Francesco Camarda 2031!
Obecna sytuacja włoskiej piłki jest już wystarczająco dramatyczna pod względem sportowym, by nie dokładać kolejnych rozdziałów do tej bardzo skomplikowanej historii. Mimo to wybór nowego selekcjonera reprezentacji Włoch wywołuje coraz więcej problemów, napięć i wewnętrznych konfliktów. Tym bardziej że chodzi o grupę, która dopiero co się uformowała: nowo wybrany prezes FIGC Giovanni Malagò, świeżo mianowany dyrektor techniczny Paolo Maldini oraz jego doradca i przyjaciel Leonardo.
Według najnowszych informacji podanych przez La Gazzetta dello Sport, Paolo Maldini jest gotów zrobić krok w tył i zrezygnować ze swojej funkcji, jeśli zapadnie decyzja o niepowierzeniu stanowiska selekcjonera Andrei Pirlo. Po nieudanej próbie przekonania Pepa Guardioli były kapitan Milanu i reprezentacji Włoch postawił zdecydowanie na swojego byłego kolegę z drużyny. W ostatnich godzinach, gdy wydawało się, że wszystko jest już uzgodnione, pojawiły się jednak problemy wizerunkowe związane z komercyjną współpracą Pirlo z rosyjskim serwisem bukmacherskim.
Dajcie sobie ludzie spokój z mitologią Milanowską i świętym Pawłem na tronie Silvioskim.
Z tą różnicą , że do Paolo jako człowieka nie mam żadnych zastrzeżeń. Bo jak bym miał mieć?. To jest strefa wyłącznie dla rodziny i najbliższych. Natomiast u nas jako dyrektor miał sporo fajnych decyzji i sporo słabych, dziwnych, trudnych do obrony. I tyle. Gdyby nie mistrzostwo ( nie wiem jak procentować jego wpływ ale może jednak to większa zasługa piłkarzy i trenera?) i jego nazwisko (nasz symbol sukcesów z lat 90 - 2010) to byłby mieszany tu u nas na forum z błotem.
Dziwne
System szkolenia 10 latków trzeba zmienić, a nie bawić się w roszady trenerów !
Ja wiem , że to nie łatwe ale Paolo w to poszedł i bawi się w pudrowanie trupa. Trochę więcej się po nim spodziewałem, niż boksowanie się z przełożonymi o stanowisko - nazwisko trenera po kilku dniach od zatrudnienia.
Jak nie Pirlo to może Giampaolo? Co to zmienia?
Chłopcy z Hiszpani potrafią dzięki technice, ruchliwości i pomysłowi utrzymywać się przy piłce i podchodzić do strefy strzału, a Włoscy nie.
Ale Paolo chce swojego trenera :) .... co za rozgrywka... jak w grze o tron.
To niech już mu go dadzą, po co robić kolejną awanturę.
Jest nawet powiedzonko - lepszy rubel w garści , niż.....
Jakoś tak to leciało?
Ma być po mojemu albo nie będzie nic.
Po diabła się tam Maldini pchał?
Żeby w kwestii trenera musiał się boksować z przełożonym?
Pisałem już o tym wcześniej. Paolo szybko polegnie. Z własnej winy lub z cudzej.
Ma być po mojemu albo nie będzie nic."
Brzmi jakoś znajomo... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Każde okno musiał dosłownie iść na kompromisy z CEO
Ma trenera który jest wg. Paolo idealny i ma zamiar postawić na swoje.