SCUDETTO


Pavlović dla LGdS: "Nowy Milan robi świetne wrażenie, będziemy grać bardziej ofensywnie"

31 lipca 2026, 00:12, Redakcja Wywiady
Pavlović dla LGdS:

Trening zakończył się kilka godzin wcześniej, ale wczoraj wieczorem, jeszcze przed kolacją, Strahinja Pavlović wciąż czuł zmęczenie, jakby dopiero co zszedł z boiska w Sam Kerr Football Center. Siedząc w jednym z foteli luksusowego hotelu Milanu z zapierającym dech w piersiach widokiem na panoramę Perth, serbski obrońca opowiedział o swoich marzeniach i ambicjach na nowy sezon, który rozpoczyna się pod wodzą kolejnego trenera – już czwartego, odkąd w 2024 roku został sprowadzony z Salzburga. Pavlović chce wymazać z pamięci gorzki finał poprzednich rozgrywek, kiedy Milan po raz drugi z rzędu nie zdołał zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Jest przekonany, że tym razem zakończenie będzie inne. Bardzo podoba mu się również zwycięska mentalność właściciela Cardinale oraz trenera Amorima. Sam mówi o konieczności myślenia mecz po meczu, pracy dzień po dniu i budowaniu mentalności zwycięzców, która pozwoli uniknąć wpadek z drużynami ze środka i dołu tabeli. Na koniec zdradził też swoje największe marzenie – zdobycie mistrzostwa Włoch. To słowa lidera zespołu, który jego zdaniem, wzmocniony przez Gilę, Gonçalo Ramosa i fenomenalnego Modricia, może walczyć o najwyższe cele.

Rozpocząłeś trzeci sezon w Milanie. Jakie są pierwsze wrażenia ze współpracy z Amorimem i nowym sztabem?
"Jak na razie wszystko układa się bardzo dobrze i pracujemy we właściwy sposób. Trener jest pozytywną osobą. Widzę wiele ciekawych pomysłów i mam nadzieję, że w nadchodzącym sezonie będziemy jeszcze lepsi niż w poprzednim".

Co zmieniło się pod względem taktycznym? Będziecie grać bardziej agresywnie i ofensywnie?
"Nie mogę zdradzić wszystkich naszych pomysłów taktycznych (śmiech), ale zmian jest sporo. Jak mogliście zobaczyć w pierwszym sparingu, staramy się grać wysoko ustawioną linią obrony i myślę, że to będzie największa różnica. Uważam też, że trener chce, abyśmy znacznie intensywniej pressowali i przez większość meczu utrzymywali się na połowie rywala".

W poprzednim sezonie stałeś się jednym z ulubieńców kibiców, zdobywając pięć bramek. Czy czujesz teraz większą odpowiedzialność?
"Mamy niesamowitych kibiców. Gra dla Milanu i możliwość noszenia tej koszulki zawsze wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Najmniej, co możemy zrobić, to dawać z siebie sto procent".

Nadal wracasz myślami do porażki z Cagliari z 24 maja, która przekreśliła awans do Ligi Mistrzów?
"Szczerze mówiąc, nawet nie obejrzałem tego meczu ponownie. Zazwyczaj po każdym spotkaniu oglądam cały mecz albo przynajmniej gole, ale do tamtego Milan – Cagliari już nie wracałem, bo to zbyt boli".

Jakie wrażenie zrobili na Tobie nowi zawodnicy: Mario Gila i Gonçalo Ramos?
"Sprowadziliśmy dwóch bardzo dobrych piłkarzy. O Gili mogę powiedzieć więcej, bo jest obrońcą i w zeszłym sezonie kilka razy grałem przeciwko niemu, gdy reprezentował Lazio. Dla mnie za każdym razem był najlepszym zawodnikiem na boisku. Ma ogromne umiejętności i bardzo nam pomoże, szczególnie dzięki jakości w rozegraniu piłki. Jest też bardzo agresywnym obrońcą, dlatego uważam, że idealnie pasuje do Milanu".

Ty i Modrić macie szczególną więź. Jak bardzo cieszysz się z faktu, że zostaje w drużynie?
"To niesamowite wiedzieć, że zostanie z nami przynajmniej jeszcze jeden sezon. A może nawet dłużej – zobaczymy. Luka to wyjątkowy człowiek. Kiedy masz obok siebie takiego mistrza, możesz nauczyć się bardzo wiele. Jest ode mnie znacznie starszy, ale gdy jesteśmy razem, mam wrażenie, jakbyśmy byli w tym samym wieku. Możemy rozmawiać o wszystkim, bo to naprawdę wspaniały człowiek".

Czegoś szczególnie się od niego nauczyłeś?
"Przede wszystkim jego podejścia do futbolu. To niezwykły profesjonalista. Mam wrażenie, że każda minuta spędzona w Milanello ma dla niego konkretny cel – od rutyny przed treningiem po sposób dbania o własne ciało. Ma 41 lat, a na boisku nigdy nie wygląda na zmęczonego. Nigdy nie sprawia wrażenia, że czegoś mu się nie chce. Zawsze pierwszy rusza do biegu i robi to z uśmiechem. Niesamowite jest dla mnie, że wciąż ma w sobie tyle pasji do piłki".

A gdzie widzisz siebie w takim wieku?
"Nie wiem. Mam nadzieję, że będę taki jak on".

W tym sezonie zagracie w Lidze Europy. To nie Liga Mistrzów, ale Milan nigdy wcześniej nie wygrał tych rozgrywek. Czy to ważny cel?
"Oczywiście wszyscy wolelibyśmy wygrać ostatni mecz poprzedniego sezonu i grać w Lidze Mistrzów. Ale Liga Europy to także wielkie rozgrywki. Naszym celem jest walka o trofeum i bardzo się cieszę, że będziemy mieli taką szansę. Moim zdaniem znacznie lepiej grać co trzy lub cztery dni niż mieć tylko mecze Serie A i trenować przez cały tydzień".

Cardinale i Amorim otwarcie mówią o walce o mistrzostwo i drugą gwiazdkę. Podoba Ci się taka bardziej ambitna mentalność?
"Żeby osiągać wielkie cele, trzeba je sobie stawiać. Bardzo podoba mi się taki sposób myślenia. Powtarzałem to także w poprzednim sezonie – musimy koncentrować się na sobie i iść krok po kroku. Ambicja zdobywania trofeów jest słuszna, ale trzeba realizować ją mądrze, mecz po meczu. Jeśli tak będziemy postępować, jestem pewien, że osiągniemy wielkie rzeczy".

W sezonie 2025/2026 straciliście zbyt wiele punktów z teoretycznie słabszymi rywalami. Dlaczego?
"Myślę, że przede wszystkim był to problem mentalny. Przeciwko takim drużynom nie graliśmy z takim nastawieniem jak w derbach czy meczach z czołówką. Kiedy byliśmy faworytami, zabrakło nam głodu zwycięstwa. Nie można wygrywać z Interem, Napoli i innymi zespołami z czołówki, a potem przegrywać z drużynami, które na papierze powinno się pokonać. Dlatego uważam, że to był przede wszystkim problem naszej głowy. Nie widzę innego wyjaśnienia".

Jak przywitałeś Leão po powrocie?
"Dałem mu trochę odpocząć i jeszcze zbyt wiele z nim nie rozmawiałem. Będzie na to czas".

Masz nadzieję, że Rafa zostanie w Milanie?
"To znakomity piłkarz i chciałbym, żeby z nami został".

Na treningach kryłeś Camardę. Jakie zrobił na Tobie wrażenie? Może być objawieniem sezonu?
"Mogę mówić o nim wyłącznie dobrze. W porównaniu z pierwszym razem, kiedy go zobaczyłem, bardzo się rozwinął: zarówno piłkarsko, jak i fizycznie. Nadal jest bardzo młody i myślę, że to może być dla niego naprawdę ważny sezon. Świetnie wykańcza akcje, a wraz z kolejnymi doświadczeniami może osiągnąć w Milanie naprawdę wiele".

Czy jest jeszcze jakiś młody zawodnik, który zrobił na Tobie wrażenie podczas zgrupowania?
"Oprócz Camardy pozytywnie zaskoczył mnie Kostić. Przejście z ligi serbskiej do klubu Serie A, a zwłaszcza do Milanu, nie jest łatwe. Dobre wrażenie zrobił też na mnie Comotto. Jest jeszcze bardzo młody i może się bardzo rozwinąć, ale najbardziej podoba mi się to, że gra tak, jakby miał już za sobą sto meczów w Serie A. To jego wielki atut".

Jakie jest Twoje marzenie na ten sezon?
"To bardzo proste... Marzę o zdobyciu mistrzostwa Włoch".

Rozmowę przeprowadził Andrea Ramazzotti i została opublikowana na łamach La Gazzetta dello Sport.


#

3 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
King Maldini
King Maldini
31 lipca 2026, 00:32
Uwielbiam charakter tego gościa, ale błagam, niech ktoś się po niego zgłosi. Jakieś zaskakujące Newcastle za 40+10. To nie jest zawodnik pod Amorima, a ja nie chcę znowu zawałów serca przez jego niepewne interwencje. Totalny brak zdolności szybkiego rozgrywania piłki w drużynie, która się na tym opiera. Z bólem serca, niech się w klubie obudzą, naprawdę...
1
Rossu
Rossu
31 lipca 2026, 00:39
Jak zamiast niego ma przyjść jakiś kolejny Odogu, to już wolę, żeby został. I tak zaliczył duży progres w grze z piłką, myślę, że spokojnie jeszcze w tym "urośnie".
1
Mirek99999999
Mirek99999999
31 lipca 2026, 02:23
Nie no faktycznie zaliczył progres w grze z piłką, asysta w meczu z Celtikiem tego dowodzi:)
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się