie do kosza.
7
ósmy
ósmy
20 lipca 2026, 19:23
Jeszcze brakuje dzisiaj posta o koniecznym sprzedaniu Leao, i wynikającym z tego tytułu samych korzyści.
Edytowano dnia: 20 lipca 2026, 19:24
5
nokoments
nokoments
20 lipca 2026, 20:54
I o tym, że nikt Leao nie chce i że na pewno zostanie w Milanie
0
Zuber
20 lipca 2026, 18:24
Pitu pitu, zobaczymy jak będzie wyglądał sezon. To, że wydał 100 melonów to jeszcze niczego nie oznacza.
6
Jaca23
20 lipca 2026, 18:01
Nie trzeba by wymyślać pięciu nowych zasad Gerrego, gdyby nie zwolnił Maldiniego i dał mu chociaż połowę budżetu, którym dysponował Furlani.
10
Tanger
20 lipca 2026, 18:17
Co w klubie wyprawiał Furlani przez te kilka lat, to jedno wielkie XD

Niesamowity to musi być agent, że sobie takie wpływy wywalczył, mając tak niewielkie pojęcie o piłce nożnej.
4
boguc69
boguc69
20 lipca 2026, 17:57
czy tylko ja nie mogę już paczać na to słitaśne foto, bo mam odruch cofający???

i pentagramu tu jeszcz tylko brakuje...

czyli teraz wsiórek sam wysyła każdego nawet do dentysty? XD
Edytowano dnia: 20 lipca 2026, 18:01
2
ACMichał83
ACMichał83
20 lipca 2026, 17:56
Kolejny słodko pierdzący news. Normalnie ten klub jest idealny. Chyba w żadnym innym klubie nie jest obecnie tak dobrze.
8
palonettoACM
palonettoACM
20 lipca 2026, 18:02
Kampania wyborcz… tfu! Kampania przedsezonowa trwa w najlepsze. :-)

Kiełbasa browary i inne towary. I każdy zapomniał co było jeszcze chociażby miesiąc temu. Atmosfera jak po wielkim triumfie, można się poczuć jak w 2007 roku co najmniej, a każdy młody talenciak który przyjdzie do nas będzie jak Alexandre Pato.
5
boguc69
boguc69
20 lipca 2026, 18:05
jeśli pod Pato podciągasz Ramosa, to jest to wręcz transferowa Pato-logia XD
1
palonettoACM
palonettoACM
20 lipca 2026, 18:10
Nie no Ramosowi pociąg młodego talenciaka już dawno odjechal. :)

0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się