SCUDETTO


Zmarł Franco Baresi, legendarny kapitan AC Milan i włoskiej reprezentacji. Miał 66 lat

31 lipca 2026, 07:57, Redakcja Aktualności
Zmarł Franco Baresi, legendarny kapitan AC Milan i włoskiej reprezentacji. Miał 66 lat

W wieku 66 lat zmarł Franco Baresi, jeden z najwybitniejszych i najbardziej ikonicznych obrońców w historii Milanu oraz włoskiego futbolu. Legendarny kapitan Milanu i reprezentacji Włoch, wielokrotny mistrz Europy i świata z klubem, a także jedyny piłkarz, który na mistrzostwach świata zdobył pierwsze miejsce (choć nie wystąpił w żadnym meczu), drugie i trzecie.

Informację o jego śmierci przekazał sam AC Milan za pośrednictwem mediów społecznościowych: "Historia Milanu pogrążyła się w łzach po odejściu Franco Baresiego. Jego przykład i głębia charakteru pozostaną na zawsze – podobnie jak koszulka z numerem 6 – integralną i fundamentalną częścią DNA oraz drogi całego klubu. Kondolencje, które AC Milan składa rodzinie Franco Baresiego, są tymi samymi, jakie każdy kibic Milanu składa dziś samemu sobie w tej niezwykle bolesnej chwili".

Po zakończeniu kariery w 1997 roku Milan zdecydował się zastrzec jego koszulkę z numerem 6. W 2025 roku przeszedł operację z powodu guzka w płucu. Wydawało się, że najgorsze ma już za sobą, jednak nawrót choroby okazał się śmiertelny. W ostatnich dniach jego stan gwałtownie się pogorszył, a wcześniej w mediach pojawiały się fałszywe informacje o jego śmierci.

Wiadomość o śmierci legendy Milanu oznacza koniec pewnej epoki dla klubu z Via Aldo Rossi oraz dla wszystkich miłośników piłki nożnej. Baresi przez ponad dwadzieścia lat był uosobieniem Milanu, symbolem czerwono-czarnej koszulki i punktem odniesienia dla całych pokoleń kibiców. Wychowanek akademii Milanu, przez całą zawodową karierę reprezentował tylko jeden klub, odnosząc liczne sukcesy i zapisując niezapomniane karty w jego historii.

Kariera Baresiego w Milanie
Franco Baresi urodził się 8 maja 1960 roku w Travagliato, w prowincji Brescia, dwa lata po swoim bracie Giuseppe, który przez 16 sezonów grał w Interze. Jego piłkarska droga rozpoczęła się bardzo wcześnie, gdy został zauważony przez Italo Galbiatiego i trafił do młodzieżowych drużyn Milanu. W pierwszym zespole zadebiutował w 1978 roku, mając zaledwie 17 lat, w wyjazdowym meczu z Hellasem Werona.

"Piscinin" ("Maluch") z czasem stał się "Kaiserem Franzem", przechodząc z Milanem przez wszystkie etapy historii klubu – od mistrzostwa Włoch w sezonie 1978/1979, poprzez dwa sezony spędzone w Serie B na początku lat 80., aż po legendarną erę "Nieśmiertelnych" Arrigo Sacchiego i "Niezwyciężonych" Fabio Capello. Zawsze jako kapitan, z numerem 6 na plecach i uniesioną ręką sygnalizującą spalone rywali. Karierę zakończył po sezonie 1996/1997, dokładnie dwadzieścia lat po swoich pierwszych występach w Milanie.

Baresi w reprezentacji – od powołania Bearzota po cud w Pasadenie
Franco Baresi był również symbolem reprezentacji Włoch. Pierwszy oficjalny występ zaliczył w grudniu 1982 roku przeciwko Rumunii w eliminacjach do Euro 1984. Wcześniej został jednak powołany przez Enzo Bearzota na Euro 1980 oraz zwycięskie mistrzostwa świata w Hiszpanii w 1982 roku, gdzie należał do historycznej drużyny, choć nie zagrał ani minuty.

Od czasów selekcjonera Azeglia Viciniego był podstawowym zawodnikiem i liderem reprezentacji. Był jednym z filarów drużyny podczas mundialu Italia '90, zakończonego zdobyciem brązowego medalu, a cztery lata później w Stanach Zjednoczonych pełnił funkcję kapitana. Mimo zerwania łąkotki w drugim meczu przeciwko Norwegii, w niezwykły sposób wrócił do zdrowia na finał z Brazylią. Rozegrał znakomite spotkanie, lecz w serii rzutów karnych nie wykorzystał swojej jedenastki, a tytuł mistrzowski przypadł Brazylijczykom. We wrześniu tego samego roku rozegrał ostatni mecz w reprezentacji – przeciwko Słowenii w eliminacjach do Euro 1996.

Dorobek Baresiego
Lista trofeów Franco Baresiego jest równie imponująca jak jego kariera. Z Milanem zdobył sześć mistrzostw Włoch, trzy Puchary Europy/Ligi Mistrzów, dwa Superpuchary Europy, dwa Puchary Interkontynentalne, dwa mistrzostwa Serie B, cztery Superpuchary Włoch oraz Puchar Mitropa. Z reprezentacją Włoch wywalczył mistrzostwo świata w 1982 roku, brązowy medal na mundialu Italia '90 oraz srebrny medal podczas mistrzostw świata w Stanach Zjednoczonych w 1994 roku.


#

84 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
kaka8
kaka8
2 sierpnia 2026, 06:57
♥️6♥️
1
milan2002
milan2002
1 sierpnia 2026, 23:40
Spoczywaj w pokoju. Zawsze zostaniesz w sercach kibiców. Zawsze pozostaniesz legendą.
0
bebok40
bebok40
1 sierpnia 2026, 23:30
Smutek, smutek mam w sercu, żegnaj Wielki Mistrzu, Kapitanie. Podziwiałem Ciebie od 1989 roku [*]
Edytowano dnia: 1 sierpnia 2026, 23:31
0
banan1899
banan1899
31 lipca 2026, 23:10
Legendy nie odchodzą -stają się wieczne. Graj Franco w Niebiańskich Obłokach.
3
Marosso
Marosso
31 lipca 2026, 21:12
Spoczywaj w pokoju LEGENDO.
1
Daman
Daman
31 lipca 2026, 20:17
Żegnaj mistrzu !
1
Pablo78
Pablo78
31 lipca 2026, 19:29
Franco był idolem wzorem(jako piłkarz i jako człowiek) sercem i prawdziwym kapitanem DNA Milanu!!!!
Dla mnie jest to nie do uwierzenia aż brak mi słów.
Jeszcze niedawno był na meczach, ciągle w pamięci mam mecze gdzie grał razem z Maldinim, Mauro Tassottim tworząc wzór obrony,postawy.Grazie Franco dziękuję za wszystko to były wspaniałe czasy. RIP.
4
MEDIOLANUMACM
MEDIOLANUMACM
31 lipca 2026, 17:43
Ciao il mio Capitano, leggendario 6.

Zazdroszczę tym, którzy mogli go oglądać na żywo bez wątpienia jeden z najlepszych obrońców wszechczasów. Wyprowadził ACM z Serie B jako kapitan a następnie zdominował z nim całą Europę jak i świat z reprezentacją. Dziękuję Ci mistrzu, że uczyniłeś ten klub wielkim [*].

Legendarny gracz z nr6 umiera w wieku 66lat co daję diabelską liczbę Grazzie di tutto il grande Capitano, sempre Rossonero [*].
5
pazioni
pazioni
31 lipca 2026, 17:42
Jesteś Wielki i zawsze będziesz moim MISTRZEM. Miałem zaszczyt oglądać i podziwiać Ciebie. Na zawsze w moim czerwono-czarnym sercu.
2
OnlyACM_
OnlyACM_
31 lipca 2026, 17:09
Niestety jestem za młody zeby pamietac jego primetime... Jezu ale 66 lat:( wiadomo ze zdrowia sie nie kupi, ale to nie jest wiek na smierć :(
3
stary_boss
stary_boss
31 lipca 2026, 17:02
Ciao Grande Capitane
1
Andre
Andre
31 lipca 2026, 17:02
To jest news, jak grom z jasnego nieba. To był jeden z legendarnych obrońców złotej ery Milanu. Miałem to szczescie, że żyłem w czasach jego kariery piłkarskiej i mogłem oglądac mecze z jego udziałem. Soczywaj w pokoju, kapitanie [*]
1
szyka
szyka
31 lipca 2026, 16:39
Żegnaj Kapitanie...
0
Orzelek79
Orzelek79
31 lipca 2026, 16:23
Nie wierzę , jak obuchem w leb. Najszczersze kondolencje .
2
Vol'jin
31 lipca 2026, 15:57
Cezar obrony na przełomie 80/90

tylko zabrakło najważniejszego trofeum reprezentacyjnego, zdobytego na boisku razem z Paolo. (Tak, wiem, żę ma zdobyte MŚ w 1982 roku, ale na boisku był 0 minut :))

Niestety w dobie internetu ktoś sobie dwa dni temu postanowił sobie zrobić bardzo niesmaczny wyścig o śmierci Il Capitano

0
milu78
milu78
31 lipca 2026, 15:37
Co tu pisac przepilkarz... Jeden z najwybitniejszych w historii kopanej. A jak do tego dodamy, ze spedzil cale zycie w jednym klubie... Cos niesamowitego w dzisiajszych czasach. Gdzie co poniektorzy potrafi nawet 3 kluby w jednym sezonie obskoczyc :
Edytowano dnia: 31 lipca 2026, 15:42
1
mpt1899
mpt1899
31 lipca 2026, 15:35
Moj idol i wzor jako obroncy. Sempre Franco!!! R.I.P Il Capitano
1
kusniak_22
kusniak_22
31 lipca 2026, 14:55
Co tu pisać, legenda i kapitan. Zawsze w sercach Milanistów.
2
Mil_online
Mil_online
31 lipca 2026, 14:53
Pięknie i trafnie napisane, każdy z kibiców Milanu powinien złożyć sobie dzisiaj kondolencje, umarła fundamentalna część klubu, środowiska, historii naszego klubu, o wiele za wcześnie. Za każdym razem jak człowiek był w Casa Milan liczył, że może Franco gdzieś przemknie, wyhaczy się go do zdjęcia i będzie pamiątka na całej życie. Niestety, już się nie uda.

Dla mnie to Van Basten był lepem na mediolański miód, ale historia Milanu Berlusconiego i Sacchiego to przede wszystkim historia Baresiego, który swoją osobą reprezentował wszystko, co w Milanie kiedykolwiek było najlepsze. Bez takich ludzi takie legendarne drużyny i środowiska nie powstają. On był w klubie zanim nadszedł Silvio i jego liry, blichtr i megagwiazdy.

Pamiętam jak dziś tego przestrzelonego karnego w USA w 1994 r. i szczerą rozpacz Kapitana.



5
milu78
milu78
31 lipca 2026, 15:18
Ja bym bardziej powiedzial, ze mediolanskim miodem byla cala trojka tulipanow. Przynajmniej u mnie tak bylo co widac od zawsze na roznych forach w moim awatarze.
0
fristajlos
fristajlos
31 lipca 2026, 14:51
Pieprzone raczysko...
2
ed_rush
ed_rush
31 lipca 2026, 14:22
Kiedy byłem dzieckiem i zacząłem świadomie oglądać piłkę nożną (jeszcze w latach 80'), to właśnie Franco Baresi był moim idolem. Nie van Basten, nie Gulit, czy inni wielcy ofensywni gracze, a właśnie Franco. To dzięki niemu zostałem kibicem czerwono czarnych i jestem do dzisiaj, już blisko 40 lat. Nigdy nie był za silny, za szybki, ale za to był niezwykle inteligentny. Zawsze wiedział gdzie się ustawić żeby zablokować czy odebrać piłkę. Takich piłkarzy już nie ma., oddanych jednemu klubowi przez całą karierę. Uwielbiałem go, czego dowodem jest mój awatar który od zawsze na tej stronie używałem. R.I.P. Franco.
Edytowano dnia: 31 lipca 2026, 14:25
7
Kiuro_ACM
Kiuro_ACM
31 lipca 2026, 14:12
Prawdziwy Rossonero . Nigdy nie wytarł sobie "gęby" Milanem, tak jak to wielu byłych Milanistów miewa w zwyczaju.

Spoczywaj w pokoju Kapitanie :(
3
ACstach
ACstach
31 lipca 2026, 13:59
Spoczywaj w pokoju Kapitanie.
1
Rafał0209
Rafał0209
31 lipca 2026, 13:04
Dlatego tak człowiek często wraca i tęskni za dzieciństwem wszyscy znajomi, sąsiedzi rodzina w pełni życia, pierwsi idole w formie biło pełnią życia kiedy człowiek poznawał świat wszyscy byli obecni, a z wiekiem przychodzą właśnie momenty chwile jak te, niby człowiek wie że takie jest życie rodzimy się po to by umrzeć, ale to zawsze jest mega smutne i nigdy do końca chyba z tym nie pogodzimy, żegnaj Legendo.
16
Piotrek1899
31 lipca 2026, 13:19
Bardzo ładnie to ująłeś :) W pełni się zgadzam.
3
MK92
MK92
31 lipca 2026, 13:00
Wzór kapitana i faceta w ogóle. Wierny swojemu słowu na dobre i na złe. Nie musiał dużo mówić, po prostu był i przez jego charyzmatyczną obecność cała drużyna czuła się pewniej. Do tego oczywiście dochodziły wybitne umiejętności czysto piłkarskie. Jeżeli czegoś trochę zazdroszczę starszym od siebie kibicom to właśnie tego, że mogli przeżywać występy tamtego Milanu z Baresim u steru. Gdy on kończył swoją wielką karierę, to ja miałem zaledwie 5 lat... Po Berlusconim w 2023 roku odeszła dziś kolejna ikona wielkiego Milanu... Wszystko się kiedyś kończy na tym świecie, ale odejście wielkiego mistrza w wieku 66 lat jest jednak niespodziewane...
3
ósmy
ósmy
31 lipca 2026, 12:54
0
DACM1988
DACM1988
31 lipca 2026, 12:48
Maradona ma znowu przechlapane. Świetny pomysł z kolorem strony. Takiego drugiego już nie dożyjemy.
Edytowano dnia: 31 lipca 2026, 12:49
3
Ultras_milanu
Ultras_milanu
31 lipca 2026, 12:48
Wam strona tez sie szara zrobila ?
1
Pablo78
Pablo78
31 lipca 2026, 19:35
to normalne na znak żałoby
0
DarQ
DarQ
31 lipca 2026, 12:40
Nie wiem czy taki rodzaj kapitalizmu podchodzi pod tzw. hieny cmentarne ale gdyby po śmierci jakiejś legendy wychodziły oryginalne koszuli piłkarza w dezajnie tamtych czasów to bym i tak ją kupił.
0
robert66
robert66
31 lipca 2026, 12:29
Nowy stadion (jeśli powstanie) MUSI nosić nazwe im. Franco Baresi
7
DarQ
DarQ
31 lipca 2026, 12:34
o TAK
2
Mil_online
Mil_online
31 lipca 2026, 13:51
Tylko że stadion będzie z Interem.
0
Kiuro_ACM
Kiuro_ACM
31 lipca 2026, 14:10
I między innymi dlatego nie powinniśmy go dzielić z merdami.
2
DarQ
DarQ
31 lipca 2026, 15:46
Kiuro
Baresiemu by to nie przeszkadzało.
STADIO FRATELLO BARESI
Wilk syty i owca cała.
2
Pablo78
Pablo78
31 lipca 2026, 19:37
Dokładnie - tak powinno być Francowi to się należy!!!!!
0
Rossu
Rossu
31 lipca 2026, 12:27
Spoczywaj w pokoju, Wielka Legendo!
1
Maju
Maju
31 lipca 2026, 12:19
Wyobrażałem sobie, grając z kolegami w latach 90., siebie jako Baresiego wyciągając na wierzch koszulkę.
1
Tanger
Tanger
31 lipca 2026, 12:10
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie [*]
1
hyrus13
hyrus13
31 lipca 2026, 12:06
Żegnaj Mistrzu.
0
DarthImpaler
DarthImpaler
31 lipca 2026, 11:55
Żegnaj Legendo. Kolejny z Wielkich odchodzi do wiecznego Milanu. Spoczywaj w spokoju.
0
Pablo78
Pablo78
31 lipca 2026, 11:44
Wzór jako piłkarz i jako człowiek!!!! Poprostu "DNA" Milanu.

Grazie Franco za wszystko!!!

Strasznie mi smutno aż się w głowie nie mieści...
1
Mieszko
Mieszko
31 lipca 2026, 11:36
Żegnaj legendo!

Od Franco zaczęła się moja przygoda z Milanem. Ależ on grał elegancko!
1
Szewa90
Szewa90
31 lipca 2026, 11:23
Ale reprezentacja Włoch była wtedy potężna. RIP Mistrzu.
2
robert66
robert66
31 lipca 2026, 10:56
Żegnaj legendo :(
0
lyndonmilan
lyndonmilan
31 lipca 2026, 10:49
Grazie Franco

Spoczywaj w spokoju
0
MrCostacurta
MrCostacurta
31 lipca 2026, 10:29
Fatalna wiadomość. Zawsze żałowałem że zakończył karierę na kilka lat zanim zacząłem się interesować piłką i nigdy nie było mi dane oglądać go w akcji.
Spoczywaj w pokoju.
1
MrAncelotti
MrAncelotti
31 lipca 2026, 10:25
Nie robiłem statystyk ale mam wrażenie, że znaczna większość piłkarzy umiera przed 80-tym rokiem życia.
Czyli ten wieloletni, zaczynający się już od dzieciństwa, "sportowy styl życia" nie przyczynia się istotnie do wydłużenia życia.
0
Milanboy
31 lipca 2026, 10:27
Bo to jest niestety sport wyczynowy który mocno wpływa na układ nerwowy niestety.
0
KaRoL_
KaRoL_
31 lipca 2026, 10:22
Legenda Milanu i niezapomniany nr 6

Spoczywaj w pokoju .
0
Piotrek1899
31 lipca 2026, 10:10
Spoczywaj w pokoju, Mistrzu, Legendo.
Jak mi smutno...
1
SNIPER
SNIPER
31 lipca 2026, 09:58
Barwsi i Maldini to dla mnie najjaśniejsze symole Milanu. Jeden zgasl... :(
1
Lomaxini
Lomaxini
31 lipca 2026, 09:45
Spoczywaj w pokoju
0
Michał92
Michał92
31 lipca 2026, 09:39
Co za informacja z rana, jak mokrą szmatą w ryj....
RIP Il Capitano :(
2
Maximilanista
Maximilanista
31 lipca 2026, 09:20
To właśnie od drużyny przez niego dowodzonej zaczęła się moja podróż czerwono - czarnym pociągiem. To był perfekcyjny team, z wielkimi indywidualnościami - doskonale zaprojektowana, naoliwiona i pracująca na 100% machina, w której każdy znał i każdy realizował swoje zadania boiskowe, wzajemnie się uzupełniając. Ale Szef był tylko jeden. Jego charakter, jego mądrość, jego umiejętność czytania gry i zdolności przywódcze sprawiały, że wszyscy jego koledzy z defensywy (z innych formacji zresztą też) wspinali się na szczyty swoich możliwości. Nie był wybitnie szybki, nie przytłaczał też rywali warunkami fizycznymi, nie mógł pochwalić się potężnym strzałem... Ale dysponował wybitną inteligencją boiskową i potrafił przewidzieć, co zrobi przeciwnik, zanim on sam podjął decyzję - przez co, przy swojej nieustępliwości i umiejętnościach odbioru piłki, Baresi potrafił być prawdziwym koszmarem dla najwybitniejszych napastników. To dzięki Franco i jego charyźmie lidera - Milan był swego czasu potworem, któremu strzelić gola - było ogromnym osiągnięciem..

Jestem zszokowany. Nie spodziewałem się. Zbyt szybko. Stanowczo zbyt szybko odszedł człowiek, który był Milanistą chyba największym ze wszystkich.

Miałem zaszczyt widzieć go na żywo w meczu Milan - Zagłębie Lubin (4:0) w meczu Pucharu UEFA (dziś to się Liga Europy nazywa i nie ma podjazdu do ówczesnych rozgrywek). To przede wszystkim jego, Maldiniego i Weaha obserwowałem wtedy najbaczniej...

Spoczywaj w pokoju, Szefie. Byłeś pierwszym Il Capitano, jakiego poznałem. Po Tobie było kilku wielkich, ale nikt nie dorówna nigdy Tobie.

Smutny dziś dzień będę miał. Chodząc po moich ukochanych pagórkach, oglądając piękne krajobrazy - niejeden raz dzisiaj pomyślę o Tobie...
Edytowano dnia: 31 lipca 2026, 09:24
11
GWIDON1979
GWIDON1979
31 lipca 2026, 09:16
Żegnaj legendo
Zawsze zostaniesz w pamięci

Dwóch ojców sukcesu Wielkiego MILANU patrzą już na San Siro z góry
2
savicevic88
savicevic88
31 lipca 2026, 09:03
Przykra i smutna wiadomość. Odpoczywaj po tej drugiej, lepszej stronie.
0
1  2    >

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się