Francesco Camarda 2031!
Trener Rúben Amorim po zakończeniu meczu towarzyskiego z Celtikiem Glasgow udzielił wywiadu stacji Sky Sport 24. Oto co miał do powiedzenia Portugalczyk.
Ogólny komentarz do spotkania?
"Chłopcy starali się wykonywać to, nad czym pracujemy. Dzisiaj nie było łatwo. Miałem wrażenie, że zobaczyłem drużynę, która chciała zmienić intensywność swojej gry. W niektórych momentach, zwłaszcza przy straconych bramkach, powinniśmy zaprezentować się lepiej, ale to normalne po zaledwie dwóch tygodniach treningów".
To były jakby dwa różne mecze – jeden w pierwszej, drugi w drugiej połowie...
"Czasami tak się układa. Pierwszy stracony gol mocno wpłynął na zespół. Po przerwie zaczęliśmy zdecydowanie lepiej. To miało ogromny wpływ na przebieg meczu – w pierwszej połowie szybko straciliśmy bramkę, a w drugiej szybko sami zdobyliśmy gola".
Jak oceniasz występ Francesco Camardy, który zdobył dwie bramki?
"Camarda zostaje z nami. Bardzo w niego wierzę, podobnie jak w młodych zawodników, którzy z nami pracują. Nie chcę mówić o pojedynczych piłkarzach, ale mogę powiedzieć jedno: Camarda zostanie z nami w tym sezonie".
Czego wymagałeś od zespołu pod względem technicznym i taktycznym?
"Staraliśmy się utrzymywać przy piłce. Mieliśmy trochę problemów, ponieważ stosowaliśmy wysoki pressing na całym boisku. To jest element, który chcemy wprowadzić do gry zespołu i musimy go jeszcze udoskonalić. Z czasem będziemy lepiej przygotowani fizycznie i lepiej będziemy rozumieli przebieg meczu. Ta idea nie jest jeszcze w pełni zakorzeniona w drużynie, ale już się kształtuje. Musimy lepiej kontrolować spotkania poprzez posiadanie piłki. Czasami potrzeba dużo cierpliwości, aby przedostać się pod bramkę rywala, ale to wymaga czasu".
Jakie są odczucia po pierwszych dwóch tygodniach pracy?
"Najważniejsze jest zaangażowanie i praca wykonana w tych dwóch tygodniach. Sztab jest przygotowany na wszystko i jestem bardzo zadowolony z tego, jak pracujemy. Jeśli ma się zespół, który trenuje z takim zaangażowaniem, to na pewno będzie się rozwijał. Wciąż brakuje z nami wielu zawodników, ale bardzo cieszy mnie postawa młodych piłkarzy".
Jak czuje się Mario Gila?
"Gila poczuł pewien dyskomfort, ale nie sądzę, żeby to było coś poważnego. Mam nadzieję i myślę, że szybko wróci do pełni sił".