Francesco Camarda 2031!
Czy Rafael Leão naprawdę odejdzie z Milanu? Czy kierunek turecki jest realny? Czy do walki mogą włączyć się inne kluby? W ostatnich godzinach zarówno dziennikarze, jak i kibice Milanu zadają sobie wiele pytań dotyczących przyszłości Portugalczyka, zwłaszcza po wczorajszym spotkaniu przedstawicieli Milanu z wysłannikiem Fenerbahçe. Aby właściwie ocenić sytuację, warto uporządkować wszystkie najważniejsze informacje.
Galatasaray i Fenerbahçe nie są wymarzonymi kierunkami dla Rafaela Leão. Portugalczyk wolałby jak najdłużej poczekać na ofertę od klubu o większej renomie i wyższych ambicjach niż zespoły występujące w lidze tureckiej, której nie uważa za jedną z czołowych lig Europy. Jego marzeniem pozostaje gra w Premier League lub La Liga, dlatego wiele wskazuje na to, że jego przyszłość nie rozstrzygnie się przed ostatnimi dwoma tygodniami letniego okna transferowego. Na ten moment Leão nie naciska na transfer do Turcji. Skupia się na przygotowaniach z Milanem w Australii, aby jak najszybciej wrócić do optymalnej formy i pomóc drużynie.
Oferta wynosząca 8 milionów euro netto za sezon nie wystarczy, aby przekonać Leão do przeprowadzki do Turcji – wynika z pierwszych rozmów między stronami. Takie wynagrodzenie mogłoby być atrakcyjne w przypadku transferu do jednej z czołowych lig, jednak według doniesień krajowych i zagranicznych mediów otoczenie piłkarza oczekuje ponad 10 milionów euro netto rocznie, aby w ogóle rozpocząć konkretne negocjacje.
Galatasaray i Fenerbahçe oferują 40 milionów euro plus bonusy, natomiast Milan oczekuje pakietu wartego 55–60 milionów euro – z czego co najmniej 50 milionów euro miałoby stanowić kwotę gwarantowaną, a resztę premie uzależnione od łatwiejszych i trudniejszych do osiągnięcia celów. Różnica między stronami pozostaje znacząca także dlatego, że oba tureckie kluby preferują wypożyczenie z opcją wykupu, podczas gdy właściciel Milanu Gerry Cardinale i klubowe władze pozostają nieugięte: zgadzają się wyłącznie na definitywny transfer, bez warunków zawieszających.
Coraz więcej osób zastanawia się, czy Leão może jednak zostać w Milanie. Z każdym kolejnym dniem taki scenariusz staje się coraz bardziej prawdopodobny. Brak sprzedaży Portugalczyka uniemożliwia Milanowi prowadzenie zaawansowanych rozmów w sprawie sprowadzenia nowego zawodnika na jego pozycję. Dlatego obecnie Leão należy traktować jako pełnoprawnego członka kadry prowadzonej przez Rúbena Amorima i potencjalnego podstawowego zawodnika.
Jego niedawna wypowiedź dla PodPoh pokazała znacznie większą otwartość na pozostanie w klubie. Być może zrozumiał, że popełnił błąd komunikacyjny, gdy na początku czerwca zasugerował zakończenie swojej przygody z Milanem, nie wiedząc jeszcze, jakie możliwości faktycznie zaoferuje mu rynek transferowy. Dziś Leão dołączy do zespołu przebywającego na zgrupowaniu w Australii. W przyszłym tygodniu ma wystąpić w meczach z Interem i Chelsea, a później zapadną kolejne decyzje. Jak podkreślił wczoraj Amorim, zamierza porozmawiać z Portugalczykiem i wyjaśnić mu jego nową rolę na boisku. Jeśli ostatecznie Leão pozostanie w Milanie, deklaruje, że będzie dawał z siebie wszystko dla Rossonerich aż do dnia ewentualnego rozstania.
Leao.
Amorimowi na nim ewidentnie nie zależy, ale też zapewne wie, że Portugalczyk ma atuty, które można wykorzystać. Nie wydaje mi się, że zesłałby Leao całkiem do klubu kokosa.
Leao na 10 może być mi sie wydaje, na 9 nie. Jak będziemy grać 3 4 2 1 to może jako jedna 10 po lewej zagrać razem z Pulim za plecami Ramosa
Maignan
Gila, De Winter/ Gabbia, Pavlovic/Diawara
Chukwueze, Modric/Jashari, Rabiot, Bertesaghi
Pulisic, Leao
Ramos/Camarda
Jest ok Na top4 raczej
Nie bronie Leao ale rozumiem, cały sezon grał na nie swojej pozycji w taktyce która kastruje każdego ofensywnego grajka a największą wina obarcza się jego za brak LM