SCUDETTO


Milan w Perth: chłód, luksusowy hotel i derby z kompletem publiczności

28 lipca 2026, 20:43, Redakcja Aktualności
Milan w Perth: chłód, luksusowy hotel i derby z kompletem publiczności

Podczas drugiego letniego tournée w Perth, po sparingu z Romą w 2024 roku, Milan ponownie wybrał ten sam luksusowy hotel co przed rokiem. Obiekt dysponuje tarasem z zapierającym dech w piersiach widokiem na panoramę Perth oraz stadion Optus Stadium, na którym odbędą się derby z Interem. Taki sam pozostał również wybór ośrodka treningowego – Sam Kerr Football Center, nazwanego na cześć australijskiej piłkarki, która właśnie w Perth rozpoczynała swoją karierę. Centrum sportowe znajduje się około 10 kilometrów od hotelu. Zajmuje 16 hektarów i obejmuje dwa pełnowymiarowe boiska piłkarskie oraz trzy boiska do piłki nożnej na sztucznej nawierzchni. Podobnie jak w Milanello, treningi osłaniają specjalne zasłony chroniące przed ciekawskimi, ale kibiców praktycznie nie było. Na chwilę pojawili się jedynie chłopak i dziewczyna trenujący na sąsiednich boiskach. Fani Milanu pojawili się natomiast dzień wcześniej podczas przyjazdu drużyny do hotelu i oklaskiwali Amorima oraz piłkarzy. Gabbia i jego koledzy z drużyny, podobnie jak pozostali członkowie delegacji, otrzymali w prezencie czarnego łabędzia z czerwoną szalikiem. To oficjalny symbol zarówno Perth, jak i Australii Zachodniej, a także znak rozpoznawczy Milan Club Perth. Członkowie klubu spotykają się w swojej siedzibie, by oglądać wszystkie mecze Milanu – nawet te rozpoczynające się o 2:45 w nocy czasu australijskiego. Mimo późnej pory regularnie pojawiają się tam dziesiątki kibiców.

W Perth trwa obecnie zima. Milan przyleciał z ponad 30-stopniowego Mediolanu do Australii, gdzie temperatura wynosi około 15°C i wieje chłodny wiatr. Warunki sprzyjają treningom, ale po zajęciach i prysznicu wielu członków sztabu zakładało puchowe kurtki, a piłkarze kaptury. Nkunku, który w ostatnich dniach doznał stłuczenia, trenował indywidualnie z dość dużą intensywnością i w najbliższych dniach ma wrócić do pracy z zespołem. Indywidualnie ćwiczył również Gila, choć jego przerwa po bólu w przedniej części prawego uda, którego nabawił się na Celtic Park, nie budzi większych obaw. Amorim poświęcił trening na ćwiczenia taktyczne, ustawiając na boisku manekiny, aby doskonalić ruchy wymagane od zawodników. Punktem wyjścia pozostaje ustawienie 3-4-2-1, które w fazie defensywnej przechodzi w grę czwórką obrońców – tak jak miało to miejsce w meczu z Celtikiem.

Portugalczyk przyjechał na trening wraz ze swoim sztabem znacznie wcześniej niż pozostali. Drużyna dotarła później autokarem, dzięki czemu trener miał spokojnie czas na przygotowanie zajęć z asystentami. Po treningu Amorim zwykle niemal od razu wraca do hotelu, gdzie analizuje dane z nadajników GPS oraz nagrania wykonane dronem. Celem jest ocena przebiegu treningu – liczby przebiegniętych kilometrów i wykonanych ruchów. Podobnie jak podczas poprzedniego tournée, piłkarze otrzymają jeden dzień wolnego. Niektórzy już planują wykorzystać go na wycieczkę.

Na przejazdy drużyna korzysta z autokaru oklejonego herbem Milanu, napisem AC Milan oraz grafikami nawiązującymi do tournée. Również przed hotelem znajdują się banery z klubowym logo. Tak jak we Włoszech, zespół ma w hotelu wydzieloną salę na śniadania, obiady i kolacje oraz pomieszczenia przeznaczone na odprawy taktyczne. Wraz z drużyną podróżują także Serginho i Panucci – byli piłkarze Milanu, którzy pełnią rolę ambasadorów tournée. Kolejnym przystankiem, od 6 sierpnia, będzie Dżakarta, gdzie 8 sierpnia Milan zmierzy się z Chelsea.

Wczoraj drużynę odwiedziła wicepremier Australii Zachodniej Rita Saffioti, urodzona w Australii w rodzinie włoskich emigrantów pochodzących z Kalabrii. Przywitała piłkarzy Milanu również przed rokiem, gdy trenerem był Allegri. Tym razem rozmawiała po angielsku z Amorimem i Gabbią, którzy byli pod wrażeniem widoku z hotelowego tarasu. Saffioti mówi także po włosku. Zresztą w centrum Perth język włoski słychać dość często, ponieważ po II wojnie światowej osiedliło się tam wiele włoskich rodzin. Na derby z Interem przewidywany jest komplet publiczności. Wśród kibiców nie zabraknie oczywiście wielu Włochów.


#

1 komentarz
Musisz być zalogowany, aby komentować
hyrus13
hyrus13
28 lipca 2026, 21:36
Drony, GPS, jak to się wszystko fajnie sprzedaje. W poprzednim sezonie jeszcze pojawił się wątek tego, że przyszłością jest oglądanie spotkań przez trenerów z góry, to było w czasie, jak któryś z nich za czerwoną nie mógł siedzieć na ławce.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się